A New Beginning - demo-test
Dodane przez crouschynca dnia 10.03.2011 17:07

Chociaż 3D atakuje nas dosłownie zewsząd, nie brakuje twórców, którzy potrafią zdecydowanie powiedzieć „nie” tej technologii. Spora ich część zajmuje się produkcją gier przygodowych, co w dużej mierze wynika z przywiązania do tradycji oraz prostego wniosku, iż dobrych rozwiązań zmieniać nie trzeba. Często serwowane są nam tytuły wykonane w 2.5D, gdzie trójwymiar dotyczy jedynie postaci (np. obie części Syberii). Ludzie z Daedalic Entertainment posunęli się jeszcze dalej i postawili wyłącznie na 2D. Czy to źle? Według mnie nie, zwłaszcza jeśli robi się to z taką klasą jak autorzy gry A New Beginning.



Niemieckie studio udowodniło już, iż zna się na rzeczy. Najlepszy pokaz swoich możliwości zademonstrowało tworząc The Whispered World, gdzie kierowaliśmy poczynaniami smutnego i zarazem przeuroczego klauna o imieniu Sadwick. Produkcja wręcz olśniewała ręcznie malowanymi lokacjami. Oczywiście grafika nie była jedynym atutem perypetii Sadwicka. Tą samą drogą podąża inna przygodówka tej firmy – A New Beginning. Tym razem jednak, zamiast baśniowych klimatów, twórcy ukazują nam pesymistyczną wizję przyszłości, w której nasza planeta stoi u progu zagłady na skutek nieodwracalnych zmian klimatycznych. Zbliżająca się potężna burza słoneczna wiąże się z ostatecznym końcem ludzkości ze względu na osłabienie pola magnetycznego Ziemi. Mimo wszystko istnieje iskra nadziei - podróż kilkaset lat w przeszłość…



Fabuła gry wpisuje się zatem w szeroko dziś dyskutowaną kwestię ochrony środowiska. Dzięki temu przygodówka ta może pochwalić się sporymi walorami edukacyjnymi, a tym samym wytacza silny argument przeciwko poglądowi, że gry szkodzą psychice i odwracają naszą uwagę od poważniejszych problemów. Po obejrzeniu intra, przedstawiającego rzeczywistość roku 2050, przenosimy się do czasów współczesnych. I choć znajduje się tu jeszcze miejsce dla przyrody, coraz bardziej musi ona ustępować ekspansywnej gospodarce człowieka. W jednej z początkowych lokacji widzimy bowiem otoczony zielenią dom na wybrzeżu. Aż chciałoby się rzec: „Co za sielski obrazek”. Niestety, kiedy dokładniej przyjrzymy się wodzie, okazuje się, iż zanieczyszczają ją odpadki. W świecie tym poznajemy Benta Svenssona, emerytowanego bioinżyniera. Mężczyzna ma w sobie coś z głównego bohatera The Whispered World. Tak Bent, jak i Sadwick reprezentują typ melancholika, choć naukowiec to człowiek doświadczony, którego zgorzkniałość wynika z niespełnionych nadziei i rozczarowania życiem. Niegdyś miał wielkie marzenie, chciał uratować naszą planetę. Żył przede wszystkim dla nauki i wierzył w swoją pracę. Dziś już wątpi we własne wzniosłe idee. W takim oto momencie życia spotyka podróżniczkę w czasie – Fay. Młoda i wrażliwa dziewczyna zdaje się mieć w sobie więcej entuzjazmu i idealizmu niż Bent. Oboje z wymienionych przed chwilą bohaterów są postaciami grywalnymi.





A tak w ogóle, jak wygląda sterowanie w A New Beginning? Kto grał w The Whispered World, ten od razu odnajdzie się w przygodach Benta i Fay. Pozostali również nie będą mieli z tym większych problemów, tym bardziej, że w przeciwieństwie do historii Sadwicka, pokuszono się o dodanie samouczka, który szybko objaśni, w jaki sposób odbywa się interakcja z elementami otoczenia oraz jak należy obchodzić się z ekwipunkiem. Sterujemy myszką, a kursor świeci się w momencie, gdy najedziemy nim na aktywny punkt. Co musimy wtedy zrobić? Po prostu naciskamy i przytrzymujemy lewy przycisk, aby uzyskać dostęp do menu interakcji i wybrać jedną z możliwych czynności. Jeżeli natomiast wskażemy miejsce oznaczające wyjście z danej planszy, strzałka przybierze inną formę. Podobnie jak w TWW, podwójne kliknięcie nie zmusi bohaterów do biegu, ale przydaje się do szybkiego opuszczenia lokacji. Nieco inaczej przedstawia się sprawa ekwipunku w ANB. Zamiast zajmować niemalże cały ekran, po otwarciu wyświetla się on w formie paska na samym dole. Przeprowadzanie rozmów nie różni się od tego, co zaprezentowano w przygodach klauna – w dolnej części planszy widnieje lista odpowiednich kwestii dialogowych.



W A New Beginning przyjdzie nam się zająć pogawędkami, zbieraniem rozmaitych przedmiotów, używaniem ich w odpowiednich miejscach oraz rozwiązywaniem zagadek. Daedalic Entertainment nie porzuciło systemu podpowiedzi, polegającego na podświetlaniu wszystkich aktywnych punktów. Poza tym dodano ułatwienie, które zapewne ucieszy osoby obdarzone mniejszymi pokładami cierpliwości. Twórcy postanowili pójść z duchem czasu i zrobić ukłon w stronę tendencji maksymalnego upraszczania wszystkiego, co się da. W przypadku, gdy zbyt długo ślęczymy nad jakąś łamigłówką, na ekranie pojawi się czerwony guzik. Wciśnięcie go zaowocuje natychmiastowym rozwiązaniem zadania, ale decyzja, czy chcemy skorzystać z takiej opcji, zależy oczywiście tylko od nas.





Co się tyczy strony audio-wizualnej gry: otrzymujemy dokładnie to, do czego przyzwyczaiło nas The Whispered World. Opowieść o ekologicznej zagładzie powstała na silniku graficznym znanym z poprzedniej przygodówki tego studia. Tak jak wspomniałam na początku, cała gra, włącznie z postaciami, została wykonana w dwóch wymiarach. Ręcznie rysowane tła po prostu nie pozwalają oderwać od siebie oczu. Wprawdzie nie oszałamia animacja postaci, ale dla mnie fakt ten nie stanowił zbyt dużego problemu. Co ciekawe, rysy twarzy Fay wydały mi się nieco podobne do oblicza Sadwicka. Z pewnością warte pochwały są przerywniki filmowe w formie animowanych komiksowych stron, w których nie zabrakło nawet chmurek dialogowych. Emocje wzbudza również muzyka. Osobiście najbardziej przypadły mi do gustu spokojniejsze melodie, lecz nie mogę się przyczepić także do podnioślejszych utworów, gdyż pozwalają wyobrazić sobie świat w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa.



Wszystkie moje spostrzeżenia powstały w oparciu o francuskojęzyczną wersję demonstracyjną gry. Gwoli ścisłości dodam, że istnieje też możliwość pobrania niemieckiego dema. Niestety w momencie pisania tekstu nie została udostępniona angielska wersja próbna. Jeszcze w tym miesiącu A New Beginning powinno ukazać się na terenie Wielkiej Brytanii (być może stało się to już teraz). Francuzi otrzymali tę przygodówkę trochę wcześniej, bo w lutym, a w swoim ojczystym kraju gra pojawiła się już pod koniec zeszłego roku. Teraz trzeba mieć nadzieję, że ten ekologiczny thriller zawita również do Polski, bo czekać moim zdaniem warto.



Autorka: crouschynca