Tytuł: Adventure Zone - Przygodówki od A do Z :: Filmy

Dodane przez Kiirama dnia 23.09.2011 11:46
#34

A ja chyba zacznę oglądać filmy Żuławskiego po ostatnio "zaliczonym" "Possession". Przyznam, że po pobieżnym przeczytaniu opisu i obejrzeniu trailera zainteresował mnie w nim tylko osobliwy klimat i Isabelle Adjani (-love-plz-). Nie spodziewałem się surrealistycznego, wielowymiarowego widowiska na takim poziomie. Jeśli lubisz wyrafinowane kino artystyczne, brak dosłowności i niekonwencjonalne podejście do tematu - to film dla ciebie. Reżyser prowadzi z widzem rozmowę nie z tej ziemi, atakuje przekazem, a racjonalność formy schodzi na dalszy plan. Polecam!


Dobre filmy wychodzą stadami a następnie jest przerwa i tak dalej, dalej.


Nic bardziej mylnego! Trzeba szukać, szukać i jeszcze raz szukać, i to nie tylko na zachodzie. Jeśli chodzi o horrory, bo widzę że cieszą się na AZ popularnością, serce kina grozy od dawna bije w Azji, to chyba każdy tutaj zebrany wie. Jeśli jednak macie dosyć przemoczonych dziewczynek wyłażących z telewizora i psychopatów w samurajskich strojach, patroszących przez 45 minut odurzoną kobietę, to polecam chociażby "Imprint" Takashiego Miike - na początek przygody z tym reżyserem inny jego film mógłby być za mocny. Idąc tym tropem wspomnę jeszcze o Shinyi Tsukamoto. Chociaż to już iście niezależne, trącące o underground kino (i nie każdemu do gustu przypadnie, wielu zarzuci mi pewnie snobizm i ekscytację "gniotami", żeby tylko pozostać "alternatywnym" ), to wcale tak głęboko kopać nie trzeba. Azja wymiata. Ostatnio nawet oglądałem jakiś japoński film z cyklu "wielki potwór atakuje" (nie, nie Godzilla ;P) - i znowu miłe zaskoczenie. Trudno mi to nawet było nazwać filmem dobrym, ale miło spędziłem dwie godzinki w egzotycznych klimatach, znudzony dotychczasowym powiewem Hollywood. Na pewno biło to na głowę taki chociażby "Cloverfield".

Edytowane przez Kiirama dnia 23.09.2011 11:48