Butterfly - zapowiedź
Dodane przez telipinus dnia 28.06.2009 22:26

Autorem projektu ‘Butterfly’ jest Jarosław Kuczek, na co dzień skromny nauczyciel języka angielskiego na uniwersytecie w Chinach. Większość wolnego czasu poświęca na pracę nad projektem oraz na doskonalenie się w kierunku grafiki komputerowej i programowania oraz podstaw animacji. ‘Butterfly’ będzie grą freeware. Akcja toczyć się będzie w roku 2099 w Szanghaju - mieście podobnym do kilkunastu innych Megalopolis na Ziemi. Każde z nich liczy po kilkaset milionów mieszkańców i podzielone jest na Strefy – obszary, po których można poruszać się w zależności od uprawnień jakie danemu obywatelowi przysługują. Właśnie owe Strefy będą wyznaczały drogę, jaką John będzie pokonywał w trakcie trwania opowieści. Każdy z poziomów miasta będzie się różnił. Nie będą to tylko zwykłe różnice w oprawie graficznej. Spotkani bohaterowie będą odzwierciedlać charakter danej Strefy, ubogacając przygodę swoimi spostrzeżeniami egzystencjalnymi i światopoglądem.






‘Pewne wydarzenia zniekształcają postrzeganie’*


Można powiedzieć, że tą maksymą kieruje się autor zapowiadanej gry. Jest to opowieść, w której główny bohater spojrzy na świat w inny sposób. Historia wydawać by się mogła oklepana: przyszłość, androidy, latające samochody, śledztwo… słowem, już gdzieś to było.



John Kenner, bohater ‘Butterfly’, będzie musiał zrewidować swój dotychczasowy stosunek do otaczającego go świata. A to za sprawą nowego zadania. Zadanie jak każde inne do tej pory. Choć ciężko jest się pozbierać po tragicznych wydarzeniach sprzed kilku miesięcy, będąc dodatkowo uzależnionym od silnych środków medycznych i psychotropów. Firmę ZEN Technologies to nie obchodzi, po prostu nikogo lepszego do tej roboty znaleźć nie można było. Od momentu wejścia do budynku korporacji John czuł, że musi to być coś poważnego. A jakże… skradziono najnowszy moduł sztucznej inteligencji, a ostatnie ślady prowadzą do rzadko odwiedzanych rejonów Dolnego Poziomu miasta. Nietrudno tam o guza, bądź inne dolegliwości, dlatego nasz bohater bez uśmiechu na ustach i z przerażeniem podejmuje się poprowadzenia tego śledztwa.
Kiedy tylko dostajemy wytyczne, los rzuci nas w wir zagadek i zaskakujących faktów. Po jakimś czasie dochodzimy do przekonania, że rzeczywistość wirtualna wpływa na nas tak samo jak realny świat. Opowieść będzie ukazywać coraz więcej z historii bohatera, a wszystko to będzie w rezultacie prowadziło do jego wewnętrznej przemiany.



W poszukiwaniu zaginionego modułu i w podróży po Megalopolis, John będzie miał towarzysza, a właściwie towarzyszkę – androidkę Hirari, pracującą w klubie nocnym w Purgatory, niższej części miasta. Hirari jest główną osią akcji i kiedy jej los złączy się z losem Johna, odsłoni się przed nią nowy, nieznany jej do tej pory świat, a od tego momentu będziemy świadkami rewolucyjnego spojrzenia elektronicznymi oczyma maszyny próbującej pojąć tajemnice świata, ludzi i innych androidów.



Interfejs i gameplay:


Zawsze po czymś nowym można się spodziewać rozczarowania bądź zaskoczenia. Z tym drugim zetkniemy się w ‘Butterfly.’ A to z kilku poniższych powodów:



Historia oddziałuje na nas w każdym momencie gry, nie jesteśmy biernymi obserwatorami, to od naszych decyzji będzie zależał przebieg rozgrywki.



W trakcie gry będziemy musieli bardzo uważać. Autor zastosował pewnego rodzaju sztuczkę, gdyż niektóre rzeczy lub kluczowe postacie pojawią się w grze tylko na moment. Dlatego cały czas będziemy zmuszeni śledzić przebieg akcji. Dodatkowym zabiegiem uatrakcyjnienia rozgrywki będą gwałtowne i szybkie sceny akcji. W ułamku sekundy będzie trzeba zdecydować jak się zachować: czy pociągnąć za spust, czy nie, jakiego wyboru dokonać, bo na zastanawianie się nad konsekwencjami nie będzie czasu.



Nie będzie pomocnika w postaci dziennika, systemu podpowiedzi ani samouczka. Będziemy zdani wyłącznie na swe umiejętności, instynkt, pamięć, zmysły… które potrafią jednak zawieść. Zwłaszcza, kiedy będziemy zmuszeni kontrolować to, co jest trudne do opanowania w systemie rozgrywki. Kiedy przyjdzie określić rzeczywistość dokoła nas, a ta nie zawsze będzie naszym sprzymierzeńcem.



Sam autor wyraża się o interfejsie następująco: „Na pewno będzie klasyczne sterowanie myszą i wybieranie dostępnych w danym momencie opcji (po najechaniu na hotspot, postać, itp.) i używanie przedmiotów…”





Klimat, grafika + muzyka:


Klimat gry, budowany przez techniczne aspekty, będzie wielopłaszczyznowy. Orientalna symbolika wpleciona w rozgrywkę, nastrojowa grafika, animacje i efekty specjalne powodujące dreszcz emocji. Intrygująca i mroczna historia s-f, balansująca na granicy jawy i snu, co zostanie zaprezentowane w postaci odmiennej pracy kamer, gdyż akcja momentami będzie przenosiła się do rzeczywistości wirtualnej. Grafika w tych momentach będzie ulegała zmianie z wiadomych powodów. Inna rzeczywistość – inne spojrzenie na świat.



Warstwa dźwiękowa dostosowana jest do tempa akcji i bardzo dobrze będzie budowała napięcie. Nawiązywać też będzie jak najbardziej do realiów świata przyszłości. Cyberpunk i techno, wymieszane w odpowiedniej proporcji, dodawać będą smaku lokacjom. Choć są fascynaci takiego rodzaju muzyki, ja osobiście się do nich nie zaliczam, ale sądzę że posłuchać będzie warto. Na soundtrack składać się będzie około 30 utworów, których kompozytorem jest inny nasz rodak – Przemysław Wołodkiewicz.






Zagadki


Autor wielokrotnie wspominał tu i ówdzie, że w 'Butterfly' czeka na nas cała gama nowych i oryginalnych systemów mechaniki gry. Jak to się będzie miało do napotykanych zagadek, ciężko powiedzieć. Z tego co udało się nam dowiedzieć od kuchni, będzie to innowacją w świecie gier przygodowych. Choć nie zabraknie tradycyjnego łączenia przedmiotów, układanek, dialogów tematycznych, wątków pobocznych, interakcji z przedmiotami i osobami.



Gra będzie stylizowana na film. Z tego względu zagadki będą bardziej dynamiczne, będzie ich niewiele i będą miały miejsce w cyberprzestrzeni. Każda baza bądź innego rodzaju zamknięte przed nami wejście będzie chronione hasłem lub wymyślną kombinacją czy szyfrem. Smaku grze dodaje to, że wszystko będzie okraszone symboliką i historią Dalekiego Wschodu, głównie Kraju Kwitnącej Wiśni i Chin. Autor ostrzega, że doświadczeni przygodówkowicze nie będą mieli wielkich problemów z rozwiązywaniem zagadek, gorzej z początkującymi, choć raczej nie powinno być momentów, w których utknęliby na dobre.



Data wydania


Słowem zakończenia chciałbym poinformować, że autor bardzo by chciał, aby projekt został ukończony do końca tego roku, co jednak prawdopodobnie się przesunie. Niestety praca i inne obowiązki zmuszają do tworzenia gry w takim, a nie innym tempie, a pamiętajmy, że oprócz muzyki, Jarek tworzy grę sam. Miejmy nadzieję, że demo jakie ma się ukazać za jakiś czas, zaspokoi zniecierpliwionych przygodówkowiczów.



Przyznam się, że cała nasza Redakcja Adventure-Zone, czeka w napięciu na ‘Butterfly’ i trzyma kciuki za autora i powodzenie tego ambitnego projektu.



* Tekst zauważony w autobusie.


Pewne zwroty i niektóre zdania były cytowaniem autora gry z materiałów, za które serdecznie dziękuję.



Autor: telipinus



AZ72