Zobacz temat


Kto tu jest? 1 Gości
Oceń The Whispered World
1 1 0%[0 głosów]
2 2 0%[0 głosów]
3 3 13%[1 głos]
4 4 50%[4 głosów]
5 5 38%[3 głosów]
Głosów ogółem : 8
 Drukuj temat
The Whispered World.
Kami
W temacie dodana jest ankieta. Jeśli już graliście to zagłosujcie, jeśli nie to może się jeszcze wstrzymajcie aby nie mieszać w głowie innym. Wink2

TexMurphy napisał 08.07.2010 21:44 w temacie Nancy Drew: Secrets Can Kill:

Kami17 napisał/a:
Tak, to jest dla mnie wielki ból, że nikt nie pomyślał o wydaniu tego w Polsce, a wydaje się takie Gobliny (bez obrazy dla nikogo) czy BloodTies'y.


W pełni się zgadzam. Na temat polskich dystrybutorów wypowiedziałem się zresztą już jasno w wątku o super-hiper-rewelacyjnym-darze-dla-polskich-graczy-w-postaci-wydania-jednej-z-wielu-dobrych-gier a więc Whispered World ;-)


Jakim wątku, skoro dopiero go założyłam? Pfft2
A tak poważnie, gra jest bardzo oczekiwana, a już dwa razy przyłapałam się na tym, że wypieram ją z umysłu. Wink2 Po prostu nie chce mi się wierzyć, że ktoś to wydaje w Polsce, a raczej nie jestem w stanie uwierzyć. Dla mnie to jest dar, bo ja akurat czekam na tą grę. Czekałam już od chwili gdy zobaczyłam pierwsze screeny i gdy umieszczałam zapowiedź Merta w zinie. Demo mnie zaintrygowało, pamiętam że grałam jedynie w niemiecką wersję i tak jak nie mam z tym nigdy problemu tak tam w pewnym momencie nie mogłam się zorientować co mam zrobić i nie przeszłam całości. Potem wyszła angielska wersja, ale jakoś czasu nie było.
Jestem ciekawa czy zderzę się z rzeczywistością, czy gra dorówna moim oczekiwaniom.
 
SilverMoon666
W demo nie grałam, ale sądząc po screenach gra musi być fajna i ciekawa.Chętnie zagram w polską wersję jeśli się pojawi.
Zapraszamy do naszego Częstochowskiego Bractwa LARP-u!

Forum:
www.bractwo-larpu...


Nasz pierwszy filmik z LARP-a
http://www.youtub...JSJxvAqPs4
 
mertruve
rowniez czekam, od kiedy tylko napisalem zapowiedz...:) To moj czarny kon;P Ogolnie uwazam, ze bedzie to dla mnie przezycie nie mniejsze niz przejscie Syberii, czy Najdłuższej Podróży
 
Evillady
I tego Ci życzę mertruve, bo przy takich oczekiwaniach łatwo o rozczarowanie. Wink2 Choć nasi przyjaciele z Adventure-Treff i innych serwisów byli zachwyceni więc szansa jest. Wink2

Kami TexMurphy odnosił się do dyskusji w newsach zdaje się. Gdzie rozmawialiśmy o tym, że jeszcze nie możemy newsa o TWW podać i potem Tex dostał PW od Eluma, etc., etc., etc. Pamiętasz? :)
Ostatnio ukończyłam: Black Mirror III.
Teraz gram: Riven: A Sequel to Myst.
 
Kami
Evil, no coś Ty, oczywiście że pamiętam, co nie zmienia tego, że słowa się czepię, bo wątek bardziej odnosi się do forum, niż komentarzy w newsie. Posądzasz mnie o jakieś nieprzemyślane akcje? Pfft2

Najbardziej w TWW ucieszyła mnie grafika, nie wspominając już o strojach postaci (tu już pominę nazewnictwo, bo wątpię aby udało mi się trafnie ocenić epokę z największym wspływem). 3D w przygodówkach bardzo rzadko wychodzi przyzwoicie. Poza tym okładka! Bosz, ta okładka wygląda tak, że po sekundzie zobaczenia w sklepie już byłabym przy kasie, nawet jeśli nie wiedziałabym co to za gra. Oby jej nie zmieniali.
No i to http://www.gaming...php?t=7104, nie wiem co to jest, ale ja to chcę! Grin

Przeniosłam posty, teraz możecie ocenić TWW według własnego uznania w ankiecie na górze. Dobrze przemyślcie swój głos, można zagłosować tylko raz. Ja się wstrzymuję aż nie zagram.
 
wredny
Już grałem w angielską wersję i nawet mi się podobała, ale naj-dłuższa podróż to to nie jest. Gra jest smutna, nie ma tu w ogóle chumoru w przeciwieństwie do the longest journey.
Może na tym polega jej urok, bo przecież nie każda przygodówka musi bawić.
Edytowane przez Kami dnia 09.07.2010 14:22
 
mertruve
Smutna?! Boże... już ją chcę!! Wreszcie cos co mnie zmusi do przezywania...
 
wredny
grając w THE WHISPERED WORLD miałem wrażenie że to uboższa krewna THE LONGEST JOURNEY i to nie znaczy nie atrakcyjna tutaj też mamy fabułę która ma nas skłonić do stawiania sobie pytań ale w naj dłuższej podróży moim zdanim jest więcej głębi .
no i element za który twórcom należą się owacje SPOT.
 
Evillady
Kami to pewnie jakaś special edition. Na takową u nas bym nie liczyła. Wink2
Ostatnio ukończyłam: Black Mirror III.
Teraz gram: Riven: A Sequel to Myst.
 
Kami
10.07.2010 13:24
Wieeem... u nas to ledwo doczekaliśmy się specjalnej edycji Assassina, choć też była okrojona. Ale nad Machinarium się postarali (choć to inne wydawnictwo było), więc nadzieję jeszcze podtrzymuję.

Edit 25.07.2010 16:52
No i czas na angielską wersję przyszedł... choć może nie czas, a po prostu wielka niecierpliwość. Wink2
Dla mnie gra to solidne 12 godzin grania i solidne 9!

...Tak powinno być, ale naprawdę gra na 9 nie zasługuje. TWW to rasowa przygodówka i temu nie można zaprzeczyć, ale może twórcy aż za bardzo wczuli się w utrudnianie wszystkiego co mamy do zrobienia? Zagadki są trudne, już dawno się tyle nad grą nie nasiedziałam, dawno nie latałam z lewej na prawą zastanawiając się co jeszcze mogę w danej sytuacji zrobić. Jednak trudność ta opiera się głównie na irracjonalności, a to już nie jest dobrze.
Kolejny mankament to cut scenki. Szczególnie jedna z końcowych, z pociągiem. Wygląda jak z jakiejś wczesnej bety, nie, wersji alfa, nie, jak z concept artów. W porównaniu z całą resztą gry wyglądają śmiesznie. Tła są bowiem przepiękne. Należą do tych rzeczy, które spełniają oczekiwania.
Jest jeszcze jedna rzecz, która zawodzi i jest to niestety zakończenie. Powinno ich być dwa, a jest jedno, co bardzo mnie zawiodło, bo akurat wybrałabym drogę, której nie ma. Wink2 Całościowo jednak fabuła nie jest zła. Bardzo bajkowa, ciekawa, ale... nie do końca wciągająca. Choć może to być winą angielskiego głosu głównego bohatera. Nie zaliczę go do minusów gry, bo oryginalny, niemiecki Sadwick był dobrze zagrany. Angielski ma wadę wymowy i to nie taką słodką, ale taką strasznie irytującą. Co się tyczy też samych dialogów, trzy razy głośność odbiega od normalnego poziomu. Dwa razy pojedyncze kwestie są ciszej, raz jest to głos z cut scenki.

Ekhem... w całokształcie jednak gra nie zawodzi aż tak bardzo. Wymienione wady (prócz irracjonalnych zagadek) nikną w całości. Poza tym gra jest długa, co mi się akurat podobało. 12 godzin to myślę minimum na tę produkcję. Moja ocena więc to 8. Nie mam serca dać jej mniej, ale na więcej nie zasługuje.
TWW to jednak idealny przykład dlaczego czasem nie opłaca się tyle czekać na wersje angielską. Niemiecki oryginał powinien wyjść z różnymi wersjami językowymi napisów i wszystko byłoby ok.
 
kassiopestka
Moja obsesja na temat niemieckiego dubbingu juz chyba przejdzie do legendy, bo na ktoryms juz forum powtarzam, ze co jak co, ale dubbing Niemcy maja swietny i np. niemiecka wersja Overclocked podobala mi sie duzo bardziej niz angielska czy polska.
To sa lata praktyki. I nas, jesli gra nie jest megahitem i nie wystepuja w niej prawdziwi aktorzy, tylko lektorzy, to jest kiepsciuchno. Niemcy dubbinguja wszystko, wiec maja b doswiadczonych podkladaczy glosow. Pfft
Moj Whispered World czeka (niemiecki of course), a ja wciaz nie mam czasu zaczac, cholerka, jak dzis sie nie wygrzebie wczesniej z korekty, to chyba bede plakac. Sad
Wczoraj odpalilam na 5 sekund, pobawilam sie runami na wstepie (zabawny motyw) i tyle. Trzeba bylo wracac do prozy zycia. Grin
Edytowane przez kassiopestka dnia 25.07.2010 19:04
 
Evillady
Kami kupiłaś grę po angielsku? No to faktycznie niecierpliwość. Wink2

Zaskoczyła mnie nieco Twoja opinia kassiopestko a propos niemieckiego dubbingu. Akurat miałam okazję rozmawiać z ludźmi prowadzącymi zbliżone do naszych serwisy w Niemczech i oni na niemieckie lokalizacje strasznie narzekają. Czują się poszkodowani, że zmusza ich się do grania w wersje zdubbingowane i nie daje im się wyboru, czy chcą grać z niemieckim dubbingiem, czy w wersję kinową tylko z napisami. Co więcej oni bardzo często kupują gry za granicą, żeby właśnie mieć oryginalne głosy!
Ostatnio ukończyłam: Black Mirror III.
Teraz gram: Riven: A Sequel to Myst.
 
Kami
Rzecz w tym, że coraz częściej oryginalne głosy to niemieckie głosy. Lol2 Producenci/wydawcy powinni dawać wybór, a już szczególnie jeśli chodzi o oryginalną wersję. Nie wiem czy to aż taki kłopot/koszt aby dać dwa dubbingi albo kilka zestawów napisów? Przecież ten oryginalny wydawcy kupują razem z prawami do wydania gry, prawda?

Pisałam już w pierwszym poście Evil Wink2 wcześniej nie miałam czasu, a naprawdę nie wierzyłam, że to wyjdzie w Polsce... no jednak tak szybko. xD Rok po premierze i cztery miesiące po publikacji wersji angielskiej.

kassiopestka... usiadłam do tego wczoraj o 17 i grałam do później nocy... jakie runy? xD Nie mów, że mam aż tak wielką sklerozę. MrGreen
 
kassiopestka
Evillady, nie zrozumialysmy sie :). Nie chodzi mi o to, ze super jest, ze oni wszystko dubbinguja, wlacznie z filmami hollywoodzkimi, zreszta, tylko o to, ze dzieki temu maja spore zaplecze aktorow wyspecjalizowanych tylko w dubbingowaniu.
A piszac dubbing, mialam na mysli glownie podkladanie glosow postaciom z gier czy kreskowek. Dubbing to nie tylko zastepowanie glosow oryginalnych przy lokalizacji. Nagrywanie glosow do gry czy kreskowki tworzonej w danym kraju jako produkt oryginalny to tez dubbing. Innymi slowy - kazda gra jest z dubbingiem, niezaleznie, czy chodzi o glosy po raz pierwszy podlozone postaciom z gry, czy o zastapienie glosow oryginalnych krajowymi przy lokalizacji. Po prostu podkladanie glosu w grze czy kreskowce to juz dubbing.
I o to mi chodzilo.
Ze Niemcy w swoich grach maja naprawde niezly. Nie mialam tu na mysli dubbingu innych gier niz oryginalne niemieckie. Generalnie zastepowanie glosow aktorow z pierwotnych wersji, poza moze filmami dla malych dzieci, uwazam za przesadna nadgorliwosc. Ale juz przy takim Harrym Potterze (film) bardzo nad tym ubolewam. :)

Kami - zaraz na wstepie jest male zadanie do rozwiazania. Jeszcze przed rozpoczeciem przygody i pojawieniem sie planszy z menu. Sa trzy takie jakby kanciaste kostki, na kazdej namalowany jest jeden znak runiczny i trzeba go odnaziezc wsrod dziesiatkow roznych run ponizej. I tylko to zrobialam sobie ze 3x, zeby sie przekonac, ze za kazdym razem trzeba wyszukac inne runy.
Edytowane przez kassiopestka dnia 25.07.2010 20:06
 
Kami
Hm, aż sprawdziłam. Ja mam pasek ładowania, Daedalic, Deep Silver i menu. Angielska wersja różni się od niemieckiej? Jeszcze jeden powód aby kupić polską wersję i sprawdzić jak tam będzie. Grin
 
Evillady
@Kami - przepraszam mnie z pierwszego posta wynika tylko informacja, że grałaś w angielskie demo. Widocznie źle zrozumiałam, jak zwykle.

@kassiopestka - OK już wiem, co miałaś na myśli. Co nie zmienia faktu, że Niemcy chyba są bardziej wymagający wobec swoich aktorów dubbingujących, bo generalnie mówili o tym, że nie są najlepsi. A ja im mówiłam, że przynajmniej mogą sobie na to ponarzekać, a nie są skazani na tego samego Pana lektora od 20 lat. Wink2 <koniec off-top>.
Ostatnio ukończyłam: Black Mirror III.
Teraz gram: Riven: A Sequel to Myst.
 
Kami
Grałam w niemieckie demo. xD A, ja już czasem pokrętnie przekazuję co mam na myśli. Wink2

Zapomniałam wspomnieć o muzyce. O tej pięknej muzyce, a szczególnie jeśli chodzi o główny motyw. Późno średniowieczna Francja i takie tam. Dreamer
 
Don Mielon
Gra ukaże się w sierpniu nakładem City Interactive za 49,90 zł. Wie ktoś może czy da się w niej włączyć panoramiczne rozdziałki?
 
Kami
W options, które możesz sobie odpalić przed uruchomieniem całej gry zaznaczasz, czy chcesz pełny ekran, czy okno. W opcjach w grze możesz tylko włączyć lub wyłączyć napisy i głosy oraz wyregulować głośność dialogów, dźwięków i muzyki.
 
kassiopestka
Wreszcie troche pogralam :). Chcialabym podzielic sie pierwszymi wrazeniami, ale nie kce misie drugi raz pisac tego samego, wiec wklejam post z innego forum. Mam nadzieje, ze to nikomu nie przeszkadza. :)

Gra jest urocza. Sadwick jest uroczy. Grafa jest urocza. Przeszlam pierwszy rozdzial. W niemieckiej wersji dubbing jest jak zwykle rewelka, glos klauna jest rozbrajajacy.
On rzeczywiscie jest melancholijny i maly pesymista, ale jego komentarze ewidentnie smiesza. Ma fajne powiedzonka, jak cos sie nie udaje czy idzie nie po jego mysli: Jak cale moje zycie albo: Typowa sytuacja a'la Sadwick.
Nieustannie wzdycha, przewiduje najgorsze itp., ale wszystko to jest rozbrajajace.
W grze pelno roznych dziwnych stworkow, poczawszy od jego gasiennicowatego towarzysza Spota, przez zwierze pociagowe o imieniu Bruno (wyglada troche jak dinozaur czy cus), gadające kamienie, wyrocznie przypominajaca skrzyzowanie jaszczurki z syrena, po cienista traszke (wlasnie natknelam sie na cosia, ktory dokladnie tak sie nazywa; ewentualnie cienista salamandra - nie pytajcie mnie dlaczego...). Pfft
Sadwick jest cyrkowym klaunem, ktory wraz z dziadkiem i bratem Benem podrozuje wedrownym cyrkiem. Kazdej nocy miewa koszmary. Wreszcie udaje mu sie dotrzec do wyroczni, ktora w transie wieszczy raczej niezbyt pomyslne proroctwo. Dzielny Sadwick ciutes (he, he) je przekreca i w ten sposob decyduje sie uratowac swiat. No i teraz musi dotrzec do konkretnych osob i miejsc oraz wykonac pewne rzeczy, by zrealizowac swoja ambitna misje.
Zagadki tradycyjnie dla gier nie z tego swiata sa lekko pokrecone, ale nie az tak, zeby byly totalnie bez sensu. Choc wystrzelenie sie w przestrzen powietrzna z gaciami dziadka w charakterze spadochronu zakrwa na lekki idiotyzm. Oczywiscie ja bardzo lubie takie wariactwa, a kto kocha logike, niech wezmie pod uwage, ze to basniowa gra. Pfft
Fajna role podczas rozgrywki pelni Spot, ktory ma kilka funkcji (na razie mam dostepne 3), oprocz swojej zwyklej gasiennicowatej postaci moze przybrac forme kulki oraz Spota ogniowego, a wszystkie te jego wersje przydaja sie w konkretnych momentach w grze.
Ciut inne jest sterowanie w takim sensie, ze na kazdym przedmiocie trzeba jakby otworzyc dodatkowe obrazkowe menu (przytrzymujac LPM) i dopiero z niego wybrac akcje symbolizowana przez oko, usta, reke.
Gra, mimo ze w basniowej stylistyce, nie powiedzialabym, ze jest dla dzieci. Komentarze klauna pelne sa sarkazmu i czarnego humoru, niekoniecznie czytelnego dla mlodszych graczy, poza tym jest bbb duzo dialogow, gadania i czytania, co sugerowaloby jednak uzytkownika w miare biegle poslugujacego sie ta sztuka. Czyli Pegi 12+ jest calkiem OK.
Reasumujac, b mi sie podoba gra, b jestem ciekawa polskiej wersji, mam nadzieje, ze ten wisielczy humor i uroczy klimat nie zostanie utracony.

__________________

Doklejone:
Kami mialas racje, glos angielskiego Sadwicka jest okropny. Usiluje przywyknac. Raaaju. Szkoda, ze u nas jest taka niechec do niemieckiego, gra moglaby wyjsc z niemieckim dubbingiem i polskimi napisami. Niemiecki Sadwick jest slodziutki, angielski sepleni i doprowadza mnie do szalu. Przypomina mi Bagnisa z 5 Szymka, ktory tez jest megairytujacy.
Aaaaach. Ide sie przyzwyczajac.
Poza tym gra jest cudna. Smieje sie caly czas. :)
Edytowane przez kassiopestka dnia 13.08.2010 16:34
Aktualnie gram: Gemini Rue
Niedawno ukończone:Armikrog.
[color=#ff0000]
 
Przejdź do forum: