CSI: 3 Wymiary Zbrodni - recenzja
Dodane przez Madzius888 dnia 08.09.2007 18:01

"CSI:3 Wymiary zbrodni" to czwarta część z serii gier opartych na telewizyjnym serialu: CSI: Kryminalne zagadki… tu akurat chodzi o Kryminalne Zagadki Las Vegas. Mimo, że pierwsza część została wydana w Polsce niecały rok temu (25 października 2006) sądzę, że każdy fan serialu bądź tych właśnie gier potrafi bez problemu rozszyfrować skrót CSI - (Crime Scene Investigation).
Klimat gier tej serii należy do bardzo charakterystycznych i każdy, kto grał choć w jedną część, bez problemu obserwując chociażby fragment innej, powie, że to właśnie ta seria o wydziale kryminalnym. Jednak w recenzji omówię czwartą część, która znacznie różni się od poprzedniczek.



Nowa grafika 3D – miejsce zbrodni wygląda tak, jak w oryginalnym serialu.



- czytamy w zapowiedziach. Okazuje się jednak, że grafika jest jedną z najgorszych cech tej gry. Coś, co naprawdę przestało przeszkadzać - mało wyraźna i prosta grafika 2D, została zamieniona na pseudo lepszą, którą jeszcze producenci starali się podkreślić takimi hasłami jak powyższe. Błogosławione 3D okazało się najgorszym rozwiązaniem w tego typu grach, jakie można było wybrać. Zmniejsza się znacznie ilość lokacji, natomiast następuje ich poszerzenie. Pojawia się więc nowa opcja: przesuwanie ekranu w różnych kierunkach i w skrajnie dziwny sposób (pod różnym kątem). Niestety ten wkurzający feler jest nieunikniony - czasem nie zdobędziemy dowodu, jeżeli nie przesuniemy ekranu od jednego końca do drugiego. Ponadto w taki sposób „ulepszona” grafika powoduje, że do znudzenia oglądamy:





Kiedy pierwszy raz spojrzałam na tę grę nasunęło mi się jedno skojarzenie - grafika jak 'Broken Sword 3: The Sleeping Dragon' (2003 rok) i choć faktycznie zarys postaci wygląda podobnie, to zaraz zmieniłam zdanie na gorsze, ponieważ pojawiły się konkretne błędy/niedokładności graficzne.





Na ich plus nie wychodzi także konsekwentność, gdyż postacie mają podobny feler również później :].



Muzyka. Tu muszę przyznać, że to bardzo dopracowany element. Zostały stare i dobrze znane dźwięki w laboratorium. Niesamowitą klasę pokazuje muzyka w lokacjach. Każda lokacja ma właściwie ustaloną ciekawą i rzeczywiście dostosowaną piosenkę. Jednak kiedy dostajemy nakaz i wracamy na miejsce, a potem dręczymy oskarżonego obciążającymi dowodami, muzyka zmienia się, co bardzo mi przypadło do gustu. Ponadto oczywiście mamy głosy prawdziwych aktorów z 'CSI: Kryminalne zagadki Las Vegas' i wychodzi małe przedstawienie z położeniem nacisku na muzykę.



A teraz rozgrywka. Do rozwiązania mamy pięć nowych spraw z naprawdę wciągającą fabułą. Wszystkie trzy części nie umywają się do pomysłów, jakie wysunięto w 'CSI: 3 Wymiary Zbrodni'. Sprawy są też znacznie dłuższe. Podoba mi się także powrót do zastosowanego w 'CSI: Miami' (części, od której zaczęłam przygodę z CSI) pomysłu z odrębnym samouczkiem, gdyż 'pomocnicze komentarze' nie sądzę, by za wiele rozjaśniły nowym graczom. Fajnie też, że nie musimy bez przerwy latać do detektywa Brassa, bo ‘może nareszcie będzie można dostać ten właśnie nakaz’. Opcja ta pojawia się dopiero po zbadaniu odpowiednich dowodów albo przesłuchaniu odpowiednich osób i jest zaznaczona pojawieniem się zielonej informacyjnej ramki o treści mniej więcej: 'Trójca dowodowa zaktualizowana'. Nie podoba mi się jednak brak 'pytań podsumowujących', które zachęcały, by zapamiętywać każdy najmniejszy szczegół i trenować tym spostrzegawczość oraz to, że nie było tych zagadek słownych z Miami - rozszyfrowywanie wiadomości w komputerze. Rozgrywka jest jednak ogólnie znacznie uproszczona (agent bez szkody dla punktów podpowiada, co zrobić w laboratorium) tylko dłuższa, a i oczywiście możemy skorzystać z pomocy partnera CSI.



Jak znaleźć, pobrać i zbadać dowód?



I tu pojawia się znacznie więcej możliwości niż w innych częściach. 3D, które już wcześniej opisałam, utrudnia 'poruszanie się po interaktywnych lokacjach i zwracanie uwagi na szczegóły', ale jeżeli już coś znajdziemy, korzystamy z paru metod/narzędzi:

- Latarka - pozwala dobrać się do kątów w ciemnych lokacjach;

- Lampa UV - pozwala znaleźć wydzieliny niewidoczne gołym okiem;

- luminol - pozwala odkryć nawet zmytą krew;

- LCV - pozwala odkryć zeschniętą krew.

Kiedy odkryjemy już dowód pobieramy go za pomocą:

- rękawiczka - duże obiekty;

- pęseta - małe skrawki materiałów;

- aparat cyfrowy - fotografujemy nim ślady, odpryski itp.;

- gips - do robienia odlewów;

- mikrosil - służy do robienia odlewów o małych kształtach;

- wacik - wszystkie wydzieliny i substancje;

- próbnik do analizy spektroskopowej- do pobierania pyłów etc.;

- ninhydryna - odciski palców z papieru;

- proszek magnetyczny - odcisk palca z porowatej powierzchni;

- proszek daktyloskopijny - odciski palców z gładkich powierzchni;

- taśma - pozwala zdjąć odcisk palca posypany proszkiem magnetycznym bądź daktyloskopijnym.



Zbieranie dowodów staje się bardziej realistyczne. Kiedy możemy użyć jakiegoś narzędzia pojawia się „zielona walizeczka”. Pojawiają się drobne, ale jakże trafione animacje poruszania tymi narzędziami.





Kiedy zbierzemy już komplet narzędzi, pora na ich zbadanie - i tu nowości:
'Mobilne laboratorium śledcze – ogromna ciężarówka GMC z najnowszym sprzętem.'





Pojawia się właśnie ciężarówka, która, mimo niepozornego wyglądu, spełnia funkcje całego laboratorium, które swoją drogą też ma zmienioną formę.





Nie ma już tak dobrze znanych nam Valery albo Grega, którzy raczyli nas swoimi smakowitymi komentarzami i pomagali. Teraz wszystko robimy sami.

A korzystamy z:

- Komputera (porównywanie audio/video; sprawdzanie linków, porównywanie śladów i odcisków palców);

- Mikroskopu (porównywanie maleńkich śladów i narzędzi, porównywanie pocisków!);

- Analizatora DNA - nie ma teraz porównywania w komputerze anonimowych szlaczków - mamy profesjonalnego sprzęta, do którego wprowadzamy próbki i porównujemy :);

- Analizatora chemicznego - jak sama nazwa wskazuje analizuje i określa próbki substancji chemicznych;.

- Stołu montażowego - w tej części, oprócz składania papierków, pojawia się też rozkładanie broni.





Grywalność mogą utrudniać błędy w oprogramowaniu. Na przykład, nie za każdym razem lokacje oznaczają się jako przeszukane, także gdybym tak bardzo nie ufała sobie stwierdziłabym, że coś przeoczyłam :D. W czasie przesłuchania zadaje się pytania klikając na podejrzanego. Tworzy się wtedy swoiste menu. Czasem jednak po kilku pytaniach bez żadnego powodu menu to zamyka się w ten sam sposób, jakby przesłuchanie miało już się zakończyć, gdy tak naprawdę zostaje jeszcze kilka pytań, które można zadać klikając na podejrzanego. I biegaj tu biedny graczu, jeżeli na to nie wpadniesz i szukaj, czego jeszcze nie zrobiłeś w grze, że nie otwiera Ci się nowa możliwość.



"CSI: Trzy wymiary zbrodni", choć oczywiście ma swoje dobre, a nawet bardzo dobre strony, to jednak została znacznie przereklamowana i wydana, zapewne przez popularność poprzednich części, znacznie za drogo. Tym jednak, którzy zdecydują się ją nabyć, pozostaje mi pozazdrościć, że będą mogli odkrywać te niezwykle ciekawe sprawy.











8 PLUSY:

Muzyka
+ Grywalność
+ Nowe opcje w grze
MINUSY:

Grafika
- Cena
- Błędy

Oceny cząstkowe: Grywalność - 8, Grafika - 6, Dźwięk - 9



autorka: Madzius888