Tytuł: Adventure Zone - Przygodówki od A do Z :: The Moment of Silence

Dodane przez mendosa dnia 26.05.2006 11:39
#23

Cóż, przyszła pora na "mały rewanż" Cholernie Mściwego Korektora AZ (czyli mnie :cyclop: ). Jak na razie, przeczytałem ledwie początek recenzji Davero, i mam kilka uwag.

Davero w recenzji "Chwili Ciszy", zamieszczonej na Innej Witrynie, a zwanej dalej "recenzją", napisał :
Automatyczne taksówki SatCar nie mają jednak w zwyczaju tak agresywnej jazdy...


Nie podoba mi się ta personifikacja automatów, choć jako zabieg stylistyczny - jest dopuszczalna (zdania różnych językoznawców mogą być odmienne).

Davero w recenzji napisał :
Wiedziony przeczuciem podchodzisz do wizjera w drzwiach, by zobaczyć jak antyterroryści wywlekają z mieszkania obok twojego sąsiada Grahama Oswalda, dziennikarza.


W drzwiach jest niepotrzebne, a jeśli już - podchodzisz do drzwi, spoglądasz przez wizjer.

Druga część zdania powinna wyglądać tak:
by zobaczyć, jak antyterroryści wywlekają z mieszkania obok, twojego sąsiada Grahama Oswalda, dziennikarza.

lub tak:
by zobaczyć, jak antyterroryści wywlekają z mieszkania twojego sąsiada Grahama Oswalda, dziennikarza.

albo tak:
by zobaczyć, jak antyterroryści wywlekają twojego sąsiada Grahama Oswalda, dziennikarza, z mieszkania obok.


Davero w recenzji napisał :
Wprowadzenie zrealizowane jest naprawdę pomysłowo, swoją dynamiką umiejętnie podgrzewając emocje.


Napisałbym to tak:
Wprowadzenie zrealizowane jest naprawdę pomysłowo, a swoją dynamiką umiejętnie podgrzewa emocje.


I jeszcze takie małe "ukąszenie"Bubu, zwrot "u zarania" - jest moim zdaniem zbyt górnolotny, ale to moje zdanie.

Gdy w wolnej chwili przejdę dalej (znaczy - przeczytam więcej), opiszę kolejne wrażenia, jakie wywołała u mnie lektura recenzji Davero.

Edytowane przez mendosa dnia 26.05.2006 11:44