Tytuł: Adventure Zone - Przygodówki od A do Z :: Alternativa

Dodane przez Kami dnia 08.06.2012 14:24
#9

Ech, skończyłam Alternativę.

Co prawda fabuła trochę polepsza się z biegiem czasu, ale potem nadchodzi koniec, który jest chyba najgorszym końcem końców w historii gier... Może oprócz ME3. Wink2 Naprawdę, projektant poziomów musiał nie brać pod uwagę krzywej akcji, a krzywą logiki. xD Ta gra zaczyna się bez sensu, potem trochę idzie, kolejny wątek całkowicie bez sensu, nie wiadomo o co chodzi, potem znowu trochę się uspokaja i nabiera sensu, aby pożegnać gracza z przekonaniem, że grał zupełnie po nic! Czy to tylko mi się wydaje, że gry nie powinny tak wyglądać? Bosz

Co ciekawe - Czechy są rozwinięte technologicznie, a Brazylia zostawiona tak jak jest. Lol2 Mimo, że jest tam bardzo ważna jednostka korporacji z gry.

Ostatecznie patrząc na AZetkową skalę ocen wystawię grze 4

4 - ma pewne zalety, ale nikną one w morzu wad


Z jednej strony w fabule jest ujęty całkiem ciekawy koncept, który niestety umarł gdzieś w spisywaniu scenariusza. Tak samo przez samą fabułę, jak i płytkie postacie, z ich głosami z katarem siennym. Przy samych zagadkach też jakby nie mogli ustalić jednego poziomu. Większość jest dość banalnych, jak np. wspomniana przez Przema z kluczem i blachą. Z kolei inne, jak kody są po prostu trudne i wielu zapewne nie obejdzie się bez solucji. Dodajmy jeszcze tą straszną grafikę nie należącą do tej dekady (choć przyznam Przemo rację - kąt widzenia jest rzeczywiście poza ogólną sztampą), która wygląda lepiej na screenach, niż podczas gry. Irytującą czasami, tanią muzykę i kompletny brak klimatu. Spodziewałam się detektywistycznego cyberpunku, a dostałam grę wyglądającą na starą niezależną produkcję, która za wcześnie wyszła ze studia. Czasami trochę wciągającą, a czasami męczącą. W dodatku z problemami technicznymi. Szkoda.