The Tales of Bingwood - nowa przygodówka w klimatach fantasy
Dodane przez Przemo dnia 07.11.2008 23:28
The Tales of Bingwood to klasyczna gra przygodowa typu point and click zrealizowana w iście starym stylu, przypominająca produkcje z lat 1990-1995 oraz tytuły wydawane na niezapomnianej konsoli NES (u nas rozsławiona przeróbka tej konsoli, czyli Pegasus :)). Gra tworzona jest przed debiutanckie niezależne studio BugFactory mieszczące się w Finlandii. Twórcy podzielili całą historię na trylogię.
Treść rozszerzona
The Tales of Bingwood to klasyczna gra przygodowa typu point and click zrealizowana w iście starym stylu, przypominająca produkcje z lat 1990-1995 oraz tytuły wydawane na niezapomnianej konsoli NES (u nas rozsławiona przeróbka tej konsoli, czyli Pegasus :)). Gra tworzona jest przed debiutanckie niezależne studio BugFactory mieszczące się w Finlandii. Twórcy podzielili całą historię na trylogię.

Pierwsza z nich To Save a Princess. Fabuła wydaje się być dosyć prosta, właściwie to zdradza ją już sam tytuł. Rzecz dzieję się w jakimś królestwie, gdzie król dobrze sprawuje swe żądze. Panuje ład i porządek, do czasu, aż Zły Czarnoksiężnik wraz ze swym poplecznikiem uprowadzają córkę króla - Księżniczkę Lilianę. Władca wpada w panikę, ogłaszając mieszkańcom, że ten kto sprowadzi dziewczynę z powrotem, otrzyma nagrodę. Jak to zwykle bywa w tego typu opowieściach, nie wcielimy się w białego rycerza ze lśniącą zbroją, a typa antybohatera - skromnego syna prostego rybaka - Toma Driftwooda. No, ale cóż począć, Tom wyrusza w długą podróż za złym magiem rozwiązując przy tym najrozmaitsze zagadki i trudności. Tropiąc porywacza, będziemy musieli przejść przez m.in pełen niebezpieczeństw Ciemny Las (The Shady Forest).

Tak właśnie prezentuje się pierwszy epizod The Tales of Bingwood. Teraz kilka słów o warstwie technicznej. Pewnie część z Was oglądając screeny, zastanawia się po co zawracam sobie tym głowę. Z początku również myślałem w ten sposób, ale z nudów pobrałem sobie wersję demonstracyjną, umieszczoną na witrynie developera (ok. 20 MB). Efekt, poszedłem spać o czwartej nad ranem. Pikselowana grafika i animacje, nie napawają optymizmem. Jak twórcy sami mówią, gra inspirowana jest na przygodówkach typu retro, w tym pierwszych dwóch częściach Monkey Island. Solidną cechą TToB jest wspaniała gra aktorów oraz realistyczne efekty dźwiękowe. Tym przygodówka potrafi naprawdę przyciągnąć. W czasie podróży napotkamy ok. 25 różniących się charakterem postaci oraz odwiedzimy 28 barwnych i klimatycznych lokacji. gra posiada też dużą dawkę humoru, który według mnie naprawdę śmieszy. Polecam!

Niestety, To Save a Princess jest produktem komercyjnym, rozpowszechnianym jedynie przez wspomnianą wcześniej stronę developera. Pełną wersję możemy nabyć za 7.95 Euro. Wkrótce powinny pojawić się informacje o kolejnych epizodach.