Tytuł: Adventure Zone - Przygodówki od A do Z :: Gobliiins (seria)

Dodane przez TexMurphy dnia 10.07.2010 16:28
#2

Bardzo trudno mi powiedzieć... To jest właśnie coś takiego, czego nie da się chyba wyrazić słowami, coś, co sprawia, że gra, która - gdyby rozkładać ją na czynniki pierwsze - wygląda na co najwyżej przeciętną, znajduje się u mnie w grupie najfajniejszych gier wszechczasów i ma u mnie pewną notę "9" (w każdym część trzecia; druga może oczko mniej, najgorzej bawiłem się przy "jedynce" zwłaszcza ze względu na konieczność powtarzania plansz od początku w razie niepowodzenia). Fakt, ze piszę o tym teraz i dyskusja w innym temacie to całkowity przypadek - i to na serio, dlategto nie wstawiam żadnej ikonki z "oczkiem". Na myśl o "Goblinach" za każdym razem japa mi się śmieje, muzyczkę z trzeciej części pamiętam do dzisiaj i często sobie ją nucę przy byle okazji, a niedawno uruchomiłem tą grę ponownie, zagrałem razem z żoną - i ona była równie zachwycona. Dziś, w 2010 r.

Ale - jedna uwaga. Ja piszę o wersji "starej", bez podkładanych głosów itd. Obecnej edycji w ogóle nie kupiłem, bo się jej... boję. Z tego, co słyszałem od innych fanów Goblinów, którzy mieli styczność z obecnym wydaniem, te "unowocześnienia" całkowicie klimat gry zabiły. Wolę tego nie sprawdzać.