Jack Orlando: A Cinematic Adventure
Gracze z nieco dłuższym stażem na pewno pamiętają rok 1998, kiedy to na (nie do końca ukształtowanym jeszcze) rodzimym rynku gier pojawiła się przygodówka Jack Orlando: A Cinematic Adventure. Na pierwszy rzut oka dosyć niepozorna, niezbyt wyróżniająca się na tle innych przygodówek, jednak posiadająca jedną istotną cechę – została stworzona przez Polaków. A konkretnie przez studio TopWare, które w czerwcu, na skutek nieporozumień z prawnym właścicielem, zakończyło swoją działalność.

Czemu o tym przypominam? Od niedawna w sieci funkcjonuje niewielka strona internetowa w całości poświęcona tematyce tej klimatycznej produkcji. Autor zadbał o to, aby każdy użytkownik odwiedzający witrynę znalazł coś dla siebie. Znajdziemy tam recenzję, którą udostępnił nasz serwis, szczegółowe poradniki do podstawowej wersji gry oraz wznowienia Director’s Cut, dokładne informacje na temat procesu powstawania, autorów, postaci, soundtracka i wiele, wiele innych rzeczy. Osoby mające problem z uruchomieniem programu powinny odwiedzić dział FAQ, gdzie znajdują się odpowiedzi na najczęściej zadawane w sieci pytania. Istniej również dział Download, w którym zamieszczone zostały paczki z save’ami, wersje demonstracyjne, a także filmy z rozgrywki.


www.jackorlando.galador.pl


W ramach przypomnienia. Jack Orlando: A Cinematic Adventure to klasyczna, ręcznie rysowana przygodówka point and click, w której pokierujemy losami tytułowego detektywa Jacka Orlando. Fabuła gry ma miejsce w Ameryce lat 30-tych ubiegłego wieku, niedługo po zniesieniu prohibicji. Nasz bohater z braku poważniejszych obowiązków przesiaduje całe dnie w barach, topiąc swe smutki w kieliszku whisky. Pewnego późnego wieczora, podczas powrotu do domu jest świadkiem morderstwa. Nie do końca świadom powagi sytuacji, zostaje oskarżony o popełnienie zbrodni i otrzymuje 48 godzin na oczyszczenie się z zarzutów. Nasza w tym głowa, aby bezpiecznie doprowadzić sprawę do końca, rozpracowując przy okazji potajemne działania lokalnej mafii.

Więcej o Jacku Orlando możecie przeczytać w naszej recenzji dostępnej pod tym adresem. Samą grę aktualnie można zakupić jedynie poprzez serwisy aukcyjne. Cena najczęściej wynosi od kilku do kilkunastu złotych, więc niewiele.


   

Komentarze


660 #1 Madzius888
dnia 18.11.2010 19:00
A gdzie informacja o autorze strony w tym newsie? - zapytasz.

To powiem - ten pan co, jest koło napisu "dnia 18.11.2010 16:42" Grin

Bravo! Smile2
292 #2 Przemo
dnia 18.11.2010 22:05
Aaa, umknął mi ten szczegół. :)
60 #3 Bravo
dnia 19.11.2010 06:52
Madzius, to nie ja xD
A ostatnio właśnie czytam dużo kryminałów i chyba znów zabiorę się za Jacka szczególnie że nie pamiętam już kto zabijał i dlaczego Grin
Dzięki za przypomnienie mi o tej świetnej przygodówce :)
660 #4 Madzius888
dnia 19.11.2010 17:16
Grin
A ja nie jestem fanką, nawet nie ukończyłam tej gry. W sumie zauważyłam, że newbies raczej tak reagują. Kto polubił te parę lat temu, to już lubi na zawsze.. nowi - już niekoniecznie.
Sentyment, ot co decyduje o "lubieniu" Jacka Smile2
1004 #5 twig
dnia 19.11.2010 17:39
Próbowałem w to zagrać, ale te dialogi - odpychające to najłagodniejsze określenie, jakie dla nich znajduję. Takiej ilości drewna i betonu od dawna nie uświadczyłem. Tragedia.
10 #6 Elum
dnia 19.11.2010 20:00
Podpiszę się pod komentarzami Madzius i twiga. Jack Orlando to esencja przeciętności. To jedna z tych gier, które po prostu miały szczęście, że w momencie polskiej premiery były wyjątkowo agresywnie reklamowane. No i doczekały się wersji PL w czasach, gdy lokalizacje wciąż były rzadkością. Dlatego wielu graczy od nich zaczynało. Podobnie udało się m.in. żenującemu Hopkinsowi FBI.

Niestety takiego szczęścia nie miały Blade Runner, Black Dahlia, The Last Express, Dark Earth i wiele innych dobrych przygodówek z końca lat 90-tych, na temat których można by złożyć o wiele ciekawsze strony internetowe.
1418 #7 Vicek
dnia 19.11.2010 21:12
Nie przypominam sobie tej agresywnej reklamy. Z tego co pamiętam dużo większy szum towarzyszył wtedy wydaniu innej gry TopWare - Earth 2140, a premiera Jacka Orlando zeszła siłą rzeczy na drugi plan.
Recenzja JO w ŚGK zajmowała około ćwierć strony i ograniczała się do kilku zdań, oceny były dalekie od ideału - o ile dobrze pamiętam 2/5 w ŚGK, 6/10 w SS i jedynie w CDA 8/10.

Hopkins FBI był znacznie bardziej promowany w mediach, a i oceny jakie otrzymał były zdecydowanie zawyżone.
A przecież ta gra nie wytrzymuje porównań z Jackiem Orlando niemal w żadnym aspekcie - ma słabszą grafikę, zdecydowanie słabszą muzykę i dubbing, mniej spójną i momentami zwyczajnie idiotyczną fabułę, a nawet bezsensowne elementy rodem z FPS-ów.

Moim zdaniem autorem sukcesu Jacka Orlando jest Harold Faltermayer. Stworzył on jedną z najlepszych ścieżek dźwiękowych w historii gier komputerowych. Na pochwałę zasługuje też fabuła - jest to rasowy kryminał, bez żadnych niepotrzebnych udziwnień. Nie ma tu też lukru, którego nadmiar aż mdli w większości współczesnych produkcji.

Nie można jednak zaprzeczyć, że gra ukazała się w czasach, gdy dystrybutorzy rzadko podejmowali próbę lokalizacji gier i przygodówka, w którą można było zagrać w języku polskim była czymś niecodziennym. Swoje zrobiła też bardzo niska jak na ówczesne czasy cena.

Z pozostałych gier, które wymienił Elum jedynie Dark Earth jest dostępny w polskiej wersji językowej (i to jedynie w wydaniu dołączonym do ŚGK) i to jest niestety powód ich niewielkiej popularności w naszym kraju.
292 #8 Przemo
dnia 19.11.2010 21:14
Również zgadzam się z Waszymi opiniami. Ja właśnie od Jacka zaczynałem i darzę go wielkim sentymentem. Ale chyba dobrze trafiłem, skoro zostałem przy tym zacnym gatunku. Każda gra ma swoich fanów, prawda? Pfft
29 #9 SpokoWap
dnia 22.11.2010 14:46
Ale trzeba przyznać, że muzyka w Jacku Orlando jest naprawdę dobra i świetnie buduje klimacik :)
Grę ukończyłem tylko raz, przy drugim podejściu (3 lata później) znudziła mi się w połowie, ale wspominam ją niezwykle miło.
   

Dodaj komentarz


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?