Tytuł: Adventure Zone - Przygodówki od A do Z :: Taki żart, o muzyce :)

Dodane przez AleX Under dnia 27.05.2006 13:13
#28

mendosa napisał/a:
A ja żałuję, że żyję w epoce Sugarbabes, Mandaryny i Crazy Froga...

Nie przesadzajmy. Jest to także epoka Cranberries, Tool i Placebo (ci ostatni akurat mnie denerwują, ale da się ich słuchać).

Za komuny takich udogodnien bys nie mial - nie mowiac juz o tym, ze wiekszosci najwkieszych zespolow bys w radiu w ogole nie uslyszal.

Zależy o którym okresie komuny mówimy - w latach 80 - tych nie było już tak źle.
I czego wy chcecie od "rasowego" disco - wide Blue Monday kapelki New Order (1983)?? Nie gatunek jest do kitu, tylko aranżacje.


No baaaaa... Nawet techno może być fajne. Jak ktoś powiedział na innym forum bardzo mądrze: "Nie może narzekac na disco polo ten, kto wie, jak to jest przetańczyc na nim całą noc" :) Ale w porównaniu z Mandaryną czy Crazy Frogiem disco polo to ambitna muzyka...

A propos CF - ma wkrótce "parodiować" "We are the Champions" Queenu :shock: Aż się boję...

Oczywiście popularnośc owych dzieł sztuki opiera się jeno na trząsących dekoltem i tyłkiem skąpo ubranych panienkach w teledysku


Niestety, to prawda. Szczegolnie raperzy z Usraju w tym przoduja.....


Ale oni prynajmniej są wykonawcami pewnej sztuki, jaką jest rap, a nie produktami showbusinessu...

A ja żałuję, że żyję w epoce Sugarbabes, Mandaryny i Crazy Froga...


Ja troche tez. Aczkolwiek jest jeden plus - dobra muzyka jest powszechnie dostepna w sklepach. Mozesz sobie spokojnie kupic King Crimson, czy Pink Floyd. Za komuny takich udogodnien bys nie mial - nie mowiac juz o tym, ze wiekszosci najwkieszych zespolow bys w radiu w ogole nie uslyszal.


Ano, może i troche przesadziłem. I masz tu całkowitą rację.