Reah - recenzja
Dodane przez Adventure-Zone dnia 12.04.2006 12:03

Jeżeli czytacie teksty w Adventure Zone dokładnie, powinniście pamiętać, jak zawsze mocno podkreślam to, że bardzo nie lubię gier przygodowych osadzonych w trzech wymiarach. No, może przesadzam - niektóre są całkiem, całkiem, ale wiecie - nie ma to jak stare dobre gierki... Reah co prawda jest w 3D, ale - co się często nie zdarza w przypadku przygodówek - świat przedstawiony (pozdrowienia dla mojej p. od polskiego ;)) widzimy oczętami naszego bohatera, mówiąc po ludzku w FPP. Jest to dosyć oryginalne, chociaż wykorzystane na pewno nie po raz pierwszy rozwiązanie, dzięki któremu (nie tylko oczywiście ;)) ta gra wyróżnia się z pośród innych "gier wymagających myślenia" (szachy rulez ;)). Jednak może o grafice napiszę troszeczkę później, a teraz zajmę się tym, co chyba najważniejsze, a mianowicie...



...fabułą. Otóż gra toczy się w bliżej nieokreślonej, choć zapewne w bardzo dalekiej, przyszłości. Ziemianie podczas badania nieznanej, oddalonej o miliardy lat świetlnych planety, o nazwie Reah (ciekawe czy nazwali ją tak sami, czy jakiś kosmita im to powiedział... A może sama powiedziała jak się wabi? Możecie dzwonić na bezpłatny numer telefonu 0 700 115 150 i zagłosować na swojego faworyta... ;) ), odkryli pewien tajemniczy artefakt - portal do innego świata (kłaniają się "Gwiezdne wrota"). Oczywiście wszystko było przez bardzo długi czas objęte ścisłą tajemnicą, aż w końcu pozwolono pewnemu reporterowi oświecić ludzkość. Wybraniec, który przypadkowo nie nazywał się Neo, ani nic w tym guście, ;) został przetransportowany na miejsce, kiedy nagle zaczęło się dziać coś dziwnego. Portal zaczął znikać... Reporter, nie namyślając się długo, skorzystał z jedynej i zapewne ostatniej okazji i wskoczył w portal, który w tej samej chwili zniknął na dobre. Pozostało mu tylko zmierzyć się z nieznanym...



I to właściwie wszystko. Nie wiesz gdzie jesteś, nie wiesz co masz robić, nie wiesz po prostu nic ;). Co jakiś czas zmienia się sceneria, aż w końcu okazuje się że... Ha, nie powiem - musicie sami przejść grę to się dowiecie ;). A mówiąc serio, to koniec jest naprawdę zaskakujący. Oprawa audio-wizualna jest na 9, a biorąc poprawkę na to, że zrobili to Polacy, to na 10 ;). No cóż, grafa jest rewelacyjna, pełne trzy wymiarki i tak dalej ;). Można lookać się w boki, do tyłu, a nawet w niebo. Jedyne co mnie wnerwia, to to, że nie można zobaczyć jakiej "marki" są buty naszego bohatera ;). Jeżeli chodzi o postacie występujące w grze, to są one żywymi aktorami (chociaż czasami wyglądają jakby było inaczej, ale o tym za chwilę). Może to i dobrze, bo nie wiadomo jakby grafikom z Avalonu udało się stworzyć ludzi (lepiej sobie nie wyobrażać ;)), tylko ci "aktorzy" są jacyś tacy... hmm, mało "wczuci" w swoje role ;). Ale nic to, nie ma nic doskonałego. To chyba wszystko, co miałem do powiedzenia o grafie. Jeżeli chodzi o muzyczkę i odgłosy to nie mam nic do zarzucenia.



Interfejs ;). Jest on trochę nietypowy. Ogólnie to przedmiotów jest bardzo mało (ok. 4-5 na "krainę" ;)), a wykorzystywanie ich wyglada następująco: najeżdżamy mychą na jakiś element na ekranie i jeżeli można na nim użyć przedmiotu, który posiadamy, ten podświetla się na zielono. Zapewne wyda się to Wam wielkim uproszczeniem - w sumie może i tak. Jednak w trakcie gry nie robi to dużej różnicy. Sam musisz myśleć, co, gdzie i jak. Wskazanie przedmiotu przez komputer jest dopiero jakby potwierdzeniem domysłu grającego, a za to nie trzeba próbować wszystkiego na wszystkim ;).



Zagadki. Są dosyć nietypowe. Nie ma tu wiele zagadek typu Jack Orlando - chodzimy i robimy co dusza zapragnie, aby tylko zabrać babci tę sztuczną szczękę, którą być może uda nam się przekupić sąsiada ;). Bardzo dużo jest zadań logicznych, wręcz mechanicznych ;) - ułożyć puzzle, ustawić lustra, aby światło podgrzało "coś tam", przekręcić odpowiednio w stosunku do chomika żarówkę ;))) itd.



Ogólnie rzecz biorąc REAH jest bardzo udaną przygodówką z piękną grafiką i tajemniczym klimatem (to ostatnie ma w tej grze ogromną wagę), która po raz kolejny potwierdza to, że "Polak potrafi" ;). Co tu dużo mówić - sami sprawdźcie ;))!











9 PLUSY:

fabuła
+ klimat
+ muzyka
+ długość rozgrywki
MINUSY:

mała ilość przedmiotów do zebrania
- mało intuicyjny interface

Oceny cząstkowe: Muzyka: 8, Zagadki: 8, Długość: 9

Komentarz: "REAH" - czytaj z akcentem na "G" ;)))



autor: Zielu


AZ06