The Tales of Bingwood
The Tales of Bingwood to klasyczna gra przygodowa typu point and click zrealizowana w iście starym stylu, przypominająca produkcje z lat 1990-1995 oraz tytuły wydawane na niezapomnianej konsoli NES (u nas rozsławiona przeróbka tej konsoli, czyli Pegasus :)). Gra tworzona jest przed debiutanckie niezależne studio BugFactory mieszczące się w Finlandii. Twórcy podzielili całą historię na trylogię.

Pierwsza z nich To Save a Princess. Fabuła wydaje się być dosyć prosta, właściwie to zdradza ją już sam tytuł. Rzecz dzieję się w jakimś królestwie, gdzie król dobrze sprawuje swe żądze. Panuje ład i porządek, do czasu, aż Zły Czarnoksiężnik wraz ze swym poplecznikiem uprowadzają córkę króla - Księżniczkę Lilianę. Władca wpada w panikę, ogłaszając mieszkańcom, że ten kto sprowadzi dziewczynę z powrotem, otrzyma nagrodę. Jak to zwykle bywa w tego typu opowieściach, nie wcielimy się w białego rycerza ze lśniącą zbroją, a typa antybohatera - skromnego syna prostego rybaka - Toma Driftwooda. No, ale cóż począć, Tom wyrusza w długą podróż za złym magiem rozwiązując przy tym najrozmaitsze zagadki i trudności. Tropiąc porywacza, będziemy musieli przejść przez m.in pełen niebezpieczeństw Ciemny Las (The Shady Forest).

Tak właśnie prezentuje się pierwszy epizod The Tales of Bingwood. Teraz kilka słów o warstwie technicznej. Pewnie część z Was oglądając screeny, zastanawia się po co zawracam sobie tym głowę. Z początku również myślałem w ten sposób, ale z nudów pobrałem sobie wersję demonstracyjną, umieszczoną na witrynie developera (ok. 20 MB). Efekt, poszedłem spać o czwartej nad ranem. Pikselowana grafika i animacje, nie napawają optymizmem. Jak twórcy sami mówią, gra inspirowana jest na przygodówkach typu retro, w tym pierwszych dwóch częściach Monkey Island. Solidną cechą TToB jest wspaniała gra aktorów oraz realistyczne efekty dźwiękowe. Tym przygodówka potrafi naprawdę przyciągnąć. W czasie podróży napotkamy ok. 25 różniących się charakterem postaci oraz odwiedzimy 28 barwnych i klimatycznych lokacji. gra posiada też dużą dawkę humoru, który według mnie naprawdę śmieszy. Polecam!

Niestety, To Save a Princess jest produktem komercyjnym, rozpowszechnianym jedynie przez wspomnianą wcześniej stronę developera. Pełną wersję możemy nabyć za 7.95 Euro. Wkrótce powinny pojawić się informacje o kolejnych epizodach.


   

Komentarze


Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
   

Dodaj komentarz


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?