GOG.com
Ostatnie dni zdecydowanie należały do serwisu Good Old Games, który zajmuje się cyfrową dystrybucją klasycznych komputerowych hitów. Nie jest to jednak ten rodzaj szumu, o który walczą rozmaite firmy w celu pozyskania nowych klientów. Kilka dni temu na oficjalnej stronie platformy gog.com pojawiła się informacja o rzekomej likwidacji serwisu, bądź przejęciu go przez inną firmę. Sprawa prezentowała się dwuznacznie, a wiele polskich oraz zagranicznych stron dało się nabrać i informowało o końcu działalności platformy, umieszczając później przeróżne sprostowania.


W końcu CD Projekt będący twórcą i prawnym właścicielem GOGu zapowiedział specjalną konferencję transmitowaną online dla klientów serwisu i obiecał wyjaśnienie całej sprawy. Konferencja zakończyła się trzy godziny temu i już oficjalnie wiemy, że dziwna informacja była jedynie chwytem marketingowym, który miał przygotować użytkowników do nadchodzących zmian.

Choć trzeba przyznać, że sama prezentacja nie spełniała wysokich standardów. Przeprowadzana była za pośrednictwem strony internetowej zajmującej się organizowaniem podobnych video konferencji. Przez pierwsze pół godziny mogło zalogować jedynie 600 osób, co na taką skalę było zdecydowanie za mało. Później naprawiono ten problem, a licznik momentalnie skoczył do liczby 850. Prezentację prowadzili Marcin Iwiński - założyciel firmy CDP i pomysłodawca GOG oraz Guillaume Rambourg - dyrektor PR i marketingu. Obaj panowie przebrani byli w stroje mnichów...


Cała konferencja ograniczała się jedynie do szczegółowego omówienia odświeżonego interfejsu platformy gog.com. Nowa wersja serwisu ma być przede wszystkim bardziej przejrzysta, szybsza i łatwiejsza w obsłudze. Zweryfikowano i napisano od początku 98% kodu źródłowego strony, dzięki czemu serwis ma być stabilniejszy i odporny na błędy. Rejestrację ograniczono jedynie do podania loginu, emaila, hasła oraz daty urodzin. Zmieniono wygląd katalogu gier i dodano kilka użytecznych funkcji typu licznik czasu do ukończenia pobierania danego produktu w zależności od szybkości łącza, czy GOGmix stanowiący pomoc dla początkujących graczy. Na pewno najciekawszą wiadomością jest to, że dalej nie będzie obowiązywał system DRM, więc użytkownicy nie będą musieli instalować dodatkowego oprogramowania, by uruchomić zakupione w serwisie gry.

W ofercie sklepu znajdą się także nowe pozycje. Już teraz zapowiedziano pierwszą część Baldur's Gate wraz z dodatkiem oraz kilka innych produktów przystosowanych do nowych systemów Windows oraz Mac. Wraz z różnymi tytułami będzie można pobrać wiele ciekawych dodatków w postaci soundtracków, obrazów na pulpit w jakości HD czy avatarów. Start nowej wersji serwisu gog.com powinien się odbyć już jutro o godz. 14:00.



   

Komentarze


24 #1 mendosa
dnia 23.09.2010 11:22
Jednego klienta już stracili dzięki "innowacyjnej" strategii marketingowej Wink2 . Dzięki Przemo, żeś opisał sprawę - zacząłem oglądać filmiki na ich stronie, ale mnie to zanudziło prawie na śmierć, więc dałem sobie spokój.
165 #2 Kami
dnia 23.09.2010 11:53
I nie zobaczysz nawet z ciekawości jak będzie wyglądał 10 x szybszy i obszerniejszy GOG? Wink2
24 #3 mendosa
dnia 23.09.2010 12:11
Jedyne, co mnie tam interesowało, to stare przygodówki jak Phantas czy Sani. Jestem marketingowcem starego chowu, chwyt w tym rodzaju to dla mnie koniec gry Wink2 . Chociaż, sam kiedyś zrobiłem podobnie i to tutaj. Podobnie, bo takiej chały bym nie odstawił - polityka dezinformacji to nie to. Tyle, że coraz częściej ta chała i dezinformacja są górą - a to dla mnie zły sygnał. Pewnie przez kilka lat nie zajrzę na GOG, chyba, że będą mieli w ofercie coś dla mnie naprawdę wyjątkowego i pod warunkiem, że nie będę się musiał ponownie rejestrować.
165 #4 Kami
dnia 23.09.2010 14:00
Stare przygodówki zostaną, jedynie w ładniejszej oprawie. Smile2 Ale tak, zdecydowanie jest to chłyt dla nowego chowu. Wink2 Trzeba jednak przyznać, że poziom szumu był zdumiewająco duży. Pewnie wiele nowych osób dowiedziało się przez to o istnieniu GOGa.
931 #5 jackowsky
dnia 23.09.2010 14:03
Na mnie tam takie akcje marketingowe nie działają. Zresztą staram się odsiewać cały marketingowy bełkot jaki zewsząd mnie atakuje. Liczy się produkt, a ten jest niezły.
1004 #6 twig
dnia 23.09.2010 14:03
Też nie lubię, gdy ktoś trenuje na mnie akcje marketingowe tego typu. Rozumiem, że wdrożenie nowego oprogramowania może wymagać czasowego ograniczenia dostępu do serwerów. Ale wtedy informuje się swoich klientów o wszystkim - najlepiej z kilkudniowym wyprzedzeniem - jednocześnie przepraszając za utrudnienia. A tu taka "akcja marketingowa"... Straciłem do nich zaufanie i nie zamierzam korzystać z ich usług.
165 #7 Kami
dnia 23.09.2010 14:06
Jedyne co mi się nie spodobało to tłumaczenie "też jesteśmy graczami i chcieliśmy z Wami zagrać". To nie brzmi zbyt... zbyt.
292 #8 Przemo
dnia 23.09.2010 14:10
Udostępniłem obszerny fragment nagrania tej konferencji na YT: http://www.youtub...tureZonePL Jeżeli ktoś chciałby się ponudzić... VeryPleased
24 #9 mendosa
dnia 23.09.2010 14:25
Samo w sobie "chcieliśmy z wami zagrać", może i byłoby interesujące, ale pod warunkiem, że zrobiliby to w stylu wielkiej łapy Heyah - a nie w sposób po prostu ordynarny. Nie wiem, czy ta akcja nie była dobrze przemyślana, czy zorganizowana, ale choćby ich wypowiedzi w filmikach wydają mi się quasi-improwizowane, zresztą dźwięk fatalnej jakości. Gdy usłyszałem "zagrać" - pomyślałem, "va banque", w połowie prezentacji nowej odsłony dodałem "Game Over", i tyle. To że był szum, mnie nie dziwi - ludzie jednak są jak hieny. Zastanawiam, co jeszcze podobni "marketingowcy" będą na nas ćwiczyć - koniec świata? Wróć, to już było Grin .
165 #10 Kami
dnia 23.09.2010 14:33
Tak, to już było. Grin Ale w 2012 prawdopodobnie będzie jeszcze raz. Wink2
Ja gdy usłyszałam "zagrać", odebrałam "oszukać", a to już mi się nie spodobało.
1004 #11 twig
dnia 23.09.2010 14:47
To co oni sobie wymyślili to jakieś pomieszanie pojęć. Sklep internetowy jest po to, żeby za jego pośrednictwem kupować. Ma być łatwy w obsłudze i oferujący ciekawe produkty. Ja nie mam ochoty na "zabawy" ze sklepem. Wyobrażacie sobie taką sytuację, że po pracy jedziecie do Empiku czy innej Biedronki, wchodzicie do środka, wybieracie produkt, idziecie do kasy a tam człowiek przebrany za wielbłąda mówi, że musicie odłożyć produkty i wyjść ze sklepu, bo pracownicy zabawiają się w chowanego i nikt nas nie obsłuży? A później daliby reklamę w TV, w której wielbłąd przynosi nam nowy wystrój sklepu, w tym półki w kojących nerwy kolorach...

Raz jeszcze - komuś się tam u nich pomyliło sprzedawanie gier z "zabawianiem" graczy.
660 #12 Madzius888
dnia 23.09.2010 15:00
Ja nie byłam tam nigdy aktywną użytkowniczką. Logowałam się raz na jakiś czas, kupowałam grę w promocji i hop siup.

Teraz na pewno od razu po zakupie będę ściągać plik instalacyjny i dopiero potem się wyloguję.

Nie podoba mi się sposób zachowania, naprawdę mnie przestraszyli i zawiedli, ale nie chcę pozbawiać się możliwości korzystania z serwisu, który ma właśnie przede wszystkim te Old Games.
729 #13 Evillady
dnia 23.09.2010 19:59
Mnie tam nie przestraszyli i zgadzam się z tym, co powiedzieli "plenty of hints". Dla mnie przekaz był jasny, dlatego też podeszłam do tematu z przymrużeniem oka, na luzie i z uśmiechem. Do teraz nie mogę zrozumieć, że tyle osób się nabrało i potraktowało temat tak śmiertelnie poważnie. Akcji nie oceniam ani pozytywnie ani negatywnie. Podchodzę z dystansem i tyle. :)
165 #14 Kami
dnia 23.09.2010 20:10
Tak, zgadzam się całkowicie. Od razu było wiadomo, że zaczną coś większego. Może te "tyle osób" nie zna zbyt dobrze angielskiego? Wink2
1004 #15 twig
dnia 23.09.2010 20:12
Evillady - jasny przekaz to by było: "Mamy przyjemność poinformować, że zakończyliśmy prace nad nową odsłoną naszego serwisu. W związku ze zmianami uprzedzamy o przerwie w działaniu strony. Wracamy [tu przewidywana data]".

To co zaserwowali to był marketingowy bełkot, który każdy mógł interpretować tak jak mu pasowało.
24 #16 mendosa
dnia 23.09.2010 20:49
Zgadzam się twigiem. To co zrobił GOG można porównać do gospodarza, który w środku imprezy mówi do swoich gości "Impreza nie może trwać w dotychczasowym kształcie. Proszę wyjść, w szatni są wasze płaszcze.". Goście wychodzą do szatni, a gospodarz mówi do już ubranych, "Słuchajcie, ściągajcie te płaszcze, idziemy do większej sali." Ja bym komuś takiemu dał w kufę.
729 #17 Evillady
dnia 23.09.2010 21:11
A ja bym zapytała czy większa sala oznacza większą balangę i więcej żarcia. Lol
931 #18 jackowsky
dnia 23.09.2010 21:14
Ja też. Powiesiłbym płaszcz na wieszaku i powiedział do gospodarza: "Dobrze, że nam to teraz powiedziałeś, a nie jak już bysmy do domu dojechali". I tyle.
165 #19 Kami
dnia 23.09.2010 21:37
Przyłączam się do balangowiczów. Grin
660 #20 Madzius888
dnia 23.09.2010 21:39
A myślałam, że zrobiłabyś wykład o grafi..wyglądzie sali.. a nie, przepraszam, czasem mylą mi się rzeczywistości Grin Hyhy Smile2
   

Dodaj komentarz


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?