Tytuł: Adventure Zone - Przygodówki od A do Z :: Taki żart, o muzyce :)

Dodane przez mendosa dnia 18.03.2006 21:35
#1

Ja nie słucham Tokyo Hotel, dla przykładu 8) .

Dodane przez krówka dnia 18.03.2006 21:42
#2

Mendosa no jak możesz !!! Tokyo Hotel !! Oni sa tacy mroooczni :twisted: ... tacy dorosli ! to jest sluchaj przyszlosc ! yeah :-D

Dodane przez mendosa dnia 18.03.2006 21:52
#3

A jacy Przystojni Lol2 .
Nie słucham jeszcze De Mono, ale nie dlatego, że nie są przystojni :twisted: .

Dodane przez krówka dnia 18.03.2006 21:54
#4

No ja przyznam sie,ze myslalam,ze wokalista Tokyo Hotel jest kobie...eee..dziewczynką Grin
A DeMono.. hehe... taaaa... porażają urodą Pfft. Oni są znośni... na nerwy mi działa Kombi !! no agrh Grin

Dodane przez mendosa dnia 18.03.2006 22:07
#5

No co Ty, krówka "Słodkiego miłego życia", to był hymn "mojego" pokolenia Lol2 , dzięki "solówce" perkusyjnej Piotrowskiego (wcześniej SBB ) wykonywanej na "elektrodowych" bębenach Simmonsa, zacząłem grać muzykę :) . Nie mówiąc o eksperymentach z lat siedemdziesiątych. Kombi rządziło. To co robią teraz, zupełnie do mnie nie trafia :| .

Edytowane przez mendosa dnia 17.05.2006 08:09

Dodane przez Eggz Eye dnia 19.03.2006 08:51
#6

Ja nie słucham disco-polo. :-x

Dodane przez Black Predator dnia 22.03.2006 14:55
#7

mendosa napisał:
zacząłem grać muzykę


Tak?
Grałeś w jakimś zespole?

A co do Kombii - rzeczywiście, w latach 80 to była mega giwazda ROCKA i doskonali spadkobiercy stylu Europe. Niestety, pod koniec wspaniałcyh, eletronicznych lat 80 przyszli Guns N Roses, którzy przywrócili starego, dobrego, agresywnego rocka światu.
I chwała im za to.

Dodane przez mendosa dnia 23.03.2006 09:26
#8

Black Predator napisał:
Grałeś w jakimś zespole?

Tak, ale to było (jak mawia moja Mama) "tak dawno, że już nieprawda". Zresztą niepotrzebnie o tym pisałem, bo nie ma się czym chwalić.

Niestety, pod koniec wspaniałcyh, eletronicznych lat 80 przyszli Guns N Roses, którzy przywrócili starego, dobrego, agresywnego rocka światu.

Wyczuwam lekką ironię. Mam dziwne wrażenie, że to nie G N R przywrócili rocka światu, a takie np Jane's Addiction. Czyli znów Ameryka uratowała świat Lol2 . Lata 80-te wcale nie były okresem zastoju w muzyce, działo się wiele, ale niestety komercha zalewała uszy. Po 20 latach słucham np. The Human League, czy Ultravox - i jest tam czego posłuchać.

Dodane przez Black Predator dnia 24.03.2006 21:52
#9

mendosa napisał:
Mam dziwne wrażenie, że to nie G N R przywrócili rocka światu, a takie np Jane's Addiction


Dobra, załóżmy, że G N R przywrócili modę na Hard Rocka i styl życia ala Led Zeppelin (czyli wpadamy do hotelu, robimy całkowitą demolkę, właściciele hoteli się nas boją Lol )


mendosa napisał:
Tak, ale to było (jak mawia moja Mama) "tak dawno, że już nieprawda". Zresztą niepotrzebnie o tym pisałem, bo nie ma się czym chwalić.


A, przeciwnie. Szacunek, Mendosa....... Granie w zespole to przecież mega uczucie - to poczucie wspólnoty, razem tworzymy muzykę i te wszystkie dziwne dźwięki, które każdy z nas wydobywa ze swego instrumentu się tak ładnie komponują, wiosła tną, gary walą...... ech, rozmarzyłem się Pleased
Kiedy na samym początku przeczytałem Twoje posty, zastanawiałem się, czy grasz/grałeś w zepsole - w końcu każdy, kto kocha muzykę, wcześniej czy później sam chwyci za instrument......

Wracając do tematu - Tokyo Hotel to wg mnie takie niemieckie Ich Troje - wszyscy wiedzą, że to nędza straszna, a mimo to są w centrum zainteresowania........

A co do Kombii - szanuję ich bardzo. To co stworzyli w latach 80 to dobre songi (w końcu taka była wtedy moda, panowie wtedy wcale nie odstawiali "wiochy") - ale kontynuowanie tej stylistyki teraz, na początku dwudziestego pierwszego wieku, to drobne przegięcie. Choć, trzeba im to oddać, że nie używają już takich wkurzających syntezatorów Lol

Dodane przez mendosa dnia 24.03.2006 22:30
#10

Black Predator napisał:
Choć, trzeba im to oddać, że nie używają już takich wkurzających syntezatorów Lol

To właśnie "te wkurzające syntezatory" robiły klimat tej muzyki... , ba, gdyby nie Sławek Ł. - to już w latach 80- siątych mielibyśmy O.N.A., czy innego SkyWalkera...
Hmmm - nie powinienem pisać tego co, napisać chcę o Guns&Roses, więc tego nie napiszę...
Poczucie wspólnoty "Zespołu", kończy się "smrodem", gdy w pobliżu pojawia się "zapach" "kasy". Dźwięki stają się (dla większości) tylko dodatkiem.

Dodane przez qbrex dnia 25.03.2006 10:42
#11

Ale z Was są stare dinozaury:-D ...ja to nie pamiętam pierwszej połowy lat 90-tych :) Chociaż trzeba przyznać, że Kombi kilka razy słyszałem i podzielam zdanie mendosy, bez syntezatorów nie byłoby tego "klimatu" :)

Dodane przez mendosa dnia 05.04.2006 12:20
#12

Ja też nie pamiętam pierwszej połowy, tak do 93 roku, lat 90-tych (oj, imprezowało się - poznałem MLP i się skończyło :cry: ). Dinozaury??! Kurcze, ja mam nadzieję, że nie wyginiemy tak jak one wyginęły Lol2 .

Dodane przez Black Predator dnia 05.04.2006 21:15
#13

A ja pamiętam, że latem 1995 strasznie grzało.......... to mi najbardziej utkwiło we łbie........
No i rok 1994 - ostatnia studyjna płyta Pink Floyd...... Sad Co prawda jeszcze wtedy tego smutnego faktu nie byłem świadomy i się cieszyłem po prostu z nowo zakupionego albumu......

Dodane przez mendosa dnia 06.04.2006 09:20
#14

Tak - w 1995 roku w lipcu nie spadła ani kropla deszczu (no w Kraku przynajmniej)! Było git. Trzeba to uczcić :mrgreen: .

Dodane przez Black Predator dnia 06.04.2006 23:11
#15

mendosa napisał:
Tak - w 1995 roku w lipcu nie spadła ani kropla deszczu (no w Kraku przynajmniej)!


U mnie, w Oppolen też tak było! Grzało strasznie w dekiel - ech, szkoda, że już takiej pogody od co najmniej 5 lat nie widziałem :/ To było dopiero lato!
To co, Mendosa - czcimy? Lol

Dodane przez mendosa dnia 07.04.2006 08:33
#16

Jasne - dziś jakieś piwko przez sieć :cyclop: . A po świętach prawdopodobnie będę w Opolu - to można i w realu się styknąć :-D .

Dodane przez Black Predator dnia 07.04.2006 23:44
#17

A masz wodoszczelne łączę? Żeby się piwko nie zmarnowało Lol

Dodane przez mendosa dnia 08.04.2006 00:32
#18

Mam łącze "Radyjowe", więc nie zmarnuje się :-D .

Dodane przez krówka dnia 16.05.2006 16:22
#19

nie uważacie, że piosenka na mundial w wykonaniu Queens jest po prostu tragiczna??
A wpisuje to tu bo dla mnie ten zespół to kolejny muzyczny żart..:confused:

Dodane przez mendosa dnia 16.05.2006 17:12
#20

Wikipedia Powiedziała :
Dziewczyny wystąpiły w sesji zdjęciowej do magazynu CKM. Reprezentuja sobą polski rynek głupiej i pustej muzyki "pop".

Już sama nazwa zespołu brzmi jak plagiat.

Edytowane przez mendosa dnia 16.05.2006 17:12