W Dreamfall Chapters zostaną nam oddane trzy grywalne postacie
Dodane przez Przemo dnia 17.12.2012 18:13
Ragnar Tornquist od czasu utworzenia swojego nowego studia Red Thread Games oraz ogłoszenia prac nad Dreamfall Chapters, proszony jest o udzielenie komentarzy na różnych serwisach. Tym razem pojawiła się spora notka na łamach portalu Polygon.com, gdzie norweski producent zdradza kilka szczegółów na temat oczekiwanej przez wszystkich powyższej kontynuacji.

Podobnie jak w przypadku wydanego w 2006 roku Dreamfalla, gracz otrzyma okazję pokierowania trójką postaci, z czego dwie będą kobietami. W Rozdziałach powróci także kilka znanych bohaterów z poprzednich dwóch części serii, w tym główna bohaterka Dreamfalla - Zoe, której zachowanie ulegnie znaczącej zmianie. Przede wszystkim wzbogacona o przeżyte dotąd doświadczenia ma być osobą bardziej dojrzałą i poważną. Producenci chcą też zaangażować do projektu wszystkich oryginalnych aktorów, z czym - jak twierdzą - nie powinno być większego kłopotu.



Jak już wspominaliśmy we wcześniejszych niusach, Dreamfall Chapters nie zostanie podzielony na epizody. Zamiast tego gra będzie składać się z trzech "ksiąg", które ukażą się w tym samym czasie jako jedna całość. Każdy z nich ma dotyczyć poszczególnych etapów życia, a cała fabuła produkcji, być rozegrana w trochę ponad rok. To właśnie czas oraz jego upływ będzie odgrywał znaczącą rolę w najnowszej grze Red Thread Games.

Tornquist zdradza także, że Chapters będzie ostatnim tytułem sygnowanym nazwą Dreamfall, ale "prawdopodobnie" nie będzie ostatnią grą z serii The Longest Journey. Ponadto postara się odpowiedzieć na wszystkie pytania, jakie pozostawiła po sobie poprzednia część. Producent luźno rozważa też wyjaśnienie, co takiego stało się w okresie pomiędzy pierwszym TLJ, a jego kontynuacją. Być może temat ten zostanie poruszony w kolejnych produkcjach. Dreamfall Chapters powstanie w zależności od wyników kampanii na Kickstarterze, która ma się rozpocząć na początku 2013 roku. Torniquist twierdzi, że crowdfunding jest chyba jedynym sposobem, aby produkcja ta ujrzała światło dzienne.