Captain Morgane and the Golden Turtle
Dzięki porozumieniu z firmą Reef Entertainment, oferta należącego do Cenegi sklepu internetowego Muve.pl powiększy się wkrótce o nową pozycję typu point and click. Ową produkcją jest Kapitan Morgane i legenda Złotego Żółwia, czyli spin-off przygodówki So Blonde: Blondynka w opałach. Premiera nastąpi już niedługo, bo 28 czerwca bieżącego roku. Zainteresowani grą nabędą ją wyłącznie drogą dystrybucji cyfrowej na muve digital, zaś cena produktu została ustalona na kwotę 49,99 zł. Tytuł ten ma być dostępny w polskiej wersji językowej. Więcej na temat Kapitan Morgane przeczytacie w encyklopedii AZ oraz recenzji konsolowej wersji gry, opublikowanej na łamach naszego serwisu.


   

Komentarze


660 #1 Madzius888
dnia 14.06.2012 00:22
Drogo jak na cyfrową.
292 #2 Przemo
dnia 14.06.2012 10:47
Cena jeszcze całkiem spoko. Sam szczególnie liczę na powrót Jarosława Boberka w roli szamana Chemina. To była jedna z bardziej pozytywnych postaci w tej przygodówce. Smile2
29 #3 SpokoWap
dnia 14.06.2012 13:05
Skąd ta informacja o pełnej polskiej wersji językowej? W informacji prasowej Cenegi jak byk widnieje zdanie
"Gra ukaże się w drugim kwartale bieżącego roku w polskiej wersji językowej z napisami i dostępna będzie w bardzo atrakcyjnej cenie 49,99 zł."
Z napisami, nie dubbingiem. A szkoda, bo już się nakręciłem czytając tego newsa Grin
292 #4 Przemo
dnia 14.06.2012 13:15
@SpokoWap - jak widać ludzie z Cenegi są bardzo niezdecydowani, gdyż jeszcze wczoraj widniała informacja, że polska wersja będzie kompletna - czyli napisy i dubbing. Dzięki za informację, zaraz poprawimy wpis. Smile2
1004 #5 twig
dnia 14.06.2012 18:19
Na tyle niezdecydowani, że rozsyłali tę informację również mailowo. Cytuję: "Gra ukaże się w drugim kwartale bieżącego roku w pełnej polskiej wersji językowej i dostępna będzie w bardzo atrakcyjnej cenie 49,99 zł."

To się nazywa marketing. Nie wie głowa co czyni ręka.
165 #6 Kami
dnia 14.06.2012 19:27
A mi tam się podoba, że będą tylko napisy. Smile2 Angielska Morgana brzmi zupełnie inaczej niż polska.

Juuuhu! W dystrybucji cyfrowej! Grin Jej, w końcu polska idzie do przodu.
29 #7 SpokoWap
dnia 15.06.2012 02:21
E tam, ja w przygodówki - zwłaszcza tak komiksowe/kreskówkowe - lubię grać z polskim dubbingiem, bez tego jakoś mnie nie ciągnie do sklepu :) Mimo wszystko...fajnie, że w ogóle będzie po polsku :)
292 #8 Przemo
dnia 21.06.2012 12:20
Ciekawy artykuł dla tych osób, którzy uważają, że cyfrowa dystrybucja jest "be" i nie ma to jak pudełko z grą stojące na półce. Zwłaszcza fragment:

Oczywiście gier i graczy nie ubywa, tylko się zmieniają, formę dystrybucji i urządzenia na których gramy. Nieuniknioną tendencją jest wzrastająca sprzedaż gier drogą elektroniczną, w efekcie sprzedaży gier pudełkowych, w sklepach, osiągnęła w US najniższy poziom od 2006 roku. Obecnie już 31% wszystkich gier sprzedawanych jest droga elektroniczną. Doskonale rozumiem te zmiany. Zakupy elektroniczne są szybsze, wygodniejsze, pudełka nie zajmują miejsca w domu, nie trzeba grać z płytą włożona do napędu.


http://antyweb.pl...e-zmienia/
165 #9 Kami
dnia 21.06.2012 14:59
Kiedyś sama uważałam, że jest "be" Wink2 Ale czas leci, trochę inaczej już na to patrzę. Nie chodzi już nawet o to pudełko zajmujące miejsce, ale własnie o wygodę - zamawiasz i masz, od razu. Szczególnie dotyczy to premierówek, których w dniu premiery często próżno szukać po sklepach. Z płytą też się męczyć nie trzeba. Dużo plusów.
292 #10 Przemo
dnia 21.06.2012 21:03
Gdyby w Polsce szybki Internet był powszechniejszy i za niższą cenę, to i pogląd na cyfrową dystrybucję byłby całkowicie inny.
1004 #11 twig
dnia 22.06.2012 00:05
Gdyby w Polsce powszechny był szybki internet, gdyby gry cyfrowe były tańsze od pudełkowych, gdyby nie było drm-ów, gdyby cyfrowe wersje nie były przypisywane do konta jakiejś platformy, gdyby babcia miał wąsy...

Cyfrowa dystrybucja jest popularna w Polsce tylko ze względu na różnego rodzaju promocje w stylu "do końca wtorku gra ta-i-ta za jedyne 0,99$", oraz dlatego, że często można tak kupić grę, której nie wydano w Polsce i oszczędza się w ten sposób na przesyłce nośnika.

Jedyne wersje elektroniczne, które mogę zaakceptować to takie jakie oferuje gog, albo humble bundle. Czyli bez drm.
292 #12 Przemo
dnia 22.06.2012 00:53
Zabezpieczenia przed kopiowaniem masz też w wersjach pudełkowych, co zmusza do trzymania non stop płyty pod ręką. W razie uszkodzenia nośnika gry nie włączysz. Wersja cyfrowa zaś nie ulegnie zniszczeniu. Zamknięcie jakiejś platformy od tak również jest bardzo znikome.

Ogólnie dyskusja na temat co jest lepsze - czy wersja fizyczna, czy cyfrowa - na daną chwilę będzie przypominać walkę z wiatrakami. Według mnie, z biegiem czasu mentalność ludzi ulegnie zmianie, bo jak wiadomo najbardziej wartościową rzeczą jest czas, a dystrybucja cyfrowa pozwala go trochę zaoszczędzić. Potrzebne jest jedynie szybkie łącze.

Na daną chwilę również wolę trzymać pliki instalacyjne na dysku, ale tu także wchodzi w grę słabe łącze. Inaczej co by mi szkodziło pobrać pliki jeszcze raz w kilkanaście minut?
1004 #13 twig
dnia 22.06.2012 01:27
Wolę zabezpieczenie, które sprawdza nośnik, niż takie, które zapamiętuje gdzieś na serwerach konfigurację mojego komputera i sprawdza za każdym razem, czy przypadkiem nie uruchamiam gry na innym sprzęcie, niż ten na którym "powinienem".

Po uszkodzeniu nośnika gry nie włączę, ale to ode mnie zależy, co się z nośnikiem dzieje (i to czy, i jak zostanie uszkodzony). Przy elektronicznej wersji zabezpieczonej drm-em wystarczy, że serwery twojej platformy będą obciążone, albo będą miały awarię i nie pograsz (o włamaniach na takie serwery nawet nie wspominam). I tu już nic od ciebie nie zależy - serwer nie działa i tyle - możesz sobie pograć w warcaby.
292 #14 Przemo
dnia 22.06.2012 08:55
Oj twigu. Nie wiem czy tak do końca od Ciebie zależy czy i jak nośnik zostanie uszkodzony. Czasami zdarza się, że odtwarzacz nie chce odczytać płyty, lub ta wypięła się z zaczepu i porysowała, lub zawartość paczki została uszkodzona, czy po prostu jest problem z odpaleniem poprzez źle analizowane zabezpieczanie. Myślę, że każdemu zdarzyło się przynajmniej raz coś reklamować lub wyjaśniać ze sklepem.

Jeżeli wyjść poza gatunek gier przygoodwych, to nawet jeżeli kupisz grę w formie fizycznej, to przy instalacji i tak Cię poprosi w bardzo wielu przypadkach o powiązanie z jakimś kontem. Przykłady: we wszystkie ostatnie Call of Duty można grać jedynie przez Steama, aby uruchomić GTAIV trzeba mieć konto na Rockstar Games Social Club, gry Blizzarda łączą się z ich autorskim klientem. Coraz częściej na pudełkach widnieje informacja "niezbędne połączenie z Internetem".

Poza tym, taki Steam - owszem - wymaga weryfikacji konta podczas uruchomienia na nowym komputerze, ale myślę, że nie masz w domu dziesięciu komputerów i nie grasz każdego dnia na innym. Taka weryfikacja odbywa się raz czy dwa (chyba, że nie korzystałeś z tego komputera dłuższy okres czasu). Steam pozwala uruchamiać niektóre produkcje także w trybie offline. Nie wiem tylko jak to się odnosi do zapisywania stanu gry. Ale faktem jest, że mogliby go przystosować tak, aby był bardziej przyjaznym środowiskiem dla gracza.

W Steamie podobają mi się automatyczne aktualizacje, Nie trzeba szukać po sieci żadnych patchy, tylko wszystko dzieje się automatycznie. No i jednak Steam zmusza producentów do łatania dziur w swoich produktach. Między innymi nie trafiło na tę platformę A Vampyre Story. Dzięki takim platformom gry indie trafiają również do większego grona ludzi.
1004 #15 twig
dnia 22.06.2012 13:50
W tej chwili nie mam czasu na dłuższy wywód (może wieczorem Pfft), ale odniosę się tylko ostatniego akapitu. Obowiązkowe (OBOWIĄZKOWE) latki wcale nie są kolorowe. Wieczorem przychodzisz z pracy, jesteś zmęczony - chcesz się zrelaksować grając pół godzinki w swoją ulubioną grę przed snem - i co? "Trwa pobieranie poprawek" - 2GB poprawek, i potrwa to przez następne 45 minut. Odpręż się i zapomnij o grze.
292 #16 Przemo
dnia 22.06.2012 19:14
Z tego co wiem to w opcjach można wyłączyć automatyczną aktualizację.
1004 #17 twig
dnia 22.06.2012 20:00
Nigdzie nie jest powiedziane, że każdy każda platforma dystrybucji elektronicznej będzie miała taką opcję.
165 #18 Kami
dnia 23.06.2012 02:46
Częściowo rozumiem twoje podejście twig, ale też wydaje mi się, że trochę przesadzasz.

Taki Assassin's Creed 2 był na płytce, a DRM miał. I o ile można tu narzekać, że serwery, że nie można czasami grać, to jednak niedługo już większość gier będzie w chmurze (jak przewiduje Microsoft z wyciekłej prezentacji już za dwa lata Wink2 ) i nic tu się nie cofnie, bo to jest naturalny postęp, a producenci i wydawcy zawsze będą jakoś próbować walczyć z piractwem. Sugerujesz, że nie powinni? Czy ktoś kiedyś ukradł twoją pracę? Mi tak i powiem ci, to nie jest fajne uczucie.

Zabezpieczenia płyt też zbyt szczęśliwe czasami nie są - do Keepsake trzeba było szukać i ściągać aktualizację zabezpieczenia <sic!>, bo nie można było inaczej zainstalować gry. To co to za zabezpieczenie?

Na AZ kiedyś pisałam o moich problemach z płytą TLJ - odpalona po dłuższym leżakowaniu po prostu zawiodła. Nie dało się gry zainstalować, ostatecznie musiałam kupić nową płytę. Z kopią cyfrową nie miałabym takiego problemu.

A platformy do których przypisywane są konta, to wg. mnie zwykła wygoda. Smile2

Za to przyznam ci rację, że wersje cyfrowe powinny być sporo tańsze od pudełkowych, ale pudełkowe czasami da się kupić na Allegro, a cyfrówki można ewentualnie trafić na promocji. Wink2

Wszystko co napisałeś o tym, dlaczego cyfrowa dystrybucja jest popularna w pl - a czy to jest "tylko"? xD Trzeba też dodać, że grę masz od razu, nie pieklisz się po sklepach i git majonez. Ja tam nie lubię żonglować płytami, cyfrówki są dużo wygodniejsze w tym temaci, a aktualizacje powinny być jak najszybciej pobrane i zainstalowane (jeśli oczywiście nie psują ci stanu gry jak aktualizacja do FEZa, czy nie wprowadzają innego buga, jak to było w Tajemniczym Zamczysku od Aidem Media).
Łatka psuje ci pół godziny grania po pracy? A co jak pograsz 10min i utkniesz, bo bez łatki nie możesz ukończyć gry, albo jesteś wywalany do systemu itp. Łatki są po to, aby je mieć, a nie się później frustrować, że nie działa. Chyba lepiej trochę poczekać, niż się później denerwować.
   

Dodaj komentarz


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?