Jolly Rover
Informowaliśmy już, że firma IQ Publishing zamierza wydać grę Jolly Rover w pełnej, polskiej wersji językowej. W ostatnich dniach aktorzy dubbingowi ciężko pracowali w studiu nad nagraniem swoich kwestii. Jednym z nich był Pan Dariusz Błażejewski, który podłożył głos pod postać główną. Sylwetkę aktora oraz kilka zdjęć z sesji nagraniowej prezentujemy w dalszej części newsa...

Dariusz Błażejewski - aktor urodzony 3 sierpnia 1947 roku w Krakowie. W 1993 roku ukończył tamtejszą PWST. Od 15 lat zawodowo zajmuje się dubbingiem. Na swoim koncie ma również epizodyczne role filmowe. Głos Pana Dariusza możemy usłyszeć w grach takich jak:
God of War III, Battlefield: Bad Company 2 czy Heavy Rain (jako Ash). Teraz ten sam aktor wciela się w główną postać w grze Jolly Rover. Zastanawiacie się, jak Pan Dariusz trafił do obsady, albo ile miał swobody w kreowaniu postaci? Warto zatem przeczytać, co sam aktor ma do powiedzenia na ten temat. Okazuje się bowiem, że na naszym rynku aktorskim wygląda to dosyć prozaicznie:

Co zadecydowało o tym, że postanowiłem wziąć udział w tym projekcie? Po prostu dostałem propozycję (uśmiech). Tak to jest w tym zawodzie, że przyjmuje się propozycje, które się dostaje. Rzadko kiedy jest tak, że tych propozycji jest na tyle dużo, żeby można było sobie wybierać, które się przyjmuje, a które nie. Jeśli natomiast chodzi o mój wkład w kreowanie postaci, to muszę przyznać, że za pomysł odpowiada jednak w głównej mierze reżyser. Ja tylko staram się spełniać jego prośby i polecenia.



Na ile się to Panu Dariuszowi udało i czy koncepcja reżysera była słuszna przekonamy się już niebawem. Kolejna wypowiedź aktora dotycząca tego czy sam spędza czas przy grach nieco nas zaskoczyła. Choć z drugiej strony dobrze wyjaśnia, dlaczego w dalszej części wypowiedzi Pan Dariusz wymienia takie, a nie inne pozytywne cechy Jolly Rover:

Nie. Nie jestem fanem gier komputerowych. Prawdę mówiąc w życiu w żadną grę komputerową nie grałem. To natomiast, co moim zdaniem może się spodobać graczom w Jolly Rover to fakt, że w przeciwieństwie do innych gier nie jest to produkcja krwawa, nasycona wulgaryzmami i innymi tego typu elementami, których coraz więcej jest w grach komputerowych. Jolly Rover jest taką...
Miłą i - jeśli mogę użyć tego określenia - jasną produkcją.




Może zatem ta właśnie gra zmieni zdanie Pana Dariusza o tej rozrywce w ogóle, bo z powyższej wypowiedzi można wywnioskować, że opinia aktora na ten temat nie należy do najbardziej pozytywnych. Warto też podkreślić, iż mimo, że aktor sam nie jest graczem, to jednak podkładał głos do tak znacznej ilości gier, że w tej chwili... nawet nie jest w stanie ich wymienić. Ciekawe zatem czy kiedy usłyszycie głos Pana Dariusza będziecie w stanie powiedzieć w jakich jeszcze produkcjach się udzielał i czy Waszym zdaniem dobrze sobie poradził?

Pytania tego nie zadajemy tak sobie. Śledźcie uważnie stronę, żeby w nadchodzących dniach nie przegapić żadnego newsa. ;)


   

Komentarze


660 #1 Madzius888
dnia 07.11.2010 00:13
Nie grał nawet w te gry, które dubbingował?
Cóż, już nie mam o nim najlepszego zdania. Zobaczymy..
292 #2 Przemo
dnia 07.11.2010 08:37
A myślisz, że taka Olszówka, albo Boberek grali w TLJ? Wątpię. :)
660 #3 Madzius888
dnia 07.11.2010 12:07
A ja nie. Sądzę, że grali Smile2
Pewnie zapytano ich w jakimś wywiadzie, więc jak ktoś znajdzie fragment mówiący o tym, że nie grali, to to.. się załamię Sad
292 #4 Przemo
dnia 07.11.2010 13:08
Wywiad jest:

"Malwina Kalinowska: Czy grałaś w Longest Journey? Czy w ogóle świat gier jest ci bliski?
Edyta Olszówka: Nie grałam i nie zagram też w Dreamfalla. Nawet nie mam komputera. Wolę inne rozrywki: poczytać książkę, wyjść z psem... Komputer fascynuje mnie w sensie wiedzy, nie zabawy. Może dlatego, że go nie znam."
1004 #5 twig
dnia 07.11.2010 13:25
Szybko, jakieś antydepresanty - czekolada, kąpiel z bąbelkami, przygody Kubusia Puchatka... cokolwiek!
660 #6 Madzius888
dnia 07.11.2010 13:43
CryCryCryCryCryCryCryCryCryCryCryCryCryCryCry
SuperConfused
Bosz
:|Frown2 Facepalm Sad
729 #7 Evillady
dnia 07.11.2010 16:02
Mazius no błagam Cię. Nie wierzę, że naprawdę byłaś przekonana, że aktorzy grają w to, do czego podkładają głos. Lol2 To są aktorzy. Dostają tekst, wytyczne reżysera i grają powierzoną rolę. Tyle.
1004 #8 twig
dnia 07.11.2010 16:16
Niedobra Evillady, niedobra! Spokojnie Madzius, nie płacz [podaje chusteczkę]. Założymy partię, wygramy wybory, zmienimy konstytucję i ZMUSIMY ich do grania w te gry. Jeszcze się będzie Olszówka tłumaczyła z tego, co powiedziała w tym wywiadzie. Przed Trybunałem Stanu! Zobaczysz Madzius, poprą nas tłumy. Masz chusteczkę, wydmuchaj nos. Będzie dobrze!
729 #9 Evillady
dnia 07.11.2010 16:38
Też mi odkrycie. Bosz A nick to sobie wybrałam, bo się musiał na "E" zaczynać tak? Ameryki tu twig nie odkryłeś. Wink2
660 #10 Madzius888
dnia 07.11.2010 17:27
Żyłam w swoim kolorowym tęczowym świecie, gdzie aktorzy oglądają swoje filmy, a lektorzy grają w gry.. eh. Jeszcze znajdźcie wybrany cytat Boberka. Chlip!

W kodeksie cywilnym dopiszemy: jeżeli umowa dotyczy dubbingowania, aktorstwa, to zatrdniony jest zobligowany do obejrzenia/zagrania! Smart
729 #11 Evillady
dnia 07.11.2010 18:16
Pytanie brzmi.. po co? To tak jakby powiedzieć, że jeżeli aktor ma zagrać w filmie, to nie wystarczy, że przeczyta scenariusz. Najpierw musi ten film obejrzeć. OMG Madzius no. Grin Aktor od tego jest aktorem, żeby potrafił wykreować rolę na podstawie informacji, które dostaje, scenariusza, wizji i wskazówek reżysera, etc., etc., etc. Albo jeszcze inaczej. Idąc tym tropem, to do każdej powstającej gry, dubbing aktorski powinien być dopiero rozpoczęty, kiedy:
a) gra jest gotowa i brakuje jej tylko dubbingu
b) aktorzy przed rozpoczęciem nagrań ukończą grę z napisami Lol
165 #12 Kami
dnia 08.11.2010 00:58
Przecież Madzius mówi o graniu w gotowy produkt. Aktorzy często chodzą na premiery, bo często są zobligowani w umowie, albo mają za to płacone.
729 #13 Evillady
dnia 08.11.2010 23:59
Przemo co z tym cytatem z Boberka? Jak już ciągnąć Madzius na dno, to na całego. SuperBad Wink2
165 #14 Kami
dnia 09.11.2010 00:57
...
bosz. Chodź Madzius, ja też mam swój świat, który rysuję swoimi kredkami. Grin Jak mi źle to odgradzam się od tego prawdziwego, gdzie panuje seks i pieniądz.
729 #15 Evillady
dnia 09.11.2010 01:24
Ja tam się nie zamierzam odgradzać ani od jednego ani od drugiego. Wręcz przeciwnie powiedziałabym, ale koniec! To porządna strona dla grzecznych dzieci jest w końcu. Lol2
165 #16 Kami
dnia 09.11.2010 01:35
No my wiemy, wiemy. Wink2
660 #17 Madzius888
dnia 10.11.2010 15:30
Tak więc drogie dzieci: pieniądze nie są najważniejsze, a seks tylko po ślubie.

:twosides:HihiLol2
xD
1004 #18 twig
dnia 10.11.2010 18:36
I po ciemku, żeby czegoś nieprzystojnego przypadkiem nie zobaczyć.
   

Dodaj komentarz


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?