Tytuł: Adventure Zone - Przygodówki od A do Z :: Atlantis

Dodane przez mendosa dnia 25.02.2006 14:37
#1

Ja bym żadnego Atlantisa bez solucji nie przeszedł.. co innego Myst.
krówka-->Ja nie jestem sexistą, na innym forum mam nick "konik szachowy".. i też mam kopytka :twisted: iihaha :wink:

Dodane przez krówka dnia 26.02.2006 19:18
#2

No prosze Mendosa - solidarność kopytek XD

I wiecie co... macie racje.... nie da sie atlantis bez solucji przejść Grin sama do tego doszłam ! ;-)

Dodane przez SpokoWap dnia 26.02.2006 20:28
#3

Otóż to - próbowałem przejść Atlantis 2 bez solucji. Po paru godzinach zrezygnowałem z tego pomysłu Pfft Sporo zagadek da się przejść bez poradnika, ale trafiają się takie, przy których każdy wymięka :grin:

Dodane przez daz dnia 26.02.2006 20:53
#4

Na pewno ktos musi je przejscGrin Przeciez autorzy nie pisza od razu solucji, nie? Nie?

Dodane przez SpokoWap dnia 27.02.2006 18:27
#5

Bubu Różnie to bywa :-D

Dodane przez qbrex dnia 27.02.2006 20:04
#6

A ja w Atlantisie zaciąłem się po uwolnieniu...tej, jak jej tam było? Bubu ...księżniczki. Tam była jakaś zagadka z łukiem, no i się zaciąłem. Później okazało się (po przeczytaniu solucji) wejść do jakieś lokacji i cośtam zrobić z łukiem.

Dodane przez krówka dnia 03.03.2006 17:31
#7

taaaaadam ! Grin No i przeszłam pierwszą część atlantisa II(irlandie) Grin. PRAWIE ale to PRAWIE sama 8)

Dodane przez Black Predator dnia 03.03.2006 17:34
#8

Zawsze w Ciebie wierzyłem!
Gratuluję!

Dodane przez krówka dnia 03.03.2006 17:54
#9

Black Predator napisał:
Zawsze w Ciebie wierzyłem!
Gratuluję!


Sweet... Panowie seksiści bierzcie z niego przykład :-D

Dodane przez Zebius dnia 05.03.2006 12:17
#10

Zaliczyłem tylko "dwójkę" no i na tym poprzestałem, bo zraził mnie poziom trudności, a właściwie bezsensowność niektórych zagadek. Np. pod koniec gry z dopasowaniem kryształowej kuli do elementów krajobrazu (dokładnie nie pamiętam, grałem wiele lat temu), przecież to niewykonalne, no chyba że ktoś ma miesiąc wolnego czasu, który wykorzysta na kombinownie z tą jedną zagadką. A może ja przegapiłem jakieś podpowiedzi?

Poza tym grafika i muza świetne, spolszczenie też. Gdyby nie te frustrujące zagadki, to byłaby to jedna z moich ulubionych przygodówek.

Dodane przez qbrex dnia 05.03.2006 14:04
#11

Nigdy nie przepadałem za Atalntisami, wole Mysta...

Dodane przez Eggz Eye dnia 05.03.2006 16:39
#12

To ja też dorzucę, że zacząłem nie lubić Atlantisa...

Dodane przez SpokoWap dnia 05.03.2006 18:06
#13

Ja osobiście też wolę Mysta, ze względu na możliwość pooglądania ciekawych widoków Grin Za to w Atlantisie więcej się dzieje Bubu

Dodane przez qbrex dnia 05.03.2006 19:25
#14

Yoda napisał:
To ja też dorzucę, że zacząłem nie lubić Atlantisa...

Ale dlaczego? Atlantis to wspaniała gra. Może i z byt wysokim poziomem trudności, ale ś.p. Cryo odwaliło KAWAL DOBREJ ROBOTY.

Dodane przez daz dnia 05.03.2006 21:47
#15

Heretycy!! Atlantis to jedna z najlepszych serii przygodowek! Fakt, ze straszliwie trudne... no ale klimat panowie, klimat:)

Dodane przez Black Predator dnia 05.03.2006 22:10
#16

Ja natomiast uważam, że Atlantis jedyneczka jest rzeczywiście genialna - wspaniała fabuła, klimat, ciekawa grafika......
Dwójka już taka przeciętna, natomiast trójka w ogóle do mnie nie trafiła.

Dodane przez krówka dnia 06.03.2006 16:18
#17

w dwójce straszne zamieszanie ... w ogóle się odnaleść nie moge :-)

Dodane przez SpokoWap dnia 06.03.2006 17:05
#18

Moim zdaniem najciekawsza jest pierwsza część Atlantis 8) W dwójce, jak słusznie zauważyła Krówka jest trochę pomieszane wszystko, przez co klimat nieco się gdzieś gubi. Ale ogólnie w dwójkę też grałem z przyjemnością Bubu Szkoda, że Cryo już upadło Sad

Dodane przez mendosa dnia 07.03.2006 19:08
#19

Zebius -->jeśli trafisz "jedynkę", to zagraj, bo dwójka może zrazić, gdyż jest nieco "pokręcona", i nie bardzo wiadomo o co chodzi. Jedynka jest konsekwentna, grafika niewiele gorsza od dwójki, a muzyka "wymiata".
Trójka za to jest tak zakręcona, że w ogóle nie wiadomo o co chodzi, ale może to i dobrze...bo czujemy się abstrakcyjnie :wink: , i da się grać. W dwójce totalne zmiany otoczenia powodowały zamieszanie - ledwie się przyzwyczailiśmy do atmosfery danego miejsca, a już "change of places, change of spaces" (rymowanka moja, na podstawie New Dawn Fades JD), i cały klimat idzie się paść...

Dodane przez krówka dnia 27.03.2006 15:48
#20

taaaadaaaaaam ! Jukatam zdobyty Pfft. Zajęło mi to chyba 2 miesiące, ale w końcu sie uporałam Grin. Gdyby nie to, że musiałam kompa resetować co 5 minut bo się zwieszał, pewnie szkończyłabym wcześniej...wczoraj... jeszcze tylko Chiny i II część Atlantisa zaliczona Grin