Alter Ego
W sieci pojawiło się kolejne niemieckojęzyczne demo. Tym razem z przygodówki Alter Ego - nowego tworu studia Future Games, które na swoim koncie posiada takie klasyki jak Black Mirror czy Nibiru. Plik waży ok. 240 MB i można go pobrać z następujących stron: 4players.de lub demonews.de.


   

Komentarze


54 #1 Zebius
dnia 12.05.2010 18:17
Niemcy jak zwykle grają pierwsi. :|
Gierka zbiera noty z przedziału 6.5-7.5, czyli całkiem nieźle, choć liczyłem na więcej, bo to przecież doświadczone studio. I tradycyjnie czekam na wersję anglojęzyczną.
1004 #2 twig
dnia 13.05.2010 19:58
Niby doświadczone a po (moim zdaniem) świetnym Black Mirror stworzyli Nibiru, które okrutnie mnie rozczarowało. Mają bardzo nierówną formę Wink2
10 #3 Elum
dnia 13.05.2010 23:51
Nibiru rozczarowuje, bo to przecież tylko remake Posel Bohu - pierwszej gry UI/FG, która powstała przed Black Mirror. :)
1269 #4 crouschynca
dnia 14.05.2010 00:00
Ja bym nawet zaryzykowała stwierdzenie, że twórczość Future Games wykazuje tendencję spadkową. Black Mirror to wg mnie bardzo dobra i klimatyczna przygodówka. Natomiast Nibiru moim zdaniem jest już tylko przyzwoite. Owszem, grało się dość przyjemnie, ale odczułam pewien zawód porównując tę grę do BM, chociaż nie był to jednak aż tak wielki zawód jak w Twoim przypadku, twig. Z kolejnym "dzieckiem" FG, czyli Reprobates, jeszcze nie miałam okazji się zapoznać, ale słyszałam sporo negatywnych opinii o tej produkcji. Z racji tego, że w to nie grałam, nie mogę wydać własnej opinii, ale na podstawie przeczytanych informacji na temat tej przygodówki wydaje mi się, że faktycznie może być słabsza od BM i Nibiru. Mnie szczerze mówiąc zbytnio do tej gry nie ciągnie bo odstraszają mnie wprowadzone w niej niektóre mechanizmy rozgrywki.
165 #5 Kami
dnia 14.05.2010 08:53
crouschynca - Reprobates kosztowało 20zł na wejściu, a to już coś mówi o nowej grze. Jedna z tych gierek, które zawodzą na końcu jak Tunguska, ale dodatkowo z mini gierkami zręcznościowymi, które mogą doprowadzić do rozstroju nerwowego. Wink2
1269 #6 crouschynca
dnia 14.05.2010 10:23
Kami - Black Mirror i Nibiru też kosztowały 20 zł w momencie polskiej premiery. Piszesz, że granie w Reprobates grozi rozstrojem nerwowym? W takim razie w przypadku tej przygodówki wydatek może być większy niż 20 zł bo przecież ewentualnie trzeba będzie dokupić coś na uspokojenie. Wink2
165 #7 Kami
dnia 14.05.2010 11:23
Lol2 No tak, ale kiedy to było? BM wyszło w 2003, w Polsce dwa lata później. Teraz gry już tyle nie kosztują, chyba że są wydawane z dużym poślizgiem (The Abbey powinno kosztować 20zł Lol )
1004 #8 twig
dnia 14.05.2010 11:36
Moim zdaniem The Abbey powinno kosztować 20 złotych nawet gdyby polska premiera tej gry odbyła się równo ze światową. Grałem w The Abbey - gra moim zdaniem przegadana i przewidywalna. Kto czytał/oglądał Imię róży może sobie właściwie odpuścić, bo to po prostu powtórka z rozrywki.

Nibiru rozczarowała mnie tak bardzo, bo Black Mirror mnie zachwyciło (miało oczywiście kilka denerwujących wpadek, ale jak się kocha to się wybacza Grin). Miałem nadzieję na grę co najmniej równie dobrą a dostałem przeciętną Sad
Zakończenie Nibiru było równie nijakie jak zakończenie pierwszych Tajnych Akt - zaskakiwało głównie tym, że pojawiało się tak nagle oraz tym, że jest takie beznadziejne Grin
1269 #9 crouschynca
dnia 14.05.2010 12:09
20 zł za The Abbey na wejściu niestety póki co można odłożyć na "półkę niespełnionych życzeń" VerySad . A co do premierowych gier w tej cenie, to są, ale przeważnie słabe (mam tu na myśli różne gatunki). Wracając do BM i Nibiru, BM faktycznie z wielkim poślizgiem trafiła, na Nibiru też trzeba było poczekać, ale nie aż tak długo jak na wcześniejszą grę od FG. O ile dobrze pamiętam, na Reprobates polscy gracze czekali niewiele krócej niż na Nibiru.
165 #10 Kami
dnia 14.05.2010 12:46
Gry typu Blood Ties zaczynają od 20, co jest o 10 za dużo. Wink2
Swoją drogą to nie rozumiem dlaczego zawsze czeka się na wersję angielską i dopiero z niej robi wersję polską. Tak, tak, już słyszałam jak to niemieckiego nikt słuchać nie lubi. Pfft2 Ja bym jednak wolała słuchać niemieckiego, a mieć grę dużo wcześniej.
1004 #11 twig
dnia 14.05.2010 12:59
Kami, to pewnie coś w wodzie Wink2
165 #12 Kami
dnia 14.05.2010 13:54
Jestem na ciągu coli light. Pfft
1004 #13 twig
dnia 14.05.2010 14:23
Odstawić - albo pić więcej Grin
165 #14 Kami
dnia 14.05.2010 14:43
Tak panie doktorze. Wink2
1269 #15 crouschynca
dnia 14.05.2010 15:30
Tak Kami, wiem, że po 20 zł nie brakuje gier takich jak BT. Jak już napisałam wcześniej, w tej cenie lub w podobnej można dostać produkcje reprezentujące różne gatunki, m. in. budżetowe strzelanki. Nie jestem targetem takiego towaru więc ich kupnem w ogóle nie jestem zainteresowana, ale z tego co słyszałam, to w tym przypadku z ich jakością różnie bywa - niektóre są nawet znośne, inne tak koszmarne, że ich twórcy powinni się ze wstydu zakopać głęboko pod ziemią i już nie wychodzić na światło dzienne. SuperBad

Też do końca nie rozumiem tego czekania na wersję angielską i robienia PL-ki na jej podstawie. Zgadzam się z tym, że dla większości osób angielski brzmi przyjemniej niż niemiecki (kwestia gustu bądź najzwyczajniej w świecie przyzwyczajenia) i dlatego nie akceptują gier, w których postacie trajkoczą w tym drugim języku. Niestety omijany jest nie tylko niemiecki, francuskich czy hiszpańskich głosów też w polskich wydaniach nie uświadczysz. Odnośnie słuchania niemieckiego w grze, powiem tak - na pewno wolałabym już grać słuchając "ja, ja", "danke" itd. niż żeby oczekiwanej przeze mnie gry nie wydano w Polsce w ogóle. Jeżeli jednak wystarczyłoby tylko poczekać - no cóż, ja osobiście wolałabym trochę poczekać już na te angielskie głosiki, ale w granicach przyzwoitości oczywiście. Wink2 Z niemieckimi głosami wprawdzie wydano u nas egranizację Balko, ale chyba tylko dlatego, że innych wersji językowych brak (ja przynajmniej nic o tym nie wiem) i raczej takie już nie powstaną. Ja tej przygodóweczki jednak nie polecam nawet graczom, którym zależy właśnie na obecnym w niej german speakingu (większość osób pewnie wie dlaczego - gra co najwyżej mocno przeciętna i na wielu komputerach się nie uruchamia).
729 #16 Evillady
dnia 14.05.2010 23:11
Wracając do The Abbey - twig ja czekam na tę grę, bardzo, a po tym, co napisałeś jeszcze bardziej! Strasznie się bałam, żeby scenarzyści nie odbiegli od książkowego wzorca, a jeśli trzymali się go tak, jak piszesz, to dla mnie jest to pozycja obowiązkowa!
165 #17 Kami
dnia 14.05.2010 23:13
A zakończenie jest bliższe książce czy adaptacji filmowej? Pfft
729 #18 Evillady
dnia 14.05.2010 23:29
Nie chcę wiedzieć!!! Żadnego spoilerowania mi tu Grin
1004 #19 twig
dnia 15.05.2010 00:31
Evil, muchozolem ich! Muchozolem! Grin
729 #20 Evillady
dnia 15.05.2010 02:01
No coś Ty twig! Przecież wszyscy wiedzą, że ja jestem chodzącym uosobieniem łagodności MrGreen
   

Dodaj komentarz


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?