Wiosenna konferencja prasowa CD Projekt - relacja
Dodane przez Evillady dnia 31.03.2010 23:09

Wiosna to nie tylko ulubiona pora roku zakochanych, zwolenników spacerów, amatorów przyrody i piękna kobiecego ciała. To także czas, kiedy developerzy i dystrybutorzy gier komputerowych zaczynają wreszcie dawać pierwsze oznaki życia po okresie pozornego, zimowego uśpienia, kiedy to podliczali zyski i straty za rok miniony. To czas na określenie strategii handlowej, planu marketingowego i, jak zwykle sposobu zdeklasowania konkurencji. Wiosną firmy z branży zaczynają się przygotowywać do odkrycia kart i ujawnienia światu swoich planów na najbliższy rok. Tym samym jest to ulubiona pora roku wszystkich dziennikarzy zajmujących się grami komputerowymi. Wiosna to bowiem czas konferencji prasowych. U nas sezon na tego typu wydarzenia otworzyła konferencja zorganizowana przez CD Projekt - firmę, która w tej chwili ma na polskim rynku pozycję niekwestionowanego lidera w tej branży. Szlachectwo zobowiązuje oczekiwania więc były spore. Czy CDP udało się je zaspokoić dowiecie się z naszej relacji.



Przepraszam... Którędy na konferencję?


Konferencja w liczbach



Spotkanie zorganizowane przez CDP dla mediów i partnerów biznesowych odbyło się w dniach 25 - 26 marca br., w klubie Loft 44 w Warszawie. Organizatorzy postarali się, aby to wydarzenie miało odpowiedni rozmach i rangę. Już na kilka dni wcześniej można było spotkać się z zapowiedziami, że będą to bardziej mini targi gier niż regularna konferencja prasowa i przyznać muszę, że obietnice te nie pozostały bez pokrycia. Na spotkaniu pojawiło się ponad 120 dziennikarzy z całego kraju reprezentujących ponad 60 redakcji. Byli przedstawiciele prasy, radia, telewizji i portali internetowych. Konferencję swoją obecnością zaszczycili również przedstawiciele Disney Interactive Studios (Chris March - Disney Vice President), SEGA (Wouter Van Vugt), DTP (Claas Wolter) oraz JoWooD (Marcus Reutner, Clemens Schneidhofer), żeby wymienić tylko tych najważniejszych.




Yyyy... Panowie się zgubili, czy też na konferencję?


Organizacja



Jak zapewne się domyślacie większość prezentowanych na konferencji gier od Split Second począwszy, a na gwieździe wieczoru, drugiej odsłonie Wiedźmina skończywszy niewiele miała wspólnego z ukochanym przez nas gatunkiem adventure. A jednak przedstawicielka naszej redakcji otrzymała zaproszenie na to wydarzenie i postanowiła się na nie pofatygować. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że takiej firmie, jak CDP się nie odmawia. Po drugie trzeba wiedzieć, co w branży piszczy. Po trzecie zaś dlatego, że w czasie konferencji prezentowano tytuł, wyczekiwany przez wielu fanów gier przygodowych. Mowa oczywiście o Gray Matter autorstwa Jane Jensen (seria Gabriel Knight). Nie mogliśmy więc zmarnować okazji by poznać więcej szczegółów na temat tej gry. Tym bardziej, że CDP zapewniło nam ekskluzywne, 30-to minutowe spotkanie w cztery oczy z Claasem Wolterem - przedstawicielem niemieckiego wydawcy, firmy DTP.



Dlaczego mówię, że było to ekskluzywne spotkanie? Ano dlatego, że było ono jedynym tego typu w czasie całej konferencji. Cała impreza została bowiem podzielona nie tylko na dwa dni (pierwszy dzień dla mediów, drugi dla partnerów biznesowych), ale również na trzy części. Pierwszą z nich stanowiło przedstawienie osiągnięć CDP za rok miniony, podsumowań i planów na przyszłość. Kolejna była w całości poświęcona prezentacji drugiej części gry Wiedźmin. Trzecią stanowiły natomiast prezentacje poszczególnych gier. Na terenie klubu wydzielono przestrzenie, w których prezentowano poszczególne tytuły. Każdą prezentację przewidziano na czas nie dłuższy niż 30 minut. Dziennikarzy podzielono natomiast na kilkunastoosobowe grupy. Każdy z przedstawicieli mediów, po rejestracji i odebraniu wejściówki, otrzymał również harmonogram, który jasno określał, o której godzinie, w której grupie i na prezentacji, jakiej gry dziennikarz powinien się pojawić. Wyglądało więc to trochę, jak... system szybkich randek. Panie (tutaj prezenterzy gier) siedzą przy stoliku podczas, gdy panowie (tu dziennikarze) dosiadają się tylko do tego stolika, zamieniają z Panią kilka zdań i przesiadają się do następnego stolika. Teraz wyobraźcie sobie, że Pani jest jedna, a panów, którzy dosiadają się do jej stolika w tym samym czasie jest kilkunastu... I każdy chce się czegoś dowiedzieć... Dzięki temu przykładowi rozumiecie, jakim komfortem była możliwość spędzenia pół godziny sam na sam z przedstawicielem DTP i swobodnej rozmowy na temat Gray Matter. Za tę możliwość, przy takim natłoku dziennikarzy i tak małej ilości czasu należą się CDP podziękowania i słowa uznania!



Przestrzeń wydzielona do prezentacji wiadomej gry. W głębi przedstawiciel DTP - Claas Wolter


CD Projekt wczoraj i dziś



Wszyscy, którzy choć trochę interesują się branżą gier komputerowych wiedzą, że 2009 to nie był łatwy rok. Media co i rusz były informowane o kolejnych redukcjach etatów, wycofywaniu gier z planów wydawniczych i cięciu kosztów. Niestety skutki kryzysu nie ominęły CDP. W minionym roku zatrudnienie w tej firmie spadło prawie o 1/3 (z 340 do 220 etatów). Firma została zmuszona do rezygnacji z oferowania produktów hardware'owych oraz części asortymentu, który przynosił dochód niższy od oczekiwanego. Zysk na poziomie operacyjnym w prawdzie udało się wypracować, ale dochód CDP w 2009 roku spadł do poziomu z roku... 2005, a to oznacza stratę pieniędzy. Dużych pieniędzy. CD Projekt musiał się również borykać z kryzysem w krajach, które do tej pory były największymi odbiorcami gier wypuszczanych przez tę firmę (np. Rosja). Oznaczało to konieczność przyjmowania zwrotów gier, które w tych krajach się nie sprzedały.



Taka, a nie inna sytuacja rynkowa zmusiła CD Projekt do opracowania strategii, która ma umożliwić firmie nie tylko odrobienie strat, ale także, a może przede wszystkim umocnienie na rynku. Przedstawiciele CDP mówią jasno: chcemy być największą firmą developersko-dystrybucyjną w Polsce i równorzędnym graczem na rynku światowym. By to osiągnąć firma postanowiła się skupić na trzech obszarach działania, które stanowią: dystrybucja, GOG i RED. Co się kryje pod tymi pojęciami?



Dystrybucja - zapowiadane zmiany dotyczące tej dziedziny są niestety niekorzystne dla graczy. CDP na konferencji zapowiedział, że w roku 2010 zamierza wypracować obroty na poziomie 90 mln złotych, a to oznacza... wyższą marżę na sprzedawane przez firmę produkty, czyli mówiąc krótko... wyższe ceny gier. Taka wiadomość, mimo że wymuszona przez sytuację rynkową, nigdy nie cieszy graczy. Na szczęście CD Projekt będzie mógł zaoferować graczom coś w zamian. Już 29 kwietnia pełną parą rusza lojalnościowy CDPROgram. Czym ta oferta będzie się wyróżniała na tle innych programów lojalnościowych oferowanych przez konkurencję? Przede wszystkim tym, że punkty, które gracz otrzyma po zakupie i rejestracji dowolnego tytułu na PC z oferty CDP, będzie mógł wymienić na... gry! Nie na gadżety, nie na kupon zniżkowy, ale właśnie na konkretną grę. Pomysł trafiony tym bardziej, że oferta gier, które będzie można nabyć w ten sposób zostanie poszerzona z 24 do 200 tytułów.



Na tym plany CDP dotyczące dystrybucji się nie kończą. 5 listopada minionego roku firma zaczęła wydawać na naszym rynku filmy wytwórni Disney i Buena Vista. Już w maju tego roku planowana jest premiera Magicznej Kolekcji, w której za cenę 29.90 zł będzie można zakupić klasyczne animacje Disneya. Również w maju pojawi się kolekcja wytwórni Disney Pixar. Tytuły w tej serii będzie można zakupić za 34.90 zł.



Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, czy tu jakaś konferencja będzie?


In Good Old Games we trust*



Drugi filar planu CDP na ten rok to projekt gog.com Strona umożliwiająca legalny zakup, po bardzo atrakcyjnej cenie, starszych gier, została uruchomiona w wersji beta we wrześniu 2008 roku. W tej chwili zakupów w portalu mogą dokonywać mieszkańcy 50 krajów, a 50% dochodów pochodzi z USA. Czym ten projekt wyróżnia się na tle pokrewnych, takich jak steam? Przede wszystkim gry zakupione za pośrednictwem gog.com są pozbawione zabezpieczeń DRM, portal nie ma ograniczeń geograficznych w dostępie do oferowanych tytułów, na stronie obowiązuje ta sama cena dla wszystkich graczy w różnych krajach i jest to 5.99$ lub 9.99$. Jak również oferowane gry są w pełni kompatybilne z nowymi systemami (w tym Windows Vista i Windows 7), a po ich zakupie otrzymujemy bonusy w postaci ścieżki dźwiękowej z gry, instrukcji w .pdf, tapet wysokiej rozdzielczości, avatarów, etc., etc.



Przy czym nie przedstawiam Wam tych informacji tylko w oparciu o dostarczone materiały prasowe. CDP zadbał o to, by zgromadzeni na konferencji dziennikarze mieli okazję przekonać się w praktyce, jak działa serwis. W tym celu, każdemu z przedstawicieli mediów wręczono press-kit, w którym poza rozmaitymi gadżetami znalazł się i kod promocyjny do ściągnięcia dowolnej gry z serwisu za darmo. Z dziennikarskiego obowiązku nie omieszkałam z tej możliwości skorzystać i za pośrednictwem gog.com zakupiłam pierwszą część serii Gabriel Knight - Sins of the fathers. Wrażenia? Jak najbardziej pozytywne. Ci, którzy korzystali już z serwisu dobrze o tym wiedzą. Tych zaś, którzy jeszcze nie mieli takiej możliwości informuję, że portal jest przejrzysty, intuicyjny w obsłudze, a rejestracja zajmuje zaledwie kilka chwil. Zdecydowanie warto i na pewno nie był to mój ostatni zakup na gog.com





Gwiazda wieczoru


Przedstawiciele CD Projekt przez cały czas trwania konferencji nie ukrywali, czemu tak naprawdę ma służyć to spotkanie i co jest w tej chwili głównym projektem i oczkiem w głowie firmy. Mowa oczywiście o drugiej odsłonie przygód Geralta pt.: Wiedźmin 2: Zabójcy Królów. Na konferencji zaprezentowano trailer z tej gry, by następnie zademonstrować dzieło studia RED w akcji, a na koniec zaproszono twórców na scenę i umożliwiono dziennikarzom zadawanie pytań ludziom bezpośrednio odpowiedzialnym za to, jaką grą Wiedźmin 2 będzie. Czego możemy się spodziewać? Cóż, wg autorów druga część będzie "Bigger, better i more bad-ass!". Fani tego cRPG rozgrywającego się w świecie stworzonym przez Sapkowskiego pamiętają, że pierwsza część gry była zbudowana w oparciu o silnik Aurora, którego właścicielem jest Bioware. Silnik ten już w momencie zakupu licencji przez CDP do najnowszych nie należał i mimo licznych przeróbek i ulepszeń było to widać. Dlatego też twórcy Wiedźmina zdecydowali się na to, by drugą część oprzeć na autorskim silniku stworzonym typowo z myślą o grach cRPG.



Czy gra na tym zyska? Już widać, że tak! Szczegółowość i sposób przedstawienia wiedźmińskiego świata sprawia spore wrażenie. Ulepszenia wprowadzono jednak nie tylko w wyglądzie gry. Świat w części drugiej będzie mniej rozległy, ale za to będzie się w nim więcej działo. Walka będzie dynamiczniejsza i bardziej widowiskowa. W czasie dialogu, do rozmowy będą się mogły dołączać lub z niego rezygnować dodatkowe osoby. Lepiej wygląda też praca kamer w czasie sekwencji dialogowych (dynamiczna zmiana kąta) oraz zachowanie samych postaci biorących udział w rozmowie. Zobaczymy więcej gestów i mimiki dzięki czemu konwersacja będzie wyglądała bardziej naturalnie. Nie będziemy też już mieli do czynienia z sytuacją, w której Geralt w środku nocy wchodzi do dowolnego domu, zabiera z niego, co chce i wychodzi nie wzbudzając ani krzty zainteresowania, czy zdziwienia ze strony lokatorów. Teraz właściciel domostwa będzie reagował w sposób odpowiedni do zaistniałej sytuacji. Rozbudowane zostanie również wyposażenie wiedźmina. Pamiętacie 10 mieczy z części pierwszej? Teraz dzięki dostępnym modyfikacjom będziecie ich sobie mogli stworzyć... 200!



Odpowiedź na pytanie, czy warto czekać na tę grę jest oczywista. Tak! Pod warunkiem, że twórcy dotrzymają słowa, zlitują się nad Geraltem i pozbawią go tej tragicznej kitki ;) Należałoby też popracować nad wyglądem krwi przelewanej w czasie walki. W tej chwili realistyczna to niestety ostatnie, co można o niej powiedzieć. Mimo wszystko ja po prezentacji gry nabrałam zdecydowanej ochoty, żeby w nią zagrać, a przecież jestem fanką gier przygodowych! Taka rekomendacja mówi więc chyba sama za siebie. W ramach ciekawostki dodam jeszcze, że pierwsza część Wiedźmina kosztowała CDP 27 mln zł, a przyniosła 1.8 mln zł zysku. Nadal jednak świetnie się sprzedaje, a pracownicy studia RED (w składzie ok. 70 osób) nie ukrywają, że część druga będzie kosztowała więcej, ale ma też przynieść więcej zysków. Pożyjemy zobaczymy. Do premiery gry został jeszcze rok. Jej kod już w tej chwili ma 2 mln linijek, a prace przecież ciągle trwają.



Możecie mi wierzyć, że w czasie after-party, żaden z tych barów nie był tak opustoszały, jak na tych zdjęciach. Prawdę mówiąc do żadnego z nich nie można się było dopchać ;)





Prezentacje pozostałych gier



Na koniec słów kilka o pozostałych grach, które zostały zademonstrowane w czasie wiosennej konferencji prasowej CD Projekt. W czasie jej trwania poza już wymienionymi (Wiedźmin 2, Split Second, Gray Matter) można się było zapoznać z: Arcania: A Ghotic Tale, Two Worlds II, Iron Man 2, Alpha Protocol oraz UFC2010



Na początek od razu uspokajam, bo to pytanie dręczy wielu fanów serii i nie dawało spokoju dziennikarzom obecnym na pokazie. Arcania; A Ghotic Tale to tytuł roboczy. Finalna wersja gry ukaże się pod tytułem: Gothic IV: Arcania. Różnice w stosunku do poprzednich części? Cóż twórcy składali obietnice podobne, jak zespół odpowiedzialny za Wiedźmina. Więcej, lepiej, bardziej widowiskowo. W dużej części musiałam jednak wierzyć autorom na słowo, bo w czasie konferencji zaprezentowano wersję alfa gry, a więc tu i ówdzie przewijały się jeszcze linijki kodu, graficznie momentami było bardzo dobrze (znakomite odwzorowanie padającego deszczu i wody gromadzącej się w zagłębieniach, dynamiczna zmiana pory dnia i odpowiadające jej przemieszczanie się cieni, naturalnie poruszająca się na wietrze roślinność), ale momentami było bardzo słabo. Do tego stopnia, że jeden z dziennikarzy stwierdził wprost, że główny bohater wygląda... Neandertalsko i zapytał, czy tekstury twarzy postaci zostaną poprawione. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że... Będzie można ustawić tyko wyższą rozdzielczość. Poza tym nie miałam zbyt wielu okazji by ocenić system walki. Clemens prowadzący prezentację przyznał się zaraz na początku, że jest graczem PC-towym i nie ma za wiele wspólnego z padem. Jego słowa zostały potwierdzone chwilę później przez spektakularną śmierć postaci ;) Za to dowiedzieliśmy się, że gracz będzie mógł wykonywać w grze czynności zupełnie bezużytecznie i nie wpływające zupełnie na nic, jak np.: obmycie twarzy w wodzie z beczki. Zabieg mający sprawić, że świat gry będzie bardziej realny... Hm.



Z ciekawszych tytułów warto również wspomnieć o Split Second: Velocity. Jesteś fanem NFS: Shift? Spędzasz godziny na dobieraniu ogumienia, testowaniu przeciążeń, ustawień silnika i przyczepności kół na wirażach? W takim razie możesz zapomnieć o Split Second. Ta gra ma tylko jedno zadanie. Dostarczyć maksimum rozrywki z wyścigu połączonego z destrukcją otoczenia. Gra będzie oczywiście oferowała tryb multi, opcję split screen dla maksymalnie 4 graczy oraz tzw. tryb przetrwania. Na czym ma polegać ten ostatni? Jak sama nazwa wskazuje na jak najdłuższym utrzymaniu się przy życiu. Będą Ci w tym przeszkadzały rozpadające się budynki, toczące się po drodze beczki i rozpędzone ciężarówki, które będziesz musiał wyminąć przed upływem wyznaczonego czasu. Kiedy bowiem licznik pokaże 00:00 wówczas możesz być pewny nieuchronnej, acz widowiskowej śmierci.



Co jeszcze przykuło moją uwagę na dłużej? Alpha Protocol szpiegowskie cRPG, a więc taki James Bond XXI w. Cechy szczególne? Obietnica twórców na nieliniową fabułę i realny wpływ decyzji podejmowanych przez gracza na dalszy rozwój fabuły. Ile razy to słyszeliśmy? No właśnie, a jednak wydaje się, że tym razem może coś być na rzeczy. Wouter prezentujący grę pokazał nam kilka wariantów jednej i tej samej sytuacji. Nasz dzielny agent przybywa do rosyjskiego baru w poszukiwaniu niejakiego Jurija. Jak się można domyślić gracz będzie miał możliwość przesłuchania mężczyzny "na ostro", albo grzecznie. Jeśli wybierze pierwszą opcję Jurij ostrzeże strażników w miejscu, do którego musi się udać nasz bohater, w efekcie czego będą oni uzbrojeni po zęby i bardzo negatywnie nastawieni. Jeśli jednak przesłuchanie poprowadzimy spokojnie Jurij nie tylko nie piśnie słowa, ale na dodatek wyśle nam maila oferując kupno broni pochodzącej z powiedzmy niezbyt legalnego obiegu. Niczego nieświadomi strażnicy będą zaś bezbronni, jak dzieci. Poza tym zależnie od naszego postępowania w grze u jednych postaci będziemy wzbudzać sympatię, u innych niechęć, a to znowu będzie miało wpływ na dalszy rozwój wypadków. Ba! Wpływ taki będzie miało nawet to, od której misji rozpoczniemy grę. To był drugi tytuł, po prezentacji którego nabrałam ochoty, żeby zagrać. Znowu, pamiętajcie, że mówi to fanka przygodówek więc chyba o czymś to świadczy ;)



Pożegnania, podziękowania, podsumowania



Nota końcowa? Nie może być inna niż bardzo dobra. CD Projekt zorganizowaną przez siebie konferencją prasową udowodnił, że jest nie tylko firmą z aspiracjami, ale przede wszystkim, że ma pomysł na siebie i na swój dalszy rozwój. Zwykłe spotkanie prasowe zostało podniesione do rangi wydarzenia i to zorganizowanego w pełni profesjonalnie (pomimo drobnych problemów technicznych). Ja opuszczałam klub Loft 44 z przeświadczeniem, że Gray Matter to nie jedyna gra z oferty CDP, na którą warto czekać w tym roku. Mimo, że po prezentacji tej przygodówki wręcz nie mogę się doczekać, żeby wreszcie zagrać, ale o tym przeczytacie w zapowiedzi, która ukaże się na stronie już wkrótce. Na koniec kilka przydatnych linków:




1. Wiosenna konferencja prasowa CD Projekt


2. GOG.COM


3. CDPROgram


* W starych dobrych grach pokładamy nadzieję



Autorka: Evillady