Gray Matter
Recenzja gry Gray Matter
Przemo dnia 07.03.2011 14:25
Z większym opóźnieniem, ale za to na udany początek tygodnia publikujemy recenzję przygodówki Gray Matter, czyli najnowszego dzieła twórcy serii Gabriel Knight. Grę miała przyjemność ukończyć i opisać redaktorka crouschynca, a jej uwagi oraz refleksje przeczytacie pod poniższym adresem. Zapraszamy do lektury.

    • Gray Matter - recenzja gry


   

Komentarze


1207 #1 Dawidos
dnia 08.03.2011 14:55
Gra również mnie zachwyciła. A twoja recenzja, crouschynca, jest super :) Świetnie ujęłaś największe zalety tejże produkcji. Czekamy na sequel :)
1269 #2 crouschynca
dnia 08.03.2011 22:17
Dawidos, dziękuję Ci za miłą opinię. :)
1207 #3 Dawidos
dnia 09.03.2011 20:45
Proszę :) A tobie też marzy się sequel tej gry?
1269 #4 crouschynca
dnia 09.03.2011 22:16
Tak, bardzo ucieszyłoby mnie powstanie kontynuacji. Liczę więc, że doczekamy się sequela GM. :)
1431 #5 Toddziak
dnia 10.03.2011 21:32
Na koniec jest hint, że można mieć nadzieję na sequel Wink2
1269 #6 crouschynca
dnia 10.03.2011 22:15
Tak się składa, że grę ukończyłam więc wiem co tam jest, ale nadzieję można mieć i bez takich rzeczy.Pfft
1207 #7 Dawidos
dnia 11.03.2011 14:05
Pytanie czy to tytuł kolejnej gry Jane Jensen niezwiązanej z Grey Matter czy też nie. Aczkolwiek sama twórczyni mówiła, że chce kontynuować serię i zrobić sequel Grey Matter. Chyba dużo zależy od sprzedaży tej gry na rynku amerykańskim (jak zawsze i wszędzie). Wracając na moment do gierki, to znakomite są te utwory w wykonaniu The Scarlet Furies. Pamiętam, jak zawsze załączałem gierkę, to przez 2 minuty słuchałem Never Going Back lecącego w tle menu :)
1269 #8 crouschynca
dnia 12.03.2011 17:20
Moje pierwsze skojarzenie to sequel GM, ale jeśli się dłużej nad tym zastanowić, to w takiej sytuacji nigdy nic do końca nie wiadomo. W każdym razie, ja liczę na kontynuację GM, ale nie obrażę się, jeśli Jane Jensen w przyszłości uraczy nas jeszcze nie jedną fascynującą przygodówką. Co do szans na powstanie sequela, masz rację Dawidos, iż wiele zależy od sukcesu komercyjnego gry. Trzymam więc kciuki, że ogólnoświatowe docenienie GM przełoży się na odpowiednią ilość sprzedanych egzemplarzy. A co do muzyki, cała ścieżka dźwiękowa bardzo mi się spodobała. Piosenkę "Never Going Back" również wiele razy słuchałam w menu gry, tak jak Ty Dawidos. Jednak moim sercem najbardziej zawładnęło "Safe in Arms". :)
   

Dodaj komentarz


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?