Audere Semper - zapowiedź
Dodane przez Percival dnia 28.11.2009 15:11


Witajcie! Nazywam się Elisa Flavi i jestem studentką dziennikarstwa. Zdradzę wam, że choć stawiam dopiero pierwsze kroki w tej branży, mam ambitny zamiar zostać jedną z najlepszych dziennikarek, jakie widział świat. Niestety, dotychczas nie znalazłam historii, której opisanie pokazałoby mój pisarski talent i uczyniło mnie znaną mistrzynią pióra (albo raczej długopisu).Tak przynajmniej było aż do dzisiaj...




To ja:)


Pewnego jesiennego dnia...



...Rzym, wieczne miasto, budził się do życia skąpany promieniami październikowego słońca. Nawiasem mówiąc życie tutaj ogromnie mi się podoba, a aura zachęca do spacerów wśród przepięknych zabytków – Koloseum, Panteonu, czy Forum Romanum... Na drzewach pojawiły się pierwsze barwne liście, a wiatr przenosił nitki babiego lata. Z pewnym niedowierzaniem i jednocześnie lekkim szokiem wysłuchałam w porannym dzienniku informacji, że w Polsce spadł śnieg.
Jak zwykle niewyspana – studia dziennikarskie zabierają mi dużo czasu, nawet dla przyjaciół znajduję ostatnio tylko chwilę – uchyliłam okno w swoim małym, ale bardzo przytulnym mieszkanku i wyjrzałam na ulicę. Sprzedawcy otwierali bary i sklepy, turyści spieszyli do muzeów, a klaksony aut, dzwonki rowerów i krzyki kierowców tworzyły codzienną symfonię miejskiego ruchu.
Miałam ochotę nacieszyć się tymi widokami dłużej, ale redakcyjne obowiązki dawały o sobie znać. Nie napiszę, że moje zajęcie należy do szczególnie ekscytujących, bo po prostu wybieram i numeruję ogłoszenia publikowane w gazecie.





Co więcej, rozdzielam swój czas pomiędzy studia, pracę w gazecie pt. „Echo Rzymu” a reprymendy marudnego szefa, który bezustannie się mnie czepia. O to, że źle ponumerowałam ogłoszenia albo że skończyła się kawa w automacie ( to akurat nie moja wina). Ech, dlaczego przyszło mi pracować z męskim szowinistą? Niestety, innego źródła zarobków (przynajmniej na razie) nie posiadam.
Po dotarciu na swoje stanowisko i wysłuchaniu kolejnej tyrady zauważyłam, że na moim biurku leży elegancka koperta. Czyżbym jakimś cudem dostała premię za szkodliwe warunki pracy? Mało prawdopodobne, ale pomarzyć zawsze można
Z zaciekawieniem otworzyłam tajemniczą przesyłkę (nie przyszło mi do głowy, że w środku być może jest bomba, a kiedy sobie uświadomiłam ten fakt, byłoby już za późno; z drugiej strony, kto chciałby wysadzać w powietrze redakcję lokalnej gazety?), a ze środka wypadła niewinnie wyglądająca notatka. Rzut oka wystarczył mi na stwierdzenie, że jej treść jest zakodowana. Przyznam, że kartka ta wzbudziła moje zainteresowanie, aczkolwiek w tym momencie nie miałam pojęcia jak ją rozszyfrować.





Opowiadanie o tym, w jaki sposób udało mi się odczytać treść, trwałaby zbyt długo; zdradzę wam jedynie, że błaha początkowo sprawa zmieniła się w intrygującą i mroczną historię. Wszystko, czego doświadczyłam (a nie wszystkie rzeczy mogę uznać za miłe), wywróciło moje życie do góry nogami. Znalazłam się w samym środku niecodziennych zdarzeń głęboko w sercu Rzymu. Odkryłam również, że to starożytne miasto, znane ze swojej kultury i sztuki, posiada bogatą historię mrocznych sekretów i ezoterycznych stowarzyszeń.
Ach, o mały włos zapomniałabym o jednym - do zakodowanej notatki dołączony był dziennik i mam nadzieję, że pomożecie mi go zinterpretować:



„Rzym twej przygody będzie areną

Skrywane sekrety miasta dadzą znać o sobie;

Połowa doby minie, dodaj 3 godziny, a dowiesz się

Ile czasu zajmie wysiłek w twojej głowie.



Spotkasz wielu ludzi: jedni chętnie służą pomocą

Inni złe zaś serca mają;

Ci pierwsi - walczą z nocą,

Drudzy - całą nadzieję odbierają.



Nie będziesz jednak osamotniona, gdyż

Innowacyjna na ciebie czeka idea:

‘ Interaktywne pomysły ’, cokolwiek to znaczy

Podczas przygody będą cię wspierać ”





Sami przyznajcie – moje perypetie stanowią wspaniały materiał na powieść sensacyjną albo grę. Przypuszczam, że ktoś się zainteresuje tą historią, dzięki czemu nie będę już musiała tracić czasu na pracę w lokalnej gazecie. Ostatnio często sprawdzam pocztę, może ktoś wysłał konkretną ofertę...



PS Z ostatniej chwili – właśnie się dowiedziałam, że zostanę bohaterką jakiejś gry! Wygląda na to, że będę występować w przygodówce point & click, z piękną grafiką 3D/2D pełną zaawansowanych efektów. Podczas moich zmagań zwiedzę ponad 35 miejsc i poznam 20 postaci. Ciekawe, czy będzie wśród nich jakiś przystojniak... :)



Autor: Percival