A.D. 2044
Dodane przez Adventure-Zone dnia 09.04.2006 21:20





A.D. 2044 (PC)

Producent: LK Avalon

Wydawca: LK Avalon

Wydawca w Polsce: LK Avalon

Data premiery: 9 września 1996

Data premiery w Polsce: 1996

Wersja PL: Pełna

Gatunek: Science Fiction

Nośnik: 2 CD

Cena w dniu premiery: 122 zł




Wymagania sprzętowe


Pentium 166 MHz, 16 MB RAM, Windows 95






Opis gry


Wszystko zaczęło się w latach 80, kiedy to nasz rodzimy reżyser Juliusz Machulski nakręcił film pod dość kontrowersyjnym tytułem "Seksmisja". Przyciągnął on do kina tłumy ludzi, wbrew pozorom nie był to film erotyczny. W kilka miesięcy po jego premierze pojawiła się gra pod tym samym tytułem na komputer ATARI XT, chociaż nie miała ona super ekstra grafiki po prostu wciągała. Kilka lat później polscy programiści z dość znanej już wtedy rzeszowskiej firmy LK Avalon wpadli na pomysł, aby odświeżyć grę. Pod koniec 1996 roku gra A.D 2044 pojawiła się w sklepach, była to pierwsza polska gra przygodowa, która została wydana na dwóch płytach CD.



Fabuła gry nie różni się za bardzo od tej przedstawionej w filmie, ale dla tych, którzy go nie widzieli krótkie przypomnienie. Jest rok 2044, po kilkudziesięciu latach budzimy się ze snu hibernacyjnego i od razu okazuje się, że cały gatunek męski wyginął i jesteśmy tylko my, na dodatek jesteśmy zamknięci w jakimś ciemnym pomieszczeniu, i co teraz?. Wyjście jest - trzeba ocalić gatunek męski. Aby wydostać się z niewoli musimy rozwiązać masę zagadek, które zafundowali nam programiści.



Grafika w grze jest porostu przepiękna, trzeba tutaj dodać, że jest to pierwsza polska gra, która pracuje w środowisku 3D. Wszystkie postacie są renderowane, ruchy ust zgadzają się z wypowiadanymi dialogami, lokacje są duże i przejrzyste, kolory są dość wyraziste a przedmioty czytelne. Podobnie mają się sekwencje filmowe, są one dopracowane w najmniejszych szczegółach a wprowadzenie do gry po prostu rozbraja.



Gorzej ma się sprawa z dźwiękiem. Chociaż gra pochodzi z 1997 roku, to zamiast ładnego dźwięku Audio CD lub Wave mamy standardowe MIDI. Może niektórym z was nie robi to najmniejszej różnicy, ale mnie owszem. Te popiskiwania po prostu denerwują, a co najgorsze nie pasują do klimatu gry, brzmią gorzej niż w wersji na ATARI, a trzeba tutaj dodać, że tam w ogóle nie było muzy. Co do dialogów mówionych - są w porządku. Głosy lektorów pasują do postaci i są dobrze nagrane.



Całość prezentuje się nadzwyczaj dobrze jak na grę produkcji polskiej, w końcu nic dziwnego. Ktoś musiał pokazać, że Polacy nie gęsi i swojego Zorka mają. [SubNET]










Materiały dostępne na Adventure Zone:


Dodatkowe materiały:





brak


brak