Syberia 3 - zapowiedź
Dodane przez Przemo dnia 23.09.2015 08:58

Pierwsze kilka lat tego tysiąclecia stanowiło kryzys dla klasycznych przygodówek. Na rynku pojawiało się mało tytułów, które w większości przypadków nie potrafiły przeniknąć do gustu graczy. W 2002 roku pewien belgijski artysta Benoit Sokal postanowił przenieść swoją sztukę do gry komputerowej tworząc pierwszą część Syberii. Jej pozytywny odbiór był dowodem, że zapotrzebowanie na przygodówki nadal istnieje.





Kręta droga do celu



Dziś seria liczy sobie 13 lat i posiada miano kultowej. Chociaż historia Hansa Voralberga dobiegła końca, w sieci pojawiały się wzmianki odnośne planowanej kontynuacji - dosyć chłodno przyjmowane przez część graczy. Wszelkie niejasności zostały ucięte przez piętrzące się problemy finansowe oraz ostateczne zawieszenie działalności Microids (producentów dwóch poprzednich część). Firma została jednak przywrócona do życia i ostatecznie wykupiona przez (również francuskie) Anuman Interactive. Niedługo po tym wydarzeniu padła także oficjalna zapowiedź Syberii 3.



Przez następne miesiące temat leżał odłogiem, a pierwsze konkrety przyszły w pierwszej połowie 2012 roku wraz z informacją, że nad produkcją pieczę sprawować będzie ponownie Benoit Sokal. Minęły trzy lata i jak dotąd doczekaliśmy kilku zrzutów ekranu z gry. Syberię 3 prezentowano na tegorocznych targach Gamescom, gdzie odwiedzający mogli zobaczyć niewielki fragment rozgrywki, a także posłuchać na żywo motywu przewodniego w ramach koncertów Video Games Live.





Trójwymiarowy świat



Nowe przygody Kate Walker powstają nie tylko z myślą o komputerach osobistych, ale także konsolach nowej generacji - XONE oraz PS4. Być może ten czynnik zadecydował, że sprawdzoną i przyjemną dla oka grafikę 2,5D (ręcznie rysowane lokacje z nałożonymi elementami 3D) zamieniono na pełny trójwymiar. Z doświadczenia wiemy, że zabieg ten nie zawsze sprawdza się w klasycznych point and clickach. Trochę obaw może pojawić się po obejrzeniu pierwszych zrzutów ekranu. Widoczne na nich lokacje nie prezentują się okazale, tekstury są słabej jakości jak na dzisiejsze standardy, a modele postaci wydają się kukiełkowate. Do premiery pozostało jednak jeszcze sporo czasu, więc finalnie gra może wyglądać zupełnie inaczej.



Widać natomiast gołym okiem, że dużo pracy włożono w postać samej Kate. Na modelach 3D i szkicach wygląda ona bardzo okazale, a projektanci starali się odzwierciedlić pierwowzór w jak najdokładniejszy sposób. Bohaterka będzie nosić ten sam kombinezon, jak pod koniec drugiej części. Poza tym twarz Kate i postura w ogóle się uległy zmianie. I dobrze!



Nowa część, nowa przygoda



Możemy spodziewać się bezpośredniej kontynuacji. Po zakończeniu wątku Hansa, nasza protagonistka pozostaje sama, nie do końca wiedząc co zrobić w opuszczonym przez wszystkich miejscu. W tym momencie z pomocą przychodzą jej Jukole – plemię Eskimosów, których wioskę mieliśmy okazję odwiedzić w poprzedniej odsłonie. Jukole zajmowali się niegdyś hodowlą mamutów, a obecnie koczownictwem, polowaniem czy hodowlą innych zwierząt.





Bohaterka zagłębi się w kulturę oraz tradycje tego plemienia sięgającego historią tysiące lat. Pozna ich sposób życia, obyczaje i z niektórymi nawiąże silniejsze więzi. Pomoże im także dopełnić długowiecznej tradycji polegającej na przeprowadzeniu strusiów śnieżnych przez święte stepy w celach rozrodowych i przedłużenia gatunku. Oczywiście na naszej drodze napotkamy pewne przeciwności losu, a także jednostki próbujące pokrzyżować nasze plany.



W czasie przygody spotkamy szamankę Ayawaskę, która poprosi Kate o pomoc w wypełnieniu świętej misji. Ta humorystyczna oraz enigmatyczna kobieta udzieli nam szeregu wskazówek i pozwoli odnaleźć się w trudnych sytuacjach. Podczas wizyty w w miasteczku Valsembor poznamy 70-letniego Simona Steinera – genialnego rzemieślnika posiadającego własny sklepik z zegarkami. Kate będzie zmuszona zdobyć jego zaufanie, aby ten pomógł jej w odnalezieniu pewnego istotnego przedmiotu.





Kwintesencja Syberii



Nie wiadomo jak wiele wątków twórcy będą chcieli pociągnąć z poprzednich odsłon serii. Na zaprezentowanych szkicach koncepcyjnych możemy zauważyć Jukiego – futrzanego zwierzaka, który towarzyszył nam w drugiej części. Nie powinno zabraknąć także dziwnych wynalazków nadających całej sadze industralny charakter rodem z Wieku Pary. Oczywiście w niezbyt dużej ilości, bo Syberia od odludniony kraj, pełen pięknych, bezkresnych pejzaży pokrytych śniegiem i lodem. Tych nie powinno zabraknąć.



Dobrą wiadomością dla sympatyków dobrej muzyki jest fakt, iż za ścieżkę dźwiękową odpowiadać będzie Inon Zur. Światowy kompozytor mający na koncie soundtracki do wielu produkcji – zarówno tych mniej znanych, jak i tych z kategorii AAA. Inon jest również autorem muzyki do poprzednich części Syberii, a zaprezentowany na targach w Niemczech motyw przewodni trójki zachowany jest w podobnych klimatach, co poprzednio. Zapowiada się uczta dla ucha, więc mam nadzieję, że Microids pokusi się o stworzenie pełnowymiarowej ścieżki dźwiękowej (longplayu), a nie kilku kompozycji, jak w przypadku poprzednich części.





Oderwanie od rzeczywistości



Microids konsekwentnie realizuje swoje plany ponownego osiągnięcia statusu jednego z największych producentów gier przygodowych na świecie. Pierwsze próby okazały się niezbyt udane (słabe kontynuacje Draculi oraz Still Life), ale studio ma świadomość z posiadania asa w rękawie - Syberii. Diament jednak trzeba szlifować z pełną dokładnością, a jeden niewłaściwy ruch może spowodować jego destrukcję. Dlatego ciągle niepewny termin premiery gry ustalono ostrożnie na 2016 rok. Pozostaje odczekać ten czas i mieć nadzieję, że trzecia część pozwoli nam równie mocno zagłębić się w baśniowy świat syberyjskich pustkowi i oderwać się od codziennej rzeczywistości.



Autor: Przemo