Broken Age
W nowej aktualizacji Double Fine Adventure Tim Schafer poinformował, że druga część gry jest już w becie i trafi do graczy na wiosnę (Q2 2015).

Do platform, na których dostępne będzie Broken Age można już doliczyć PlayStation 4 oraz Vitę. Co razem z wcześniejszymi (PC, Mac, Linux oraz Ouya i iOS) daje aż siedem opcji wyboru. Obecnie gra znajduje się w testach (QA), a twórcy dopracowują jeszcze animacje oraz dźwięki. Niedługo powinien zostać ujawniony również projekt graficzny opakowania, które obecnie znajduje się w druku.


Projekt studia Double Fine zakończył się sukcesem na Kickstarterze 14 marca 2012. Pierwsza część gry dostępna była w styczniu zeszłego roku i sprawiła, że zastanowiliśmy się nad tym, co właściwie oznacza „klasyczna gra przygodowa” dzisiaj.


   

Komentarze


3011 #1 Aerobird
dnia 21.02.2015 14:08
Cieszę się ze jeszcze nie zakupiłem 1 Połówki gry - czekanie 1,5 roku żeby zagrać w drugą połowę to paranoja - pewnie ludzie grający zapomnieli o czym jest gra . Ponadto Double Fine oszukuje ludzi na Kickstarterze w międzyczasie wydali z tego co pamiętam drugą cześć costume quest i remastered Grim fantango ?( podbili grafikę postaci i to wszystko a większość serwisów z grami daje tak starej grze wysokie noty - nie mam nic do Samej gry ale to sprzedawanie tego samego "starego kotleta" ) myślą że co , ludzie nie domyślają się ze "wyprodukowali" te gry od tak nie biorąc nic z pieniędzy przeznaczonych na Broken Age ? . Nie zmienia to faktu że pewnie kupię Broken Age ale tylko wtedy gdy gra będzie cała .Wrr
165 #2 Kami
dnia 21.02.2015 18:03
Oglądałeś dokument kręcony przy produkcji gry?

Środki na grę nie biorą się tylko z jednego źródełka. Wink2 Tak samo jak jedna firma nie musi posiadać jednego źródła finansowania na wszystkie projekty.

Problemem przy Broken Age było błędne oszacowanie dostępnych środków, które nie przewidziało ile musi zostać wydane na produkcję wszystkich nagród obiecanych w poszczególnych pakietach. Nie mówiąc już o procencie, który zabrał sam Kickstarter.

Suma przez nich zebrana może wydawać się wielka, ale kiedy zacznie się odliczać wszystkie koszta, to naprawdę nie ma tego aż tak dużo. Jeśli już, to przychody z innych projektów finansowały drugą część Broken Age, dzięki czemu mogą w ogóle grę skończyć.

To nie jest wszystko takie łatwe, miodem i mlekiem płynące. Smile2
3011 #3 Aerobird
dnia 21.02.2015 20:20
Nie twierdze że wydanie gry jest łatwe ale skoro znana firma wydaje grę i zbiera (częściowo załóżmy) fundusze na jej realizacje przez kickstartera musi wiedzieć ile mniej więcej pieniędzy im trzeba , wolałbym czekać te półtora roku na pełną grę niż dostać wcześniej jej połowę . Jakoś przecierpiałem czekanie przy Broken Sword 5 (o ile dobrze pamieam 3-4 miesiące ) ale ten "nowy trend" na wydawanie gier w kawałkach był kiedyś nie do pomyślenia . Przyjrzyjmy się np. grą od Telltale - ale tym wcześniejszym jak Back to the Future czy Monkey Island obie gry były wydawane w epizodach - i to dość punktualnie bo co miesiąc , zdarzało mi się że nie pamiętałem dokładnie co robiłem w części 1 ogrywając np. ostani epizod , ale już w późniejszym grach jak np. Wolf Among Us - była już mała afera jak ludzie nie dostali tak szybko 2 epizodu (czekali chyba 2-3 miesiące a w całej grze było 5 części) . W całym tym moim żaleniu chodzi mi o to że obecne gry są cięte na kawałki , a często sam gracz jest bardziej beta - testerem czekającym na start- path a potem kolejne pathe poprawiające bugi , nie twierdze tez że gry kiedyś były pozbawione błędów ( np. błąd w Kajko i Kokosz o ile dobrze pamiętam jak się nie przywiązało łódki - to nie można było przejść gry ).PuppyEyes
165 #4 Kami
dnia 22.02.2015 10:06
Odniosłam się do innej części Twojego komentarza, ale do tej też mogę. Grin

Szczerze mówiąc już wolę 2 części niż to co robią z Dreamfall Chapters. Telltale jeszcze się trzyma jakiegoś rozkładu - drugi epizod Wolfa został opóźniony, bo na chybcika musieli zmienić fabułę, ponieważ oryginalną odgadli gracze.

Części są dość wygodne dla developerów, bo nie dość, że aktualnie muszą wykonać część pracy, to jeszcze dostają zastrzyk gotówki. Dlatego nie dziwi mnie, że ten model się rozpowszechnia (taki nowy to on już nie jest Wink2 ).

Dzielenie na części ma jeden pozytyw dla gracza (moim zdaniem). Te gry przeważnie są ciekawe, ponieważ muszą zaciekawić na tyle, by gracz chciał kupić dalszy epizod, lub w ogóle season pass. Oznacza to też, że tak jakby żyjemy z grą dłużej. Dłużej przeżywamy fabułę, dłużej zastanawiamy się co będzie dalej itp. Przygodówki to nie jest Dragon Age, z którym obcujemy przez 110 godzin. Nie ma tyle czas by zżyć się z bohaterami. Epizody trochę to zmieniają.

Natomiast jeśli chodzi o... jak to określiłeś, gacze jako beta testerzy. To jest po prostu... skandaliczne (nie mogę wymyślić silniejszego określenia po polsku Pfft2 ). Nie dotyczy to tylko gier epizodycznych, ale również wielkich premier AAA. W poprzednim roku wyszło tyle patch pierwszego dnia, że głowa mała. Nauka z tego prosta - nie kupować w pre-orderze.
3098 #5 miki1989
dnia 23.02.2015 11:11
Ale to po co oni się biorą za robienie gier jak sobie z tym nie radzą-cookie-plz-
   

Dodaj komentarz


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?