The Devil's Men - zapowiedź
Dodane przez crouschynca dnia 24.10.2015 17:00

Daedalic Entertainment zasłużenie cieszy się opinią lidera na rynku tradycyjnych przygodówek, a to za sprawą takich tytułów jak The Whispered World, A New Beginning czy The Night of the Rabbit. I choć niemieckie studio bynajmniej nie zamierza żegnać się z klasycznymi point and clickami, w The Devil’s Men pragnie jednocześnie uszczknąć kawałek tortu z talerza Telltale Games.



Wyżej wspomnianym projektem kieruje Kevin Mentz, który współpracował z Daedalikiem m.in. przy Memorii. Przygodówka The Devil’s Men zaoferuje utrzymaną w steampunkowych klimatach historię, a jej akcja zostanie osadzona w fikcyjnym nadmorskim miasteczku, leżącym gdzieś na terenie dziewiętnastowiecznej Anglii. Miejscowość tą trapi ostatnio olbrzymi problem w postaci seryjnych morderstw. Trop w owej sprawie wiedzie zaś do rejonu, gdzie przed laty zorganizowano słynną światową wystawę. Mimo że po dawnej imprezie pozostały zniszczone dekoracje itp., nie można go obecnie nazwać opustoszałym. Ów region stał się bowiem przyczółkiem dla lokalnego półświatka, którego przywódcy z chęcią przejęliby też władzę nad całym miastem.



The Devils Men


Jak ogień i woda



W takich realiach przyjdzie egzystować dwóm głównym i zarazem grywalnym bohaterkom produkcji. Jedna z nich to Adelaide – tzw. panienka z dobrego domu, którą złośliwość losu zmusiła do życia w kiepskich warunkach. Winę za taki stan rzeczy ponosi enigmatyczne zniknięcie Karola Spektora, z zawodu detektywa w typie Sherlocka Holmesa, a prywatnie ojca jasnowłosej protagonistki. Emily, czyli druga z naszych podopiecznych, stanowi zupełne przeciwieństwo grzecznej Adelaide, która marzy o powrocie do wyższych warstw społecznych. Ciemnowłose dziewczę nie wzbrania się przed kontaktami z lokalną przestępczością ani nie ma oporów przed pobrudzeniem sobie rąk. Ba, solidnie zapracowała na swoją renomę w kryminalnej branży.



No dobrze, ale co do tego wszystkiego mają tytułowi Ludzie Diabła i kim w ogóle są? To stowarzyszenie naukowców, którzy ponoć faktycznie zaprzedali duszę szatanowi, a nie jedynie wybrali sobie chwytliwą nazwę. Diabelski pakt najwyraźniej nie zapewnił członkom koterii nietykalności, bo właśnie oni padają ofiarą ostatnich morderstw. Nietrudno zatem zgadnąć, że główne bohaterki zmierzą się ze tą aferą. Na wyjaśnieniu owej tajemnicy szczególnie zależy Adelaide – nie tyle z chęci położenia zbrodniom kresu, co z powodów osobistych. Młoda kobieta podejrzewa, że śledztwo może jej pomóc w odkryciu prawdy o losie zaginionego rodziciela. Według obietnic twórców, produkcja pozwoli nam nie tylko uczestniczyć w interesującej kryminalnej zagadce, ale i prześledzić relacje między obiema pannami. Co więcej, na emocjonującą fabułę w znacznym stopniu wpłynie również gameplay.



The Devils Men


Wskazuj, klikaj i decyduj



Tak oto dochodzimy do atrakcji, która wyróżnia The Devil’s Men na tle innych klasycznych przygodówek. Odpowiedzialna za projekt ekipa przeszczepi na grunt tradycyjnych point and clicków rozwiązania, po jakie regularnie sięga amerykańskie Telltale Games (The Walking Dead czy Game of Thrones). Kardynalną rolę w trakcie zabawy odegrają podejmowane przez nas wybory, które rzutować będą na rozwój ścieżki fabularnej. Mało tego, niemiecki zespół nie poprzestanie na decyzjach dokonywanych podczas dialogów, gdyż przygody Adelaide i Emily zaoferują ponadto swobodę przy rozwiązywaniu typowych dla gatunku zagadek. Wiele z nich da się pokonać na więcej niż jeden sposób, a to także zaważy na przebiegu historii. Dzięki temu graczy nie opuści wrażenie, że rzeczywiście kształtują życie bohaterek.



Mechanizmy rozgrywki skłonią więc do rozpatrywania potencjalnych konsekwencji naszych czynów, które prędzej czy później trzeba będzie ponieść. Postępowanie protagonistek ma oddziaływać zarówno na nastawienie innych postaci, jak i możliwości w zakresie poczynań każdej z młodych pań. Mianowicie w grze zetkniemy się z ciekawym patentem, polegającym na tym, iż decyzje jednej dziewczyny wywrą wpływ na perypetie drugiej i vice versa. Gdy przykładowo Adelaide znajdzie dowód kierujący podejrzenia na Emily, będzie mogła pokazać go inspektorowi. Postępując inaczej, ułatwi zadanie kryminalistce, acz skomplikuje przy tym własne plany.



The Devils Men


Pełnokrwista gra i film w jednym



Point and clicki spod znaku Daedalic Entertainment przyzwyczaiły odbiorców do atrakcyjnej szaty graficznej, a The Devil’s Men zanosi się na jeden z najładniejszych tytułów w portfolio tego producenta, czarując mnie już na etapie pierwszych screenów. Mimo że studio zza Odry pozostaje wierne kreskówkowej stylistyce, dwuwymiarowe sylwetki bohaterów będą się teraz przemieszczać po trójwymiarowych lokacjach. Taki zabieg nada planszom dodatkowej głębi i pozwala liczyć na dynamiczną pracę kamery, przez co wizualna strona przygodówki zyskałaby na filmowym rozmachu.



The Devil’s Men ma realne szanse zamknąć usta malkontentom, według których pozycje kładące duży nacisk na wybory to raczej interaktywne filmy niż gry z prawdziwego zdarzenia. Owszem, takie narzekania nie wzięły się z niczego, aczkolwiek wyprawa do steampunkowej Anglii akurat odpiera tego rodzaju ataki, obiecując mariaż zagadek z systemem decyzji i konsekwencji. Na finalny efekt trzeba jednak trochę poczekać – premierę początkowo zapowiadano na tegoroczną wiosnę, lecz termin ulegał potem obsuwom i gra trafi do sprzedaży prawdopodobnie w roku 2016. Produkcja pojawi się na komputerach PC oraz Mac, natomiast na targach Gamescom 2015 ujawniono kolejną platformę – konsolę Xbox One.



Autorka: crouschynca