Zobacz temat


Kto tu jest? 1 Gości
Jak oceniasz serie Agatha Christie ?
1 1 0%[0 głosów]
2 2 20%[1 głos]
3 3 40%[2 głosów]
4 4 20%[1 głos]
5 5 20%[1 głos]
Głosów ogółem : 5
 Drukuj temat
Seria Agatha Christie
Jeziu5
Proza Agaty Christie jest znana chyba większości z nas tu obecnych. Co więc sądzicie o próbach przełożenia jej na gry komputerowe. Jaka jest wasza ocena serii ogólnie i w całości ?

Ogólnie rzecz biorąc gry zawiodły trochę moje oczekiwania. Znając połowę książek na pamięć oczekiwałem czegoś będącego niezapomnianą rozgrywką. Natomiast okazało, że są to po prostu lepsze lub gorsze średniaki. Po zakończeniu każdej z części miałem mocno mieszane uczucia. Ale o tym poniżej (w kolejności moim zdaniem od najlepszej):

1) Morderstwo w Orient Expressie
Gra w którą grało mi się najprzyjemniej. Wspaniale stworzony pociąg - luksusowy i pełen przepychu. Zagadki były bardzo dobrze wyważone, a zbieranie paszportów czy porównywanie śladów nie nużyło mnie. Ze wszystkich trzech ta część wydawała się być najbardziej detektywistyczna. Brawa należą się też aktorom dubbingującym głosy postaci. Te też były najlepsze w całej serii. Nie można również zapomnieć o klimacie - choć nie tak straszny jak w INBJN to jednak wciąż czuło się, że sytuacja jest mocno napięta.

2) I Nie Było Już Nikogo
Pierwsza gra z serii, która przecierała szlaki. Graficznie trochę niedomagała, znalazło się tam też trochę bezsensów. Jednak atmosfera odciętej od świata wyspy nie zawiodła - najlepsze momenty to te podczas burzy w nocy. Sama gra była bardzo łatwa, a dodatkowo pojawiało się mnóstwo zadań pobocznych, których rozwiązywanie sprawiało wiele satysfakcji. Usłyszeć pana Owena - bezcenne. Wink2 Dodatkowym plusem były 4 różne zakończenia - bardzo przyjemny smaczek.

3) Zło, które żyje pod słońcem
Ostatnia i zarazem najsłabsza część. Prawie dokładne przeciwieństwo INBJN - do granic możliwości liniowa. Wiele czasu spędziłem wędrując dookoła wyspy szukając ostatniej rzeczy na którą nie spojrzałem. Dodatkowo graficznie postacie wydawała mi się brzydsze od tych Expressu. Nie lepiej było z muzyką. I łażenie. Argh ! To naprawdę była porażka - bez żadnej mapy z miasteczka do zatoki mew szło się około 5 minut (na wolniejszym komputerze). Tak naprawdę produkcję ratowała fabuła (czyli to, że powstała na podstawie książki Agaty Christie), zagadki i humor.
 
Toddziak
Grałam w dwie pierwsze z wymienionych i muszę przyznać, że mi się podobały. W sumie I nie było już nikogo bardziej, może dlatego, że to moja ulubiona książka Christie i uwielbiam motyw odciętych od świata ludzi, którzy zaczynają po kolei ginąć Wink2

Ale nie wiedziałam, że były aż cztery zakończenia. Kojarzę tylko
Spoiler :: Pokaż
zakończenie z aktorką jako zabójczynią i bonusowe zakończenie książkowe
.
 
Przemo
Grałem w I nie było już nikogo na razie (chociaż cała Kolekcja Tajemnic czeka na półce od 3 lat xD). Gra nie jest rewelacją, mogą trochę irytować niezgodności w fabule w porównaniu z książką i technicznie też momentami zawodzi, ale bardzo podobał mi się mroczny, deszczowy klimat. Nie żałuje czasu spędzonego przy tej grze.
Edytowane przez Przemo dnia 02.11.2011 23:06
 
jackowsky
Serię generalnie oceniam na 3. Wszystkie gry są po prostu średnie. Najlepsza z serii to Morderstwo w Orient Expressie
Ostatnio skończone: 1Heart PL, Murdered: Śledztwo zza Grobu, 1954: Alcatraz PL, Goodbye Deponia PL
Gram: J.U.L.I.A. Among the Stars
 
Jeziu5
Toddziak - 4 zakończenia polegają na tym, że można uratować przed zabójstwem kilka osób i filmiki na koniec będę się odpowiednio różnić w zależności od tego kogo konkretnie uratujesz.

Ja nawet pomimo tych niedoróbek często i chętnie do powyższych gier wracam.

Wczoraj oglądałem sobie film Evil Under the Sun i okazało się, że twórcy gry wygląd większości lokacji i kilku postaci dokładnie odtworzyli z filmu. Czy to nie jest trochę pójście na łatwiznę ?
Edytowane przez Jeziu5 dnia 06.11.2011 19:07
 
Evillady
3. Tylko i wyłącznie jako wyraz dobrej woli i sentymentu do przygodówek w ogóle. Morderstwo w Orient Expressie tragiczne, Zło, które żyje pod Słońcem ujdzie, I nie było już nikogo porażka. Trzy gry łapiące się do mojej kategorii największych nudziarstw w jakie kiedykolwiek grałam. Przegadane, schematyczne, liniowe, masakra. Odradzam wszystkim i każdemu z osobna.
Ostatnio ukończyłam: Black Mirror III.
Teraz gram: Riven: A Sequel to Myst.
 
Przemo
W dużej części zgodzę się z Evillady. Przeszedłem Morderstwo w Orient Expressie mniej więcej do połowy. Nie mogłem jednak zmusić się do dokończenia historii, więc usunąłem grę z dysku. Graficznie jest całkiem nieźle, ale sposób prowadzenia fabuły - bieganie po poszczególnych przedziałach kilku wagonów, rozmowy z Poirotem skutecznie zniechęcają.

I nie było już nikogo już nieco bardziej przypadło mi do gustu. Gra nieco odstępuje fabularnie od książki, jest mega liniowa i odnosi się wrażenie, że twórcy nieco pogubili się z rozplanowywaniem zagadek, ale posępna, deszczowa atmosfera i uczucie wyspy odizolowanej od reszty świata sprawia fajne wrażenie. Dla mnie tytuł jak najbardziej do strawienia.

W Evil Under the Sun nie miałem jeszcze okazji zagrać.
 
Evillady
Ja męczę "I nie było...", bo inaczej tego nie można nazwać. Przetragiczne jest po prostu wszystko w tej grze. Utknęłam poważnie dotąd raz, ale jak zobaczyłam, co trzeba było zrobić, żeby przejść dalej, to miałam ochotę walić głową w ścianę. Za chińskiego boga bym na to nie wpadła. Poza tym nuuudaaaaa Panie. Schemat, idiotyczne zagadki i przede wszystkim, co za baran pisał te dialogi?! Ludzie nie bierzcie tego nawet za darmo. Grin
Ostatnio ukończyłam: Black Mirror III.
Teraz gram: Riven: A Sequel to Myst.
 
Przejdź do forum: