Keepsake - zapowiedź
Dodane przez drozda dnia 17.04.2006 00:49

Przypomnijcie sobie jakąś grę przygodową, która rozgrywała się w realiach świata fantasy. Najlepiej jakąś wydaną ostatnio… Ciężko? Mi na przykład od razu przyszła na myśl Najdłuższa Podróż (choć tam jest to tylko jeden ze światów..). Miała ona premierę już jakiś czas temu, ale poza tym coś nie mam pomysłu. Prawda, że istnieje niezła luka w gatunku? Tak naprawdę ostatnie gry przygodowe osadzone w klimatach fantasy powstawały na początku lat 90-tych ubiegłego wieku (jak to brzmi :) i mam na myśli tutaj serię King’s Quest. Ale po sukcesie tej ośmioczęściowej (!) serii nastąpił praktyczny zastój w grach przygodowych - fantasy. Kryzys zresztą miał miejsce nie tylko w tym gatunku gier, gdyż męczył on również całą branżę. Dopiero wydana w 1999 roku, pewna, znana dzisiaj wszystkim, gra cRPG przełamała go i rozpoczęła nową falę gier fantasy. Była to oczywiście znakomita gra Baldur’s Gate. Jednak mimo powrotu motywów fantasy do ogólnie pojętych gier, przygodówki nie poszły tą drogą. Zresztą przeżywały one w tym czasie kryzys, więc nie ma co się właściwie dziwić. Jednak teraz, gdy na ekranach kin i komputerów święcą triumfy Władca Pierścieni i Harry Porter, a przygodówki powoli odzyskują zachwianą pozycję na rynku gier (jak na razie nie u nas, ale poczekajmy…), przyszedł powrót na świat fantasy również wśród nich. Tym oto przydługim wstępem chciałbym zaanonsować bardzo ciekawie zapowiadający się nowy „przygodowy” tytuł – Keepsake.



Gra ta, autorstwa nowo powstałego studia zwącego się Wicked Studios, jak już powiedziałem, zabierze nas do świata fantasy. Akcja dziać się będzie w szkole, w której kształtują się adepci magii. Miejsce to, zwące się akademią Dragonvale, znajdować się będzie w centrum przepięknej alei smoków. Akademia została stworzona wieki temu przez najznakomitszych magów z całego świata jako miejsce, w którym miały być prowadzone magiczne poszukiwania. Dzięki temu budynek Akademii Dragonvale wygląda tak jakby drwił sobie z grawitacji.



Główną bohaterką (ostatnio panuje moda na bohaterki, zauważyliście? Kate, April..) będzie młoda dziewczyna – Lydia. Pochodzi ona z biednej rodziny i już od dawna musi sama na siebie zarabiać, robiąc różne świecidełka oraz sprzedając je na miejskim targu. Nie ma ona łatwego życia. Jej marzeniem jest dołączenie do jej najlepszej przyjaciółki Celeste, kształcącej się w Akademii Dragonvale. Marzenie to zakwitło w głowie dziewczyny po tym, jak ojciec Celeste uratował ją z płonącego domu za pomocą magii. Jednak w chwili, gdy rozpocznie się gra - skończy się wyczekiwanie Lydii, gdyż pozytywnie rozpatrzony zostanie jej wniosek o podjęcie nauki. Niemogąca się doczekać spotkania z niewidzianą od ośmiu lat Celeste oraz podjęcia nauki Lydia stanie przed drzwiami Akademii Dragonvale. W tym momencie rozpocznie się gra… Żeby nie trzymać Was dłużej w niepewności powiem, że po przybyciu Lydii na miejsce okazuje się, że.. nikogo nie ma. Nikt nie pojawia się, żeby przywitać nową uczennicę. Miejsce wydaje się kompletnie opuszczone. I w ten sposób odkrywamy to, co będzie naszym głównym celem w grze. Trzeba będzie rozwiązać zagadkę zniknięcia wszystkich mieszkańców Akademii Dragonvale.



Na szczęście nie przyjdzie nam zwiedzać opuszczonej Akademii samemu. Krótko po przybyciu spotkamy Zaka, naszego nowego towarzysza. Jest to jeden z największych chodzących po świecie magów. Tyle, że wygląda on jak... wilk. Na skutek psikusa jednego z kolegów znalazł się on właśnie w takiej postaci. A jako, że wszyscy zniknęli, nie ma go kto odczarować, a samemu też nie dał rady. Na szczęście przemiana w wilka nie zaćmiła jego umysłu i spokojnie możemy z nim porozmawiać, nie zwracając zupełnie uwagi na jego aktualną powierzchowność. Zak, jak się dowiemy, podobnie jak my nie ma pojęcia, co zaszło w Akademii Dragonvale, dlatego też razem z nim będziemy starali się rozwiązać tę tajemniczą zagadkę. Dodać należy, że gracz nie będzie miał możliwości przejęcia bezpośredniej kontroli nad Zakiem. Jedyną postacią, której ruchami będziemy bezpośrednio prowadzić będzie Lydia.



Głównymi miejscami, po których będziemy się poruszać, będą sale i korytarze Akademii Dragonvale, ale poza nimi trafimy również do kilku innych równie ciekawych miejsc. Na pewno trafimy do lasu Elvadar, który otacza budynek Akademii Dragonvale oraz do paru innych miejsc, których twórcy nie byli jak na razie łaskawi ujawnić. Wiadomo, że odwiedzimy takie miejsca jak obserwatorium, magiczną bibliotekę, spektakularne solarium i wiele niezwykłych klas. Sam budynek Akademii Dragonvale ma być bardzo, jak już wyżej wspomniałem, ciekawie zaprojektowany. Podstawa przypominać ma zwykłe budowle tyle, że zbudowane z niezwykłą dbałością o szczegóły oraz znajomością sztuki budowniczej. Jak łatwo się domyśleć, wyższe poziomy zostały zbudowane dzięki zastosowaniu magii. Dlatego też pomieszczenia położone wysoko zaskakiwać będą gracza niezwykłym wyglądem, a także samym swoim istnieniem zaprzeczać będą podstawowym prawom fizyki.



Grafika sposobem przedstawienia przypominać będzie trochę gry takie jak Najdłuższa Podróż czy obie części Syberii. Dziać się tak będzie, gdyż również w tym tytule połączone zostaną grafika 2D i 3D. To znaczy, że trójwymiarowe postacie poruszać się będą po dwuwymiarowych tłach. Całość sprawiać będzie wrażenie trójwymiarowości, czym dopasuje się do dzisiejszych oczekiwań graczy.

Keepsake powstaje w oparciu o engine graficzny nazwany Glyph. Wykorzystywać on będzie możliwości dzisiejszych akceleratorów graficznych, dzięki czemu zobaczymy na pewno lepszą oprawę. Całość ma działać w rozdzielczości 1024x768, a dzięki akceleratorom możliwe do zaimplementowania będą takie efekty jak cienie czy dynamiczne oświetlenie.



Po zapowiedziach nie mam również wątpliwości co do tego, że oprawa muzyczna stać będzie na wysokim poziomie. Odpowiedzialny będzie za nią m.in. mający bogate doświadczenie w tworzeniu podkładów muzycznych do gier Yves Bordeleau. Ścieżka dźwiękowa łączyć ma w sobie takie motywy muzyczne jak muzyka klasyczna, średniowieczna oraz ambient. Do tego gra ma obsługiwać technikę dźwięku przestrzennego - 3D sound.



Zagadki mają stać oczywiście na równie wysokim poziomie jak reszta. Kwestia poziomu trudności została w bardzo ciekawy sposób rozwiązana. Mianowicie w momencie, gdy gracz utknie na jakimś zadaniu (np. nie wie, w jakiej kolejności powinny być poukładane jakieś elementy zagadki) to nie musi pomagać sobie od razu solucją. Mogę wręcz powiedzieć, że pisanie solucji do tego tytułu będzie po prostu głupotą. Stanie się tak, gdyż w dowolnym momencie gry będziemy mogli poprosić o pomoc naszego towarzysza – Zaka. Gdy zapytamy go po raz pierwszy, po prostu wyjaśni on nam zasady oraz reguły panujące w określonej łamigłówce. Natomiast, gdy to nam nic nie da, możemy zwrócić się do niego po raz kolejny, przez co uzyskamy już bardziej szczegółową podpowiedź. Jeżeli nadal nic nam to nie pomoże lub też nie będzie nam się chciało rozwiązywać samemu zagadki, wystarczy poprosić naszego towarzysza, a rozwiąże on ją za nas! Właśnie dzięki temu gra stanie się na pewno łatwiejsza oraz bardziej dostosowana do poziomu gracza. Kto zechce skorzysta, kto nie - nie musi.



Jedynym zastrzeżeniem, jakie mają co do Keepsake oczekujący fani oraz redaktorzy zagranicznych serwisów jest ilość bohaterów niezależnych. Wydaje się, że będzie ich trochę za mało. Wiadomo, że poza Lydią, Zakiem oraz Celeste spotkamy jeszcze jedną równie ważną jak te postać oraz tylko parę innych pobocznych. Oczywiście wiadomo, że skoro akcja dzieje się w opuszczonej akademii, to postaci po prostu nie może być za dużo, ale trochę szkoda, gdyż to właśnie niesamowite osobowości nierzadko decydowały o sukcesie danej gry przygodowej.



Osłodą w takim momencie ma być informacja, że te osoby, które już spotkamy, będą miały naprawdę dużo do powiedzenia. Dzięki temu poza główną bohaterką poznamy bardzo dokładnie i szczegółowo jeszcze parę innych osób. A skoro już przy dialogach jesteśmy, to trzeba powiedzieć, że panowie z Wicked Studios planują wprowadzić do systemu rozmów parę udoskonaleń. Po pierwsze, w czasie rozmowy możliwe będzie zastosowanie pauzy. Dzięki temu będziemy mogli wrócić do rozpoczętej rozmowy po jakimś czasie. A będzie to bardzo pomocne, gdyż dialogi mają być bardzo długie. Do tego rozmowa może rozpocząć się w dowolnej chwili. Wystarczy, że klikniemy na odpowiedni przycisk i już bez zbędnych komplikacji prowadzimy rozmowę. Nie ma w tym celu wyznaczonych specjalnych momentów ani miejsc. I dobrze, wreszcie jakaś odmiana. Jak wiadomo, Lydia ma bardzo często komentować to co się wokół niej dzieje oraz wszystkie znajdywane przedmioty, dzięki czemu na pewno będzie ciekawiej.



Jak na razie wydanie gry planowane jest na końcówkę pierwszego kwartału 2005 roku, więc już bardzo niedługo. Na pewno będzie miała ona premierę na Zachodzie (najbliżej będą ją mieli pewnie Niemcy), ale znając mentalność naszych dystrybutorów gra jeszcze długo (albo w ogóle...) nie pojawi się u nas. I tylko mam nadzieję, że się w tej sprawię mylę i że dystrybutorzy zrobią nam miłą niespodziankę. Bo naprawdę wygląda na to, że warto czekać na ten tytuł, szczególnie jeżeli kocha się światy fantasy.



Autor: drozda



AZ51