The Night of the Rabbit
Na 29 maja zaplanowana została premiera najnowszej przygodówki ze stajni Daedalic Entertainment. - niemieckiego producenta, który uraczył nas takimi kultowymi produkcjami jak The Whispered World, A New Begining: Odrodzenie czy The Dark Eye: Klątwa Wron. Co takiego zgotował nam tym razem? Zachęcamy do przeczytania recenzji polskiej wersji gry The Night of the Rabbit. W magiczny świat królika Markiza de Hoto oraz innych mieszkańców Myszogrodu udała się Kami.

The Night of the Rabbit - recenzja



   

Komentarze


1120 #1 layne
dnia 27.05.2013 12:44
Czy wiadomo już coś o wersji pudełkowej PL?
165 #2 Kami
dnia 27.05.2013 14:26
Pudełkowa wersja gry nie zostanie wydana przez cdp.pl, nie mamy niestety informacji od innych wydawców.

Deadalic podaje, że wersje pudełkowe zostaną wydane w Niemczech, Czechach i Rosji.

Gra ma zaimplementowany język niemiecki i angielski oraz napisy: francuskie, hiszpańskie, rosyjskie, polskie, czeskie, portugalskie, niemieckie i angielskie. Smile2

Dlatego nie wiem, czy ktoś będzie to chciał wydać w pl w pudełku, skoro wersję z naszym językiem można już kupić na Steam lub GOG.
1120 #3 layne
dnia 27.05.2013 15:25
No to lipa wielka. No to na Mnie na 100% nie zarobią.:nope:
165 #4 Kami
dnia 27.05.2013 16:50
Mogę powiedzieć, że gra jest lepsza od pudełka. Wink2 Aczkolwiek jeśli jednak pojawiłoby się w pl, to chyba sama wydałabym pieniądze.
1582 #5 Ilcoron
dnia 29.05.2013 20:08
Z pudełka jest wiele frajdy:

YouTube Video


Pozostanie nam chyba kupowanie gier poza Polską Cry
165 #6 Kami
dnia 01.06.2013 22:08
Głównie dlatego, że w Niemczech normalne wydanie wygląda jak u nas super excusive special collector's edition Hihi

Generalnie doceniam... monetę, ale to co powinno się tam znaleźć, to karty do gry w Kwartet! Smile2

No i o bosz, jak oni już na wstępie zmaltretowali te biedne pudełka. xD Jak ja już kupuję coś w pudełku, to otwieram ledwo, ledwo żeby palce zmieścić. Wink2
1582 #7 Ilcoron
dnia 06.06.2013 00:17
Gdy mówimy o bogactwie wydania to nie widzę powodu dla którego w Polsce nie mogłoby być podobnie. Cyfrowe wydanie z kolei nie jest żadnym argumentem, który sprzedaż na rynku fizycznych kopii czyni pozbawioną racjonalnosci. Swiadczą o tym podane wyżej przykłady krajów niemieckojęzycznych (poza Niemcami również Austria i Szwajcaria), Czech oraz Rosji.
165 #8 Kami
dnia 06.06.2013 10:58
Um... chyba jednak odwrotnie. Wink2 Cyfrowe wydanie nie wymaga kosztów tłoczenia, dystrybucji (fizycznej) oraz kosztów składowania.

To o czym świadczą kraje do których jest kierowane fizyczne wydanie to to, że tam jest na nie popyt. U nas najwyraźniej nie jest to tak opłacalne w przypadku przygodówek.
1582 #9 Ilcoron
dnia 07.06.2013 00:13
Cyfrowe wydanie nie wymaga kosztów tłoczenia, dystrybucji (fizycznej) oraz kosztów składowania.

Oczywiście utrzymanie i zarządzanie całą infrastrukturą potrzebną do sprzedaży elektronicznej jest darmowe Wink2 I naturalnie, jak obiecywano, przełożyło się to na wyraźnie niższe ceny Wink2

Wyższe zyski dla wydawcy (choć właściwsze jest chyba słowo: sprzedawcy) - oto cała zagadka przewagi dystrybucji cyfrowej.

To o czym świadczą kraje do których jest kierowane fizyczne wydanie to to, że tam jest na nie popyt.

Nigdzie nie zakwestionowałem zależności pomiędzy popytem a podażą. Natomiast nie bardzo rozumiem na jakiej podstawie zbudowałaś przypuszczenie, że skoro tytuł dostępny jest w wersji cyfrowej nikt go nie będzie chciał wydać u nas w pudełku. Podałem przykłady gdzie takie współistnienie na rynku jest możliwe.

U nas najwyraźniej nie jest to tak opłacalne w przypadku przygodówek.

Dla dużej spółki giełdowej rzeczywiście może to nie być "tak opłacalne". Widzę jednak przestrzeń dla zupełnie innego podejścia. Przykłady niemiecki i rosyjski są na tyle ciekawe, że warto się im bliżej przyjrzeć, czerpać inspiracje i próbować odnosić do naszej rzeczywistości.
165 #10 Kami
dnia 07.06.2013 01:03
A napisałam gdzieś, że cyfrowa dystrybucja jest za darmo? Smile2

Zbudowałam przypuszczenie? No cóż, dystrybucją w Polsce zajmuje się cdp.pl, nie wydali oni gry w pudełku. Gra kosztuje 39,99 zł i można ją nabyć tutaj - The Night of the Rabbit na cdp.pl

Generalnie myślę, że gdyby gra była również wydawana w pudełku, to kosztowałaby więcej, ale hey, mogę się mylić.

Nie wiem jak ty, ale ja natrafiam na pełno ofert, gdzie jestem pewna, że za taką cenę nigdy bym danej gry w pudełku nie dostała. Nawet jeśli - było by to wiele lat po premierze i prawdopodobnie wersja gry na płycie potrzebowałaby jakiś dodatkowych aktualizacji aby w ogóle odpalić.
Także ja jestem z takiej dystrybucji (i cen) bardzo zadowolona. Smile2

Poza tym, myślę też że rynek Niemiecki, czy Rosyjski, a nawet Czeski wyglądają zupełnie inaczej niż nasz. Smile2 Gdyby były porównywalne, to gra już na wstępie wyszłaby i u nas w pudełku. Nie uważasz?

Dla dużej spółki giełdowej rzeczywiście może to nie być "tak opłacalne". Widzę jednak przestrzeń dla zupełnie innego podejścia. Przykłady niemiecki i rosyjski są na tyle ciekawe, że warto się im bliżej przyjrzeć, czerpać inspiracje i próbować odnosić do naszej rzeczywistości.

No nic, tylko założyć wydawnictwo i zbijać te kokosy! Up
1582 #11 Ilcoron
dnia 18.06.2013 22:55
Nie musisz się martwić - nie zamierzam burzyć Twojego zadowolenia z dystrybucji cyfrowej Wink2

W kwestii zalet i wad obu form powiedziano jakiś czas temu niemal wszystko. I obraz jaki się wyłonił z tej debaty wcale nie jest jednoznaczny.

Warto podkreślić, że wśród graczy część nie wybierze wersji cyfrowej, nawet jeśli będzie w ich zasięgu i będą pozbawieni realnej alternatywy. I w najmniejszym stopniu powodem takiej decyzji jest przyzwyczajenie do dotychczasowego sposobu sprzedaży.

Błędem jest więc ich konfrontowanie, bo one wynikają z zupełnie innej filozofii, potrzeb itp.

Standardowe wydania w pudełku zwykle nie były droższe niż normalna cena wersji cyfrowej. O ile się sztucznie nie uatrakcyjniało tego drugiego. Możemy się przerzucać przykładami cen, ale uwierz mi, nikt z tego nie wyjdzie zwycięsko.

Nie zauważyłem, żeby wersje cyfrowe były całkowicie wolne od błędów, zgodne z każdą konfiguracją i nie potrzebowały łatek. Nowe, bo wokół takiego tytułu toczy się nasza dyskusja, szczególnie.

Rynek niemiecki różni się jednak znacznie od rosyjskiego w swojej strukturze :)

Jak ja już kupuję coś w pudełku, to otwieram ledwo, ledwo żeby palce zmieścić.

I nikt ci jeszcze nie zarzucił, że fetyszyzujesz pudełka? Wydaje mi się Kami, że Ty świetnie rozumiesz na czym polega
istota tego typu wydań :)
165 #12 Kami
dnia 19.06.2013 19:02
O nic się nie martwię. Wink2 Ja potrzebuję solidnych argumentów, których u Ciebie niestety nie widzę.

Co do wyniku tej debaty, tu widzisz kompletnie się nie zgodzę. W psychologii ludzkiej leży obawa przed zmianą i dobrze to rozumiem. Kiedyś jak lew broniłabym tych zakurzonych pudełek, które stoją u mnie na półce i zabierają miejsce (bo tak, świetnie rozumiem na czym polega istota tego typu wydań). Rzecz w tym, że ja już dawno temu porzuciłam ten sposób myślenia. Chcąc czy nie chcąc, musiałam się w końcu zgodzić, że te wszystkie pudełka, które wcześniej tak hołubiłam, w rzeczywistości po prostu zagracają mi miejsce w mieszkaniu. Na co mi one, skoro jedyne co do nich czuję, to obawę o wyrobienie się kawałka plastiku i sentyment? To ostatnie może chroni je przed zwyczajnym wyrzuceniem.
Tutaj miało też znaczenie to, że zwyczajnie w świecie dorosłam i zauważyłam większą potrzebę na miejsce do składowania, niż na stertę kolorowych pudełek, które nie są mi w gruncie rzeczy do niczego potrzebne. Przechowują grę (albo i nie, bo płyty się czasami gubią), którą przeszłam raz, albo i w ogóle i którą może kiedyś przejdę jeszcze raz - co jak już wspomniałam, zapewne wymagałoby czasu na szukanie sposobów uruchomienia na nowym systemie. Czasu, którego nie mam i nawet nie chcę mieć szukając chwili rozrywki. Smile2

Mówisz, że przyzwyczajenie jest tu najmniejszym stopniem? Ja powiem, że praktycznie największym. Przyzwyczajenie to bardzo potężny aspekt ludzkiej psychiki. Znasz może przypadek rozdzielenia SI Games i Eidos? Mieli oni taką grę Championship Manager. Po rozdziałce tytuł został przy Eidos, a kod przy SI Games. Obie firmy zrobiły kolejną grę tego typu, tylko że SI Games zrobiło kontynuację produktu, a Eidos coś kompletnie nowego, tyle że nazwa była ta sama. Myślisz, że wieloletni fani zauważyli różnicę? Nie. Dopiero po jakimś czasie przeszli na Football Manager.

Możemy się przerzucać cenami? Widziałeś kiedyś jakiś bundle z wersjami pudełkowymi? A może w sklepie mogłeś zapłacić za cztery gry ile chcesz, a płacąc co najmniej 12 zł dostałeś kolejne dwie? I to dobre gry, uznane przez krytyków i cenione na rynku. Co jednak ważniejsze - gry, które nie zdążyły się nawet zestarzeć. A może była gdzieś półka w miesiąc po premierze z wielkim napisem "promocja", gdzie za grę normalnie kosztującą 130zł można było dać 40zł? Albo na weekend można było wziąć pudełko ze sklepu, przegrać całą grę i zwrócić w poniedziałek?
Dlatego nie wiem w co mam ci wierzyć, ale na pewno nie w to, że moja kolekcja gier cyfrowych kosztowałaby tyle samo kupowana w pudełku. Już w ogóle nie wspominając nawet o tym, że niektóre gry w ogóle w pudełku nie wychodzą. Ciekawe czy ich twórcy zgodziliby się z tobą, że wersje pudełkowe kosztują tyle samo. Smile2

No i dobrze, że nie zauważyłeś. Hihi Ignorancja straszna rzecz. Jeśli jednak jesteś np. na Steam, to bardzo możliwe, że większość osób nawet nie zauważa, bo gry aktualizują się same i łatwo to w ogóle przegapić. Daleko tu do szukania po sieci potrzebnych patchy, prawda?

Aczkolwiek nie mam nic do osób, które zbierają wersje pudełkowe i wolą takie wydanie, a nie inne. Przedstawiam tu jedynie swoje własne doświadczenia i chętnie poznam doznania innych. Smile2
1582 #13 Ilcoron
dnia 21.06.2013 20:02
Ja tłumaczę, że nie zamierzam w tym temacie nikogo do pudełek przekonywać, Ty twierdzisz, że Cię nie przekonałem.
Tośmy sobie porozmawiali Confused

Cieszy mnie deklaracja jaką złożyłaś w ostatnim zdaniu. Próbuję od kilku postów przekazać Ci bowiem, że każdy z nas ma odmienne doświadczenie, i to co Ty uważasz za atut dla siebie, niekoniecznie jest nim dla kogoś innego :)

Mnie interesuje cena tu i teraz. Nie mam zwyczajnie czasu na bawienie się w ciuciubabkę, zastanawianie się czy ktoś odpowiedzialny za sprzedaż wymyślił jakąś promocję. Moje życie składa się ze znacznie ważniejszych i ciekawszych zajęć niż wyczekiwanie na "chłyt marketingowy" w postaci zazwyczaj określonej czasowo oferty, po której i tak ceny wracają do normalnego poziomu. Dlatego pisałem o regularnych cenach. Zamiast się denerwować trzeba było w spokoju, bez emocji przeczytać.

Wybierałem Botaniculę i najkorzystniejszą wersją było pudełko za niespełna 17 złotych, wobec najtańszej wersji cyfrowej 39,99 (nota bene tego samego wydawcy). I naprawdę mało mnie interesuje, że ona była jakiś czas wcześniej w bundlu za przysłowiowe grosze. Wehikułu czasu nie mam, ze szklanej kuli nie umiem korzystać.
Dobrałem do tego To the Moon za podobnie 17 złotych, gdzie odpowiednik elektroniczny kosztował ponad 30 złotych.

Wcześniejszy przykład to chociażby pudełkowa Klątwa Wron - 40 złotych, bo chciałem zagrać w okolicach premiery, identyczna cena na cdp.pl
itd.

Nie mam potrzeby kupowania niczego w bundlu. Staram się do tej pasji podchodzić rozsądnie. Tytuły dobieram świadomie i nie poluję na wszystko co zostało wydane. Z tego też powodu nie mam aż tak wielkiej listy kolejkowej Wink2 Zresztą tytuły, które tam znajduję albo już posiadam albo zwykle nie są dla mnie interesujące. Nie kupię ich przecież tylko dlatego, że są tanie.

Albo na weekend można było wziąć pudełko ze sklepu, przegrać całą grę i zwrócić w poniedziałek?

Świetny patent. Zamówię u Ciebie projekt, skorzystam z niego i po weekendzie oddam Wink2 Oczywiście bez zapłaty :) Komu to służy? Na pewno nie twórcom o których się tak martwisz.

Już w ogóle nie wspominając nawet o tym, że niektóre gry w ogóle w pudełku nie wychodzą. Ciekawe czy ich twórcy zgodziliby się z tobą, że wersje pudełkowe kosztują tyle samo

Od twórcy oczekuję mądrej, ciekawej fabuły, dobrze skrojonych bohaterów itp. Niczego więcej. Jeśli nie mają wsparcia zewnętrznego to wolałbym bezpośrednio od nich kupić tytuł, o ile to możliwe. Bez względu na formę. Pośrednicy, którzy tylko chcą zarobić na sprzedaży (nie udzielając wsparcia finansowego na produkcję) i nie przydają żadnej dodatkowej wartości produktowi (jak chociażby dubbing/tłumaczenie, pudełko, plakat itp.) nie bardzo mi są tu potrzebni.

Nie korzystam ze Steama :) Wolę kupować gry niż je wypożyczać za pieniądze :)))
Miałem zaś problemy z dwoma cyfrowymi grami, które nie miały rozwiązania w patchach. Musiałem radzić sobie niestety sam.
Przy pudełkach wchodziło się na stronę wydawcy bądź producenta i ściągało łatkę. Zawsze też można się do nich zwrócić o pomoc techniczną. Licencje i trwałość funkcjonowania tych podmiotów, także dystrybutorów elektronicznych nie były i nie będą wieczne.

***

Uważam, ze w tamtej dyskusji nadużywano słowa przyzwyczajenie jako swoistego wytrycha, niekiedy sugerując zabarwienie negatywne (zastój/zacofanie czy nieracjonalność). Wór do którego wrzucono wszystkich kupujących w sposób tradycyjny, bez względu na motywację i okoliczności, które o tym decydują. Jakże obrazowe - wystarczy się tylko odzwyczaić Wink2

Pada argument o braku wyraźnej różnicy. Tymczasem np. ja traktuję pudełko jako element składowy tytułu i jeśli ktoś mi to odbiera to pozbawia mnie części emocji, doświadczania gry. W zamian nie proponując żadnej innej wartości. Mam rezygnować z lepszego na rzecz gorszego? Dziękuję, postoję.
165 #14 Kami
dnia 21.06.2013 22:16
A gdzie ty to tłumaczysz? Hihi Bo jakoś nie zauważyłam.

No właśnie Ilcoron. Nie denerwuj się. Peace Strasznie mnie tu atakujesz bez powodu. Nagła zmiana nuty bardzo cieszy, choć ciągle usilnie starasz się coś mi wytknąć. Za bardzo nie wiem co i po co.

Jeśli nie łapiesz okazji, no to tylko twoja strata. Gratuluję niepomiernego bogactwa. Wink2 Szczerze zazdroszczę.

Nie interesuje cię, że było wcześniej za dolara w bundlu, ale na późniejszą cenę cyfrówki narzekasz. Trochę brak mi słów... a potem mówisz, że starasz się podchodzić do tego rozsądnie. Gdzie tu rozsądek, skoro świadomie wybierasz rezygnację z korzyści płynących z promocji? Potem nagle już forma nie ma znaczenia. Wybacz, ale za bardzo zmieniasz zdanie abym mogła na to w ogóle coś odpowiedzieć. Wink2 Może jak już się na coś zdecydujesz, to będziemy mogli pogadać dalej. Bardzo chętnie tak w ogóle! Smile2

Co do przyzwyczajeń, polecam zainteresowanie się ostatnią aferą wokół Xbox'a One. Smile2 Gracze wymusili na producencie powrót do poprzedniego modelu, a teraz jest coraz więcej głosów za tym, że z ich winy cofnie się rozwój konsoli. Polecam krótką lekturę:
http://gizmodo.co...-514411905
http://kotaku.com...-524861820
http://www.dorkly...nouncement

Przyzwyczajenie potężna rzecz. Wink2
   

Dodaj komentarz


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?