Al Emmo And The Lost Dutchman's Mine - zapowiedź
Dodane przez drozda dnia 17.04.2006 00:18

Są ludzie którzy mimo przeciwności i problemów kochają i pragną robić przygodówki. Na pewno zaliczyć do takich osobników można panów z niedawno powstałego studia Himalaya. Kojarzy wam się z czymś ta nazwa? Jest to swoista gra słowna, gdyż firmę założyli byli pracownicy Sierry odpowiedzialni za produkcję takich gier jak King`s Quest 1 oraz King`s Quest 2, obie w wersjach VGA. Pierwszą zaanonsowaną przez nich grą jest Al Emmo And The Lost Dutchman’s Mine.



Od początku wiadomo, że będzie to klasyczna przygodówka. Tzn. akcję oglądać będziemy z boku, a sterować postacią głównego bohatera będziemy za pomocą myszki. Postacią pierwszoplanową będzie tytułowy Al Emmo. Ma on 42 lata i mimo wieku nadal mieszka z rodzicami pod jednym dachem. Jak dotąd nigdy się nie ożenił, gdyż nie ma on szczęścia w kontaktach z kobietami. Do tego nie zrobił on żadnej kariery, a jedynymi źródłami jego dochodu są tygodniówki otrzymywane od rodziców... Al postanawia jednak zerwać z tym pasmem ciągłych niepowodzeń i wyrusza na poszukiwanie małżonki. W tym celu opuszcza on swoje rodzinne miasto – Nowy York i uda się w podróż po Ameryce. Oczywiście naszym zadaniem będzie udzielenie mu pomocy oraz poprowadzenie go do szczęśliwego zakończenia. Z tego co wiadomo akcja gry dziać się będzie głównie na Dzikim Zachodzie. Trafimy do ok. 70 różnorodnych miejsc. Odwiedzimy na pewno ogromne kaniony, miasteczka żywcem wyjęte z westernów czy też kopalnie. W czasie gry trafimy do fikcyjnego miasteczka Anozira, w którym panuje gorączka złota. Przy czym zostaniemy tam przymusowo na tydzień, gdyż pech sprawi, że Al przegapi pociąg kursujący dokładnie raz w tygodniu. Na swojej drodze spotkamy ok 35 postaci, wliczając w to zwierzęta. Przykładowo natkniemy się na Kevina - bystrego właściciela saloonu, pracującego w nim jednocześnie jako kelner. Poza tym poznamy również kosmicznego przedsiębiorczego farmaceutę – Koko. Przy czym autorzy obiecują, że większość z postaci swoim wyglądem bądź zachowaniem będą budziły w graczach niepohamowany śmiech. Głosów postaciom podkładać będą niektórzy znani już z KQ1 oraz KQ2 aktorzy oraz nowi profesjonalni aktorzy zatrudnieni przez studio Himalaya. Muzyka ma przyćmić to co dane nam było słyszeć w dwóch wymienionych wyżej grach. Kawałki składające się na dwie godziny muzyki w dużej mierze składać mają się z wielu utworów wykonanych na pianinie. Do tego w niektórych momentach gry (gdy dziać się będzie coś ważnego) puszczane będą osobno przygotowane na ten moment kawałki, które mają podkręcać atmosferę. Mimo klasycznego wykonania autorzy nie mają zamiaru pozostać przy przestarzałych rozwiązaniach graficznych. Po ręcznie rysowanych tłach (zrealizowanych w 2D) poruszać się będą trójwymiarowe postacie, które wyglądać będą jednak jak zrealizowane w 2D. W ten sposób autorzy chcą pozbyć się problemu niedopasowania postaci do tła, gdyż w niektórych grach efekt ten nie pozwala wczuć się w zabawę. Tak jak w starszych grach przygodowych, tak i w Al Emmo And The Lost Dutchman’s Mine gra pracować będzie w rozdzielczości 640x480 pikseli. Interfejs Al Emmo jest zaprojektowany przez panów z Himalaya Studio, przy czym dosyć obficie korzystać będzie on z rozwiązań stosowanych w produktach Sierry. Oczywiście zmiany mają polepszyć intuicyjność interfejsu i sprawić, że będzie się nam grało przyjemniej. Autorzy obiecują, że również zagadki stać będę na wysokim poziomie. Rozwiązując je powinniśmy odczuwać satysfakcję, gdyż za każdym razem w nagrodę poczęstowani zostaniemy jakimś śmiesznym dialogiem, cut-scenką bądź inną niespodzianką. Jak piszą twórcy w Al Emmo And The Lost Dutchman’s Mine będziemy flirtować z pięknymi kobietami (tylko ciekawe z jakimi rezultatami ;), uciekać przed indiańskimi plemionami, rozwiążemy zagadkę zagubionego legendarnego złota, będziemy rozkoszować się upalnym słońcem, zobaczymy zapierające dech w piersiach krajobrazy, spotkamy na drodze dzikie psy preriowe oraz zobaczymy jeszcze wiele innych ciekawych rzeczy. Już teraz wiadomo, że grę będzie można kupić w sposób tradycyjny, jak i kupując ją za pośrednictwem internetu i ściągając ją z sieci. Na temat dema jak do tej pory wiadomo jedynie, że możliwe jest się jego pojawienie, choć nie nastąpi to na pewno za szybko. A premiera gry ma nastąpić w 2005 roku, niedługo po premierze AGDI’s Quest for Glory II VGA.



Zapowiada się ciekawa gra powracająca do korzeni gatunku. A ostatecznie czy powrót do przeszłości okaże się dobrym pomysłem dowiemy sie dopiero w przyszłym roku.



Autor: drozda



AZ50