Tytuł: Adventure Zone - Przygodówki od A do Z :: Taki żart, o muzyce :)

Dodane przez Black Predator dnia 16.05.2006 21:15
#1


Już sama nazwa zespołu brzmi jak plagiat.


Panie, porownujac sie do Freddyego Mercurego i jego zespolu "chyba" troche przesadzily.....
A sadze, ze wybraly raka nazwe zamierzenie.... niestety :|

Dodane przez krówka dnia 17.05.2006 17:25
#2

mi to się z Queen'em nie skojarzyło nawet.....być może dlatego, że nawet koło tego nie leżało Pfft

a jeszcze jedno ... drugą piosenke na mundial śpiewa nie kto inny jak nasz boski bo polski - NORBI !!! :o ... tak samo zenujacy jak piekne królewny :|

Dodane przez Black Predator dnia 17.05.2006 19:21
#3

Festiwal obciachowy, wiec nie ma sie co dziwic tej "reprezentacji"
Mnie tam zbytnio nie zalezy na tym, by Polska wygrala..... I tak nikt nie traktuje Eurowizji powaznie

Dodane przez krówka dnia 18.05.2006 09:10
#4

no niby task ale kurde skoro reprezentacja piłki nożnej jest do d... to przynajmiej piosenke moglibysmky miec na poziomie GrinWink2

Dodane przez AleX Under dnia 26.05.2006 14:13
#5

Ta. własnie. Piosenki. Nasuwa mi się refleksja dotycząca jakosmi muzyki nie w Polsce, ale ogólnie na swiecie... Czemu wszystko teraz musi być skomercjalizowanym guanem? Piosenki reprezentacyjne polskiej drużyny - grafomańskie teksty w rytm muzyki disco, skąpo ubrane panienki... Jak włączyć MTV to generalnie co trzecia piosenka to disco - przeróbka popularnych utworów pop z lat '70-'90... Oczywiście popularnośc owych dzieł sztuki opiera się jeno na trząsących dekoltem i tyłkiem skąpo ubranych panienkach w teledysku... Przypomina mi sie pewien dialog w Losuxie:


Sven: Jakiej muzyki słuchasz?
Jednooki bałwan z kosmosu: Każdej, w której są gołe babki w teledyskach!


Ech, piękny cytat. Jak widać, prawdziwości tego komiksu można z czasem odkrywać :) A ja żałuję, że żyję w epoce Sugarbabes, Mandaryny i Crazy Froga...

Dodane przez Black Predator dnia 26.05.2006 15:36
#6

Czemu wszystko teraz musi być skomercjalizowanym guanem?


Bo takich mamy dzis sluchaczy..... niestety....

Oczywiście popularnośc owych dzieł sztuki opiera się jeno na trząsących dekoltem i tyłkiem skąpo ubranych panienkach w teledysku


Niestety, to prawda. Szczegolnie raperzy z Usraju w tym przoduja.....

A ja żałuję, że żyję w epoce Sugarbabes, Mandaryny i Crazy Froga...


Ja troche tez. Aczkolwiek jest jeden plus - dobra muzyka jest powszechnie dostepna w sklepach. Mozesz sobie spokojnie kupic King Crimson, czy Pink Floyd. Za komuny takich udogodnien bys nie mial - nie mowiac juz o tym, ze wiekszosci najwkieszych zespolow bys w radiu w ogole nie uslyszal. Sadze wiec, ze Polacy zrobili pewien krok do przodu - teraz "jedynie" trzeba spopularyzowac dobra muzyke. A to jest w takiej samej mierze zalezne od radiowcow (bo to oni glownie karmia publike tym dzisiejszym guanem) i sluchaczy (bo oni chetnie to guano przyjmuja)
Szkoda tylko, ze, jak rzekles, obecnie super trendem na swiecie jest disco.....:confused: Jest to wielki krok do tylu, w stosunku do czasow, gdy rock krolowal....... :confused:

Dodane przez mendosa dnia 26.05.2006 16:07
#7

A ja żałuję, że żyję w epoce Sugarbabes, Mandaryny i Crazy Froga...

Nie przesadzajmy. Jest to także epoka Cranberries, Tool i Placebo (ci ostatni akurat mnie denerwują, ale da się ich słuchać).

Za komuny takich udogodnien bys nie mial - nie mowiac juz o tym, ze wiekszosci najwkieszych zespolow bys w radiu w ogole nie uslyszal.

Zależy o którym okresie komuny mówimy - w latach 80 - tych nie było już tak źle.
I czego wy chcecie od "rasowego" disco - wide Blue Monday kapelki New Order (1983)?? Nie gatunek jest do kitu, tylko aranżacje.

Dodane przez AleX Under dnia 27.05.2006 13:13
#8

mendosa napisał/a:
A ja żałuję, że żyję w epoce Sugarbabes, Mandaryny i Crazy Froga...

Nie przesadzajmy. Jest to także epoka Cranberries, Tool i Placebo (ci ostatni akurat mnie denerwują, ale da się ich słuchać).

Za komuny takich udogodnien bys nie mial - nie mowiac juz o tym, ze wiekszosci najwkieszych zespolow bys w radiu w ogole nie uslyszal.

Zależy o którym okresie komuny mówimy - w latach 80 - tych nie było już tak źle.
I czego wy chcecie od "rasowego" disco - wide Blue Monday kapelki New Order (1983)?? Nie gatunek jest do kitu, tylko aranżacje.


No baaaaa... Nawet techno może być fajne. Jak ktoś powiedział na innym forum bardzo mądrze: "Nie może narzekac na disco polo ten, kto wie, jak to jest przetańczyc na nim całą noc" :) Ale w porównaniu z Mandaryną czy Crazy Frogiem disco polo to ambitna muzyka...

A propos CF - ma wkrótce "parodiować" "We are the Champions" Queenu :shock: Aż się boję...

Oczywiście popularnośc owych dzieł sztuki opiera się jeno na trząsących dekoltem i tyłkiem skąpo ubranych panienkach w teledysku


Niestety, to prawda. Szczegolnie raperzy z Usraju w tym przoduja.....


Ale oni prynajmniej są wykonawcami pewnej sztuki, jaką jest rap, a nie produktami showbusinessu...

A ja żałuję, że żyję w epoce Sugarbabes, Mandaryny i Crazy Froga...


Ja troche tez. Aczkolwiek jest jeden plus - dobra muzyka jest powszechnie dostepna w sklepach. Mozesz sobie spokojnie kupic King Crimson, czy Pink Floyd. Za komuny takich udogodnien bys nie mial - nie mowiac juz o tym, ze wiekszosci najwkieszych zespolow bys w radiu w ogole nie uslyszal.


Ano, może i troche przesadziłem. I masz tu całkowitą rację.

Dodane przez Black Predator dnia 27.05.2006 17:04
#9


Zależy o którym okresie komuny mówimy - w latach 80 - tych nie było już tak źle.


Chodzilo mi o ta "gleboka konue". Sorrki za niedomowienie.......

Dodane przez mendosa dnia 03.06.2006 02:50
#10

Odydoz napisał/a:
mendosa napisał/a:
A ja żałuję, że żyję w epoce Sugarbabes, Mandaryny i Crazy Froga...

Nie przesadzajmy. Jest to także epoka Cranberries, Tool i Placebo (ci ostatni akurat mnie denerwują, ale da się ich słuchać).

Za komuny takich udogodnien bys nie mial - nie mowiac juz o tym, ze wiekszosci najwkieszych zespolow bys w radiu w ogole nie uslyszal.

Zależy o którym okresie komuny mówimy - w latach 80 - tych nie było już tak źle.
I czego wy chcecie od "rasowego" disco - wide Blue Monday kapelki New Order (1983)?? Nie gatunek jest do kitu, tylko aranżacje.


No baaaaa... Nawet techno może być fajne. Jak ktoś powiedział na innym forum bardzo mądrze: "Nie może narzekac na disco polo ten, kto wie, jak to jest przetańczyc na nim całą noc" :) Ale w porównaniu z Mandaryną czy Crazy Frogiem disco polo to ambitna muzyka...

A propos CF - ma wkrótce "parodiować" "We are the Champions" Queenu :shock: Aż się boję...

Oczywiście popularnośc owych dzieł sztuki opiera się jeno na trząsących dekoltem i tyłkiem skąpo ubranych panienkach w teledysku


Niestety, to prawda. Szczegolnie raperzy z Usraju w tym przoduja.....


Ale oni prynajmniej są wykonawcami pewnej sztuki, jaką jest rap, a nie produktami showbusinessu...

A ja żałuję, że żyję w epoce Sugarbabes, Mandaryny i Crazy Froga...


Ja troche tez. Aczkolwiek jest jeden plus - dobra muzyka jest powszechnie dostepna w sklepach. Mozesz sobie spokojnie kupic King Crimson, czy Pink Floyd. Za komuny takich udogodnien bys nie mial - nie mowiac juz o tym, ze wiekszosci najwkieszych zespolow bys w radiu w ogole nie uslyszal.


Ano, może i troche przesadziłem. I masz tu całkowitą rację.


Kurcze, jeżeli rap - jest sztuką - to Blue Monday kapelki New Order jest sztuką ponadczasową - "rasowe" "Euro-Disco" (no ba, P R O T O T Y P !! !!), a ja biedny miś, Jogi BaBu, nazywam się Mendosa ... Pablo Mendosa.

Edytowane przez mendosa dnia 03.06.2006 02:52

Dodane przez krówka dnia 04.06.2006 11:29
#11

powiedzmy sobie szczerze,że tuzin amerykańskich gwiazd, które przewracają półki w sklepach do góry nogami, święcące lale to po prostu nasze polskie disco polo po angielsku. Nadrabiają wyglądem, ciuchami i teledyskami..czasem skandalami i piekną angielszczyzną.
Albo weźmy na przykład Tokio Hotel - (heh)... wystarczył śmieszny wokalista, który wygląda jak dziewczynka, udawanie wirtuozów na gitarach (przyjzyjcie sie na teledyskach jak trzymają akordy Grin), i ogólny disco szoł i już cała polska kocha Tokio Hotel. no taaa. A wykonawców, którzy mogliby coś wnieść do muzyki traktuje się jako garażowych, którym nie trzeba poświęcać uwagi .eh eh eh
ale niemartwmy się wokalista TH pewnie zaniedługo będzie przechodził mutacje, to mu kariera ucieknie Pfft

Edytowane przez krówka dnia 04.06.2006 11:31

Dodane przez Black Predator dnia 04.06.2006 14:22
#12

Tokio Hotel


Ojejciu......

przyjzyjcie sie na teledyskach jak trzymają akordy


Nie widziałem żadnego teledysku, ale teraz mnie to zaintersowało :)

TH pewnie zaniedługo będzie przechodził mutacje, to mu kariera ucieknie


Hehe, myślałem o tym samym :)

Poza tym zgadzam się w stu procentach z zaprezentowanym punktem widzenia. Tokio Hotel powinno zostać usnięte ze sceny - na ich miejsce można by wsadzić jakiś wartościowy zespół.........

Poza tym, nie wiem, czemu odnieśli taki sukces - przeceiż ich piosneki są nędzne :nie: Cóż.........


Dodane przez Kami dnia 29.06.2006 16:52
#13

Minęło trochę czasu, a Tokio Hotel trwa i najwyraźniej rosną w siłę (okazało się, że po mutacji wokalisty zdobyli jeszcze więcej fanek).
:shock2: Bosz
Ale nie o tym chciałam pisać tylko o wielkim wydarzeniu - Paris Hilton. Ja naprawdę nie wiem jak można jej słuchać, a najbardziej przerażają mnie stacje radiowe. Wczoraj jadąc w autobusie (ledwo pięć przystanków) puszczali ją aż dwa razy. Świat zmierza ku zagładzie :zmieszany:

Dodane przez krówka dnia 01.07.2006 23:08
#14

o ile dobrze kojarze Paris Hilton była modelką ! pewnie nieumie się pozbyć cellulitu i się wzięła za śpiewanie !Pfft

Dodane przez mendosa dnia 01.07.2006 23:32
#15

Kami17 napisał/a:
Minęło trochę czasu, a Tokio Hotel trwa i najwyraźniej rosną w siłę (okazało się, że po mutacji wokalisty zdobyli jeszcze więcej fanek).
:shock2: Bosz


Aż strach się bać, gdy pomyślimy, co się stanie, gdy facetowi (?) się zarost pojawi ... a gdy zacznie siwieć Knebel Lol2

Ech, zjawiska p.t. London Sheraton (Paris Hilton), nie będę komentował ...
idę słuchać Black Sabbath :twisted: . :browar .

Dodane przez daz dnia 02.07.2006 09:19
#16

Gdybym mial tyle kasy, ile ona moze miec, to tez bym sobie nagral plyteGrin I druga pozniej. No i trzecia. A najlmniejszym problemem by bylo to, czy faktycznie potrafie spiewac.

Dodane przez Kami dnia 02.07.2006 13:12
#17

No Paris Hilton najbardziej znana jest z mm.. "filmu dla pełnoletnich", który nagrała ze swoim chłopakiem. Później go rzuciła, a on udostępnił film publicznie (był dostępny nawet w kioskach). Paris bardzo się zdenerwowała i pewnego dnia przechodząc obok kiosku ukradła płytkę z filmem (no coments). Albo z tego jak kiedyś założyła bardzo kusą sukienkę i "przypadkiem" odsłoniła zbyt dużo. Akurat los sprawił, że pozowała wtedy dla reporterów. Ogólnie taka osoba lubiąca zwracać na siebie uwagę Bosz

Dodane przez dr_worm dnia 25.01.2007 16:42
#18

Paris Hilton, Tokio Hotel - kto chce niech słucha :)
Moje uszy gustują w większym darciu mordy (i paradoksalnie w poezji śpiewanej) Wink2 Obecnie słucham z uwielbieniem najnowszego tworu Comy i płyty winylowej "W malinowym chruśniaku" Krystyny Jandy i Marka Grechuty...

Przeciwieństwa się przyciągają :)

Edytowane przez dr_worm dnia 25.01.2007 16:43