Zobacz temat


Kto tu jest? 1 Gości
Na ile oceniasz drugą część przygód Jacka?
1 1 0%[0 głosów]
2 2 0%[0 głosów]
3 3 67%[2 głosów]
4 4 33%[1 głos]
5 5 0%[0 głosów]
Głosów ogółem : 3
 Drukuj temat
Jack Keane 2: A Fire Within
Madzius888
I wreszcie po prawie pół roku trafiłam na w miarę przyzwoitą cenę, więc mogłam zagrać w oczekiwany tytuł. Historia poszukiwań Ukumby była naprawdę ciekawa i uważam, że to interesujący pomysł na kontynuację. Gra jest do tego dosyć długa i zabiera nas w równie dalekie i pięknie namalowane lokacje, więc pod tym względem dorównuje wartości poprzednika, do którego swoją drogą często nawiązuje. Trochę też chyba tak być nie powinno, ale bardzo podobał mi się klasyczny konflikt między dwoma kociakami - Eve i Amandą Lol2.
Naprawdę szkoda, że wybrano taką dziwną syntezę form sterowania. Wskakiwanie na pierwsze fragmenty muru było przejściem przez mękę, a później przy wspinaczce na skrzynie na usta cisnęły się pytania: 1) Naprawdę, który z twórców pomyślał, że to będzie dobry pomysł? 2) Czy rzeczywiście żaden z testerów nie zgłosił swoich zastrzeżeń? Drugim problemem była dla mnie mnogość zadań w ruchu (nie są czasówkami), co w powiązaniu z niereagowaniem kursora na kliknięcie było równie nieprzyjemne.
Nie mogę odpędzić się od wrażenia, że zarówno pomysł na niektóre momenty w grze, a także forma sterowania jest jak nic wzorowana na Telltale'owskiej odsłonie przygód Guybrusha Threepwooda. Już pierwsza dynamiczna sekwencja na statku nasunęła mi podobne skojarzenie, a dalej pojawiały się kolejne przykłady. Tylko że w przypadku ToMI kamera i sterowanie w miarę ze sobą współpracowały, nie przypominam też sobie platformowego skakania, generalnie można się było przyzwyczaić. A tutaj nie, bardzo to było nieprzemyślane i niepotrzebne. Ode mnie także coś w dolnych granicach 3/5.

Zapraszam do wystawienia noty i komentarza Jackowi 2.

Recenzja Crouschynki >>>>
 
wredny
Dobrze że nie udane elementy platformowe nie popsuły mi ogólnego wrażenia sympatycznej ,wciągającej , pomysłowej zabawy .
Za to walki zostały tu wciśnięte nie wiadomo na co owszem irytowała nie poprawna praca kamery podczas skoków ale, sto razy bardziej irytująca była konieczność powtarzania do skutku do znudzenia do wygrania tych nieszczęsnych walk .
Mimo wad uważam grę za udaną i lepszą od jedynki:)
 
Madzius888
wredny napisał:
Za to walki zostały tu wciśnięte nie wiadomo na co owszem irytowała nie poprawna praca kamery podczas skoków ale, sto razy bardziej irytująca była konieczność powtarzania do skutku do znudzenia do wygrania tych nieszczęsnych walk.

A to mi się walki właśnie bardzo podobały, ciekawe rozwiązanie (też bardzo Monkey Island). Notatnik z boku i właśnie można było zapisać/narysować, jak wyglądają poszczególne ataki i obrony, potem to się łatwo i przyjemnie przechodzi, czas na reakcję był wystarczający, a ruchy całkiem śmieszne Cyclop

Dla mnie to jednak jedynka zdecydowanie króluje, jest po prostu świetna pod wieloma względami i nie trzeba zastanawiać się nad oceną pomimo czegoś, jak tutaj.
 
wredny
walki zMONKEY ISLAND1 to jest jak dla mnie o wiele lepsze rozwiązanie bo tam nie ma żadnego ograniczenia czasowego można się zastanowić co odpowiedzieć przeciwnikowi w JACK KEANE2 trzeba reagować znacznie szybciej.
 
crouschynca
Tak jak Madzius, bardziej cenię sobie pierwszą część Jacka Keane'a, która należy zresztą do moich ulubionych przygodówek. "Dwójka" pachnie trochę takim zmarnowanym potencjałem. Ma dużo zalet, ale też całkiem sporo wad, o których pisałam w recenzji (m.in. niepotrzebne kombinowanie ze sterowaniem, chybione elementy platformowe).

Co do walk, uważam je za jeden z lepszych elementów gry. Twórcy inspirowali się tu Małpią Wyspą, ale jednocześnie podeszli do tego w bardzo kreatywny sposób, proponując graczom coś podobnego i innego zarazem. :)

Wredny, przypuszczam, że bardziej spodobałoby Ci się starcie na pięści i słowa w przygodówce The Shivah. Tam tak jak w MI, należy wybierać właściwe linijki dialogowe i nie ma ograniczeń czasowych, tyle że wszystko utrzymane jest w poważnym tonie.
 
wredny
Bardzo dziękuję za sugestię chyba taki rodzaj pojedynku bardziej by mi odpowiadał .
Ciekawi mnie ogromnie gdzie Waszym zdaniem zmarnowano potencjał JACK KEANE 2 i na czym polega przewaga części pierwszej?
Moim zdaniem jedynka jest bardzo dobrą przygodówką ale, grając w dwójkę miałem większe poczucie w spół uczestnictwa w opowiadanej historii :)
 
Przejdź do forum: