Nightmares from the Deep 3: Davy Jones - recenzja
Dodane przez crouschynca dnia 20.04.2014 13:19

Wyobraźcie sobie, że posiadacie ogromną moc, a także robicie z niej niezbyt chwalebny użytek. Na dodatek, możecie szaleć do woli, gdyż w zbiorowej świadomości Wasze istnienie przypisane jest wyłącznie sferze mitów i legend. Nagle ktoś odkrywa prawdę, po czym postanawia wyprowadzić resztę ludzkości z błędu. Jak łatwo zgadnąć, wiąże się to z ryzykiem ukrócenia Waszej niecnej działalności. Czy bylibyście zadowoleni z takiego obrotu spraw? Oczywiście, że nie. Nie dziwcie się zatem ostrej reakcji Davy’ego Jonesa na poczynania Sary Black.



Pani Black to główna bohaterka serii Nightmares from the Deep autorstwa krakowsko-zabrzańskiego studia Artifex Mundi, którego domenę stanowią produkcje dla niedzielnych graczy. W trzeciej i zarazem finałowej odsłonie cyklu, kobieta organizuje konferencję na temat Davy’ego Jonesa, legendarnego pirata o nadnaturalnych zdolnościach. Dysponując stosowną dokumentacją, pragnie ogłosić światu, iż ów jegomość stwarza realne zagrożenie. Jako że Jonesowi daleko do potulnego misia, nie zamierza on biernie patrzeć na to, co robi nasza protagonistka. W efekcie zwołane przez Sarę zebranie ma rzeczywiście sensacyjny przebieg, lecz nie w taki sposób, jakby tego chciała. Kulminacyjnym punktem wieczoru okazuje się entrée w wykonaniu samego zainteresowanego, który przybywa na pokładzie wielkiego galeonu. Statek potwora demoluje Karaibskie Muzeum Morskie, gdzie odbywa się prezentacja Sary. Na domiar złego, Jones nie poprzestaje na zniszczeniu budynku i uprowadza panią Black oraz jej córkę Corę. Cóż, przynajmniej nie mogło być lepszego dowodu na poparcie teorii muzealnej kustoszki.



Nightmares from the Deep 3: Davy Jones


Złe skutki zawierania paktów



Porwane kobiety nie mają ochoty tkwić na pokładzie nawiedzonej łajby, w związku z czym nie namyślają się długo nad ucieczką. Niestety, Davy wraz z załogą kościotrupów krzyżuje plany bohaterek, kiedy są one dosłownie o włos od opuszczenia statku. Oprócz tego, podstępny pirat zmusza Corę do podpisania paktu w zamian za życie matki. Wyrzucona do wody Sara nie poddaje się pomimo dramatycznej sytuacji. Zdeterminowana rodzicielka płynie na wyspę, gdzie Jones gromadzi swoje skarby. Tam też przetrzymywani są ci, którzy zawarli z upiorem układ. Przemierzając kryjówkę pirata, pani Black dołoży wszelkich starań, aby uwolnić córkę i unieważnić jej kontrakt. W trakcie pobytu na wyspie, spotka mniej bądź bardziej chętnych do pomocy osobników, w tym tajemniczego ducha młodej dziewczyny, alchemika O’Malleya oraz wiedźmę voodoo. Wyprawa Sary zaowocuje również odkryciem niejednego sekretu Jonesa, zaś informacje te przybliżą ją do wydostania latorośli z rąk wilka morskiego.



W trzecim rozdziale pirackiej sagi, historia kustoszki w pewnym sensie zatacza koło. Wzorem otwierającej cykl części, dużą rolę odgrywa tu bowiem córka pani Black. Akcja produkcji skupia się ponadto na istotnym wątku z poprzednich odsłon, a konkretnie na postaci Davy’ego Jonesa. Dotychczasowy kontakt Sary z upiornym korsarzem ograniczał się wyłącznie do lektury znalezionych dokumentów oraz rozmów z innymi bohaterami. Przeciwnikami kobiety byli wtedy osobnicy, którzy zawdzięczali swoje moce zawartemu z Jonesem paktowi. Tym razem pełni on natomiast funkcję głównego czarnego charakteru, chcąc osobiście wyrównać rachunki z protagonistką Nightmares from the Deep. Jak wypada starcie Sary z potężnym piratem? Generalnie w porządku, aczkolwiek fabuła „trójki” wciągnęła mnie w nieco mniejszym stopniu niż wcześniejsze perypetie pani Black. Mimo że scenariusz został dobrze skonstruowany, czasami nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że niektóre fabularne rozwiązania były zmodyfikowanymi pomysłami z debiutanckiej odsłony serii.



Nightmares from the Deep 3: Davy Jones


Sprawdzony model rozgrywki



Gameplay „trójki” nie zawiedzie sympatyków Nightmares from the Deep oraz innych tytułów ze stajni Artifex Mundi. Oczywiście pod warunkiem, że nie oczekujecie rewolucji w gatunku Hidden Object Puzzle Adventure. Tak więc Davy Jones łączy w sobie cechy tradycyjnego point and clicka z zabawą opartą na wyszukiwaniu ukrytych obiektów. Podobnie jak w kilku ostatnich grach rodzimego dewelopera, zmierzymy się z trzema rodzajami scen HO: klasycznymi, fragmentarycznymi oraz interaktywnymi. Pierwszy typ to podstawowe wypatrywanie rzeczy, które zostały wymienione w liście u dołu ekranu. Drugi polega na zbieraniu części niezbędnych do skonstruowania danego rekwizytu. Ostatni rodzaj koncentruje się nie tyle na testowaniu naszej spostrzegawczości, co umiejętności logicznego myślenia. Otóż każdy ze znalezionych szpargałów wykorzystamy do zdobycia kolejnego. Co więcej, wpleciono tu nawet proste łamigłówki, np. układanki.



Skoro już napomknęłam o zagadkach logicznych, pora przyjrzeć się tym partiom produkcji, które zostały zaczerpnięte z klasycznych przygodówek. W takich momentach zajmiemy się eksploracją otoczenia, używaniem zgromadzonych w ekwipunku przedmiotów oraz rozwiązywaniem łamigłówek. Muszę przyznać, że twórcy przyszykowali nam sporo różnorodnych wyzwań, m.in. puzzle, grę planszową czy szukanie lokacji przy pomocy teleskopu. Poza tym, napotkamy zarówno banalnie proste, jak i bardziej skomplikowane wyzwania. Tradycyjnie zaimplementowano też opcję automatycznego rozwiązania łamigłówki, dzięki czemu każdy będzie w stanie ukończyć Nightmares from the Deep 3. A ile czasu potrzeba na dobrnięcie do finału? W moim przypadku, przejście głównego scenariusza trwało 4,5 godziny, zaś następne 60 minut spędziłam na zaliczaniu dodatkowego rozdziału, dostępnego w edycji kolekcjonerskiej. Bonusowy rozdział jest zresztą jak najbardziej warty poznania, ponieważ rozszerza wątki poruszone w podstawowej wersji gry.



Nightmares from the Deep 3: Davy Jones


Goniąc za posągami



W starszych częściach pirackiego cyklu, istotny element rozgrywki stanowiły monety, które oddawaliśmy karłom strzegącym pewnych skrzyń. W taki sposób uruchamialiśmy retrospekcje w formie monochromatycznych plansz, a tym samym dowiadywaliśmy się szczegółów odnośnie przeszłości antagonistów Sary. Wspominkowe cut-scenki występują także w trzeciej przygodzie pani Black, lecz odblokowywanie owych przerywników wygląda trochę inaczej niż przedtem. Zamiast jednego kufra mamy porozrzucane po całej wyspie posągi, które przebudzimy przy użyciu specjalnych rekwizytów. Kamienne figury są strażnikami wspomnień Davy’ego Jonesa, a ich aktywacja skutkuje odsłanianiem kolejnych kart historii korsarza.



Audio-video



Polska ekipa niejednokrotnie udowodniła, że zna się na projektowaniu pięknych lokacji. Nightmares from the Deep 3 nie jest wyjątkiem w tej dziedzinie, gdyż dwuwymiarowe tła przyciągają wzrok pieczołowitym wykonaniem. W odwiedzanych miejscówkach dominują morskie kolory, lecz nie zapomniano również o innych barwach, nadając planszom baśniowy i zarazem nieco mroczny charakter. Jak zwykle, niedomagają za to postaci, których animacja pozostawia niekiedy wiele do życzenia. Co się tyczy udźwiękowienia, angielski dubbing stoi na przyzwoitym poziomie, natomiast muzyka pasuje do klimatu produkcji. Niemniej jednak zbyt często usłyszymy melodie, który towarzyszyły wcześniejszym przygodom Sary.



Nightmares from the Deep 3: Davy Jones


Chociaż Nightmares from the Deep 3: Davy Jones w niewielkim stopniu odstaje od swoich poprzedników, nie zmienia to faktu, iż mamy do czynienia z solidnym zwieńczeniem trylogii opowiadającej o walce kustoszki z nieumarłymi piratami. Nowa gra studia Artifex Mundi nie rozczarowuje pod względem mechanizmów rozgrywki oraz jakości wykonania lokacji. Jeżeli więc lubicie sięgać po relaksujące produkcje typu HOPA, nie powinniście żałować czasu spędzonego na wyspie Davy’ego Jonesa.















7 PLUSY:

zgrabne zamknięcie trylogii
+ połączenie klasycznej przygodówki z elementami hidden object
+ 3 rodzaje scen HO
+ różnorodne zagadki
+ satysfakcjonujący czas rozgrywki
+ pomysł z posągami
+ śliczne i klimatyczne tła
+ ciekawa bonusowa przygoda w kolekcjonerskim wydaniu gry
MINUSY:

piracka formuła zaczyna się powoli wyczerpywać
- niedoróbki w dziedzinie animacji
- zbyt silny nacisk na melodie z poprzednich odsłon serii
- brak większych nowości


Autorka: crouschynca