Redaktor Naczelny poszukiwany!
Dodane przez drozda dnia 23.05.2007 09:45
Jakoś nigdy nie spodziewałem się, iż dojdzie do takiej sytuacji jaka właśnie zaistniała. Od jakiegoś czasu przestałem interesować się grami komputerowymi, a co za tym idzie także grami przygodowymi. Właściwie nie wiem jak to się stało - być może wpłynęła na to wymuszona półroczna abstynencja od gier? Sam zresztą nie wiem. Najważniejsze w tej chwili jest to, iż nie będąc już zainteresowanym tematem ciężko mi byłoby prowadzić stronę AZ z zapałem jakim kiedyś się wykazywałem.

Dlatego też postanowiłem zrezygnować ...
Treść rozszerzona
Jakoś nigdy nie spodziewałem się, iż dojdzie do takiej sytuacji jaka właśnie zaistniała. Od jakiegoś czasu przestałem interesować się grami komputerowymi, a co za tym idzie także grami przygodowymi. Właściwie nie wiem jak to się stało - być może wpłynęła na to wymuszona półroczna abstynencja od gier? Sam zresztą nie wiem. Najważniejsze w tej chwili jest to, iż nie będąc już zainteresowanym tematem ciężko mi byłoby prowadzić stronę AZ z zapałem jakim kiedyś się wykazywałem.

Dlatego też postanowiłem zrezygnować z funkcji naczelnego. I w tym momencie przechodzimy do meritum. Szukam osoby, która chciałaby zająć moje miejsce na stołku prowadzącego AZ. Wszystkich zainteresowanych proszę o kontakt na redakcyjnego maila: adventure-zone(małpa)home.pl . Proszę dołączyć w liście kilka słów o sobie (jeżeli się nie znamy) i powód dla jakiego chciałbyś się tym zająć.

Na zgłoszenia będę czekał przez najbliższe 2 tygodnie. Sprawa jest dosyć pilna, gdyż kolejny raz szykuję się do wyjazdu na kilka miesięcy, a chciałbym rozwiązać sprawę jeszcze przed nim.

Ze swojej strony mogę zapewnić, iż kandydata nie rzucę od razu na głęboką wodę. Dostanie on wszystkie najważniejsze informacje oraz pomocne wskazówki, dzięki którym na pewno będzie mu łatwiej wystartować w nowej roli.

I na koniec - nie bójcie się spróbować! "Praca" naczelnego wydawać się może z pozoru ciężka, ale wcale tak nie jest - wystarczy trochę chęci i zapału.

Pozdrawiam serdecznie,
Aleksander 'drozda' Drozdowski