Balko: Ryzykowne Śledztwo - recenzja
Dodane przez telipinus dnia 23.11.2009 21:06

Wiele już uwagi poświęcono grom, które stały się celem dla odbiorców seriali, i dużo napisano rozpraw, jak to producenci wychodzą ze skóry by ofiarować graczom niezapomnianą przygodę z bohaterami swych ulubionych produkcji telewizyjnych. Tym razem dostajemy do rąk grę, której pierwowzorem jest serial pt. „Balko”, znany chyba tylko nielicznym a wyświetlany w niemieckiej stacji RTL. Kiedy mówię 'serial[...] niemieckiej stacji', zapewne od razu przychodzi wam na myśl stwierdzenie 'niemiecki dubbing'… O dziwo, ten aspekt jest niewątpliwie atutem gry, jednak na tym wymienianie zalet należałoby właściwie zakończyć; gra „Balko, ryzykowne śledztwo” (w dosł. tłumaczeniu: Balko zbrodnia dla sportu) ... a zresztą, przeczytajcie sami co o tym wszystkim myślę.





FABUŁA


Cała przygoda rozpoczyna się przed klubem Chippie's. Naszym zadaniem będzie wyjaśnienie
tajemnicy śmierci niejakiego Thorstena Jensena. Stajemy przed zadaniem (dosłownie) i od razu musimy działać, przesłuchiwać podejrzanych, przeszukiwać różne miejsca i zabezpieczać dowody; słowem wszystko to,co w kryminalnych przygodówkach dobry detektyw – gracz musi wykonywać. W miarę jak akcja się rozkręca i otwiera się przed nami szersza perspektywa śledztwa, zauważamy, że wiele osób miało motyw aby popełnić morderstwo; za dużej liczbie osób nasz denat nadepnął na odcisk. Tylko...kto się odważył tego dokonać? Odpowiedź na to pytanie przyjdzie nam poznać z iście serialową dokładnością. Wszystko było by fajnie, gdyby nie długość rozgrywki, a raczej jej brak. Niestety, muszę o tym wspomnieć na początku, gdyż było to dla mnie uderzającą wadą - pozornie jedną sprawę, którą twórcy mogliby ładnie wydłużyć w czasie, tutaj przechodzimy w ok. 4,5 godziny. Czy takie rozwiązanie razi? Można by się spierać, gdyż różnego rodzaju sposobów na wydłużenie rozgrywki nie brakuje; nie zmienia to jednak diametralnie czasu potrzebnego na przejście gry, która de facto także nie jest również zbyt trudna, ale o tym już piszę w następnym akapicie.



ZAGADKI


Zagadki, element powszechnie uważany w tego typu grach komputerowych za kluczowy,
zostały potraktowane bardzo zdawkowo. Można oczywiście odbierać Balko jako przedstawiciela przygodówek, w których nie trzeba się za wiele nagłówkować lub stosować matematycznego wzoru na prawdopodobieństwo (co zazwyczaj sprowadza się do użycia wszystkiego na wszystkim i w każdej możliwej pozycji), lecz i tak zadania stawiane przed nami nie są zbyt wymagające. Logiczne - owszem, ale jak pisałem wcześniej jest ich niewiele, a na dodatek są proste jak lina opustowa.
Wnikając głębiej w szczegóły: problemy rozwiązujemy na bieżąco, wykorzystywanie przedmiotów jest na porządku dziennym, choć części z nich w ogóle nie przyjdzie nam używać, niektóre zaś będą potrzebne po dłuższym czasie. Czasem, żeby coś zdziałać, trzeba się kilka razy ukryć, kiedy indziej wszystko zależy od sposobu poprowadzenia rozmowy (tzn. wydedukowania, które pytanie jest ważniejsze). Stosunek trudności zagadek do podpowiedzi wynikających z rozgrywki i zamieszczonych przed graczem uważam za dziecinnie prosty. Jest to również element sporny, bo komuś taki stopień może się podobać. Jedno jest pewne...Balko to dobry tytuł jeśli chce się sprawdzić kogoś czy ktoś lubi/polubi taki gatunek gier bądź dla rozgrzewki przed cięższymi tytułami.





GRAFIKA


Moim zdaniem jednym z trzech plusów tej gry jest właśnie grafika, choć aby cieszyć oczy
porządnie wykonanymi modelami postaci i nie narzekać na pikselozę bohaterów, należy przesunąć wszystkie suwaki detali na poziom najwyższy. Co innego z lokacjami, które wyglądają ładnie niezależnie od ustawień. Jeśli chodzi o charakterystykę postaci, uważam że wyglądają nazbyt statycznie i w czasie rozmowy brak jakiejkolwiek ich gestykulacji, jedyne co da się zauważyć to poruszanie ustami.



MUZYKA, DŹWIĘK


Mam tutaj pewnego rodzaju dylemat, bo te elementy w omawianej grze budzą najwięcej kontrowersji. Muzyka jest nastrojowa, dobrze buduje klimat, lecz niestety tylko miejscami, i to jak sądzę najbardziej denerwuje i stwarza wrażenie niedopracowania. Kiedy nastrój zależy w dużej mierze od lokacji, pomiędzy którymi przemieszcza się bohater, wkurza fakt że czasami wraca się do miejsca gdzie panuje klimat budowany całkiem inną ścieżką muzyczną; z tego powodu można nieraz stracić całą przyjemność. Co do dźwięku również mam pewne zastrzeżenia, gdyż występuje on w tej grze jak na lekarstwo, po prostu zmarginalizowano go do granic możliwości. Słychać jedynie odgłosy kroków na różnych powierzchniach i nic więcej. Brak dźwięków otoczenia sprytnie ukryto pod wszechogarniającą, zmieniającą się ścieżką muzyczną.





INTERFEJS


Słowo o obsłudze; niektóre potrzebne rzeczy naprawdę ciężko znaleźć na ekranie;
pomocny staje się wtedy przycisk 'T', za pomocą którego podświetlą się trudne do odszukania przedmioty. Kiedy już znajdziemy i zabezpieczymy dowody bądź potrzebne materiały, przeniesione zostają one do naszego schowka. Ukaże się on nam, kiedy najedziemy myszką na dół ekranu. Będziemy mogli usłyszeć krótką informację o przedmiocie, użyć go (włączyć, rozebrać) oraz połączyć z czymś/kimś (czyli użyć na czymś/kimś). Przedmioty zabieramy w podobny sposób, PPM (prawy przycisk myszki) używamy do przełączania trybu myszki, a LPM służy wyłącznie do wykonania akcji, kiedy zmienimy kursor. Kamera jest przesuwana wertykalnie, czyli w poziomie, tak jak poruszamy się po większości lokacji. Samo poruszanie się nie sprawia problemów, podobnie jak prosta obsługa kursora, menu oraz ekwipunku; wszystko działa logicznie i prosto, jak w dobrym, niezawodnym niemieckim samochodzie.



POLONIZACJA


Produkt, w który przyszło mi grać został spolszczony w wersji kinowej, więc domyślacie się już, co zaraz napiszę: 'niemiecki dubbing'… TAK! To właśnie to, co wszyscy kochamy! Ok, bądźmy poważni, w końcu jeśli jest to produkt niemiecki i zatrudniono aktorów z serialu, ciężko zyskać inny efekt i powiem szczerze, że… dobrze się tego słucha w grze komputerowej, nie jest to takie denerwujące jak w filmach. Nie będę się rozwodził na temat napisów, które zostały porządnie przeredagowane i dostosowane do szybkości dialogów, ani nad tłumaczeniem, bo nie znam języka niemieckiego. Natomiast jedno co mi się jeszcze podobało, to świetnie wkomponowany potoczny język.





PODSUMOWANIE


„Balko” to gra niezwykle prosta; wydaje mi się, iż została zrealizowana małym nakładem pracy, uproszczono ją do granic możliwości (mam tu na myśli chociażby wspomniany brak dźwięków otoczenia): ot, taka dość poprawna, nie wyróżniająca się niczym wyjątkowym, ale ciekawie zrobiona przygodówka z oklepanym pomysłem przeniesienia znanego (bardziej lub mniej) serialu w świat gier komputerowych. Nasuwa mi się pewnego rodzaju konkluzja: pamiętam, że był kiedyś taki serial: "Detektyw w sutannie". Ciekawe, czy za jakiś czas również bohaterowie tego serialu zostaną przeniesieni na monitory naszych komputerów? Czy należy iść za takim trendem? To pytanie zostawiam już twórcom gier przygodowych.










5 PLUSY:

kryminał z humorem
+ niektóre ścieżki dźwiękowe
+ ładne lokacje
MINUSY:

krótka
- prosta
- serialowość


autor: telipinus