Zobacz temat


Kto tu jest? 1 Gości
Jak oceniasz Luciusa?
1 1 0%[0 głosów]
2 2 0%[0 głosów]
3 3 25%[1 głos]
4 4 25%[1 głos]
5 5 50%[2 głosów]
Głosów ogółem : 4
 Drukuj temat
Lucius
Kami
Niedawno zakończyłam swoją przygodę z Luciusem, a już pół Redakcji może powiedzieć, że prawdziwy ze mnie morderca. Hihi Trudno nie przyznać, że wyjątkowo szybko zaadoptowałam się w wielgachnym i w ogóle nieintuicyjnym domu.

Ta gra to dla mnie wielka niespodzianka tego roku. Premiera była przekładana tyle razy, że trudno zliczyć, ale efekt końcowy jest naprawdę dobry, poza - niestety - zakończeniem. Dodatkowo gra jest przeznaczona, w sumie nie za bardzo wiadomo dla kogo. Sterujemy małym dzieckiem, które nic nie mówi, wykonujemy prace domowe, a w wolnych chwilach planujemy pozbycie się kolejnego domownika. Dodatkowo w grze można uświadczyć golizny, co już zupełnie zbiło mnie z pantałyku. Eek Ostatecznie jednak ta dziwna mieszanka okazała się wyjątkowo grywalna i piekielnie wciągająca. Smile2

Jest jeszcze 6 dni do premiery (jak cudowna data do napisania tych słów Pleased ), więc zapewne nie mieliście jeszcze okazji zaznajomić się z grą. Spodziewacie się jednak, że będzie sukcesem, czy porażką? To pierwsza gra od Shiver Games, więc w sumie trochę nie wiadomo czego można się spodziewać.


.......www.adventure-zone.info/fusion/images/100or/lucius.jpgRecenzja

Galeria

Gameplay

Encyklopedia
www.adventure-zone.info/fusion/images/photoalbum/album_393/lucius_28_t1.jpg www.adventure-zone.info/fusion/images/photoalbum/album_393/lucius_12_t1.jpg www.adventure-zone.info/fusion/images/photoalbum/album_393/lucius_20_t1.jpg www.adventure-zone.info/fusion/images/photoalbum/album_393/lucius_36_t1.jpg.......
 
Jeziu5
Nie od dziś - ten fakt Kami był zawsze nam doskonale znany Wink2

Mam mieszane uczucia co do tej produkcji - ma ona wiele mocnych jak i słabych stron.

Schemat gry jest naprawdę ciekawy. Jak Kami wspomniała człowiek ma szanse na uwolnienie tego swojego drugiego ja, które normalnie trzymamy zamknięte w głębokiej piwnicy. Z drugiej strony może wywoływać mieszane uczucia. Choć z każdym zabójstwem czułem się coraz bardziej wciągnięty w rozgrywkę, to do samego końca nie opuściły mnie moralne wątpliwości. Niby to tylko gra, rzeczywistość wirtualna itp. ale aż do ostatniego rozdziału nie czułem się do końca komfortowo. Z trzeciej strony można na to patrzeć jako zaletę - oprócz The Walking Dead, dawno żadna gra nie wywołała we mnie takich wewnętrznych przeżyć. A to jednak rzadka sztuka.

Samo przygotowanie zabójstw jest naprawdę ciekawe. Podkreślić należy, że każda śmierć następuje w zupełnie inny sposób - większość jest naprawdę ciekawa. Kilka natomiast było dla mnie zbytnio przekombinowanych. Czasem długo trzeba się naszukać i naoglądać by wpaść na pomysł jak twórcy zaplanowali śmierć tej konkretnej osoby. Żeby jednak być do końca uczciwym - każde morderstwo jest jak najbardziej logiczne (a przynajmniej na tyle logiczne, na ile logiczna jest telekineza, pyrokineza i kontrola umysłu) Wink2

Nie zgodzę się z Kami, że pierwszy prezent od Lucyfera nie jest przydatny. Te enigmatyczne wierszyki czasem naprawdę okazywały się świetną pomocą. Za to mi zupełnie nie przydał się drugi podarek - użyłem go raptem 2 razy z mizernym skutkiem.

Posiadłość jest naprawdę rozbudowana i dobrze wykonana. Warto nauczyć się dokładnie jej rozkładu (najlepiej za dnia) - nie chcecie być mną, który w środku nocy, uciekając przed wzorkiem domowników, szuka klasy czy pralni. Ponieważ gra toczy się przez okres ponad połowy roku możemy obserwować jak zmieniają się wystrój i warunki pogodowe na zewnątrz. Osobiście najbardziej przypadła mi do gustu zimowa sceneria.

Jest tu zaskakująco dużo przygodówki w przygodówce Wink2 Mamy szukanie, łączenie i używanie przedmiotów - i to nawet nie potraktowane bardzo po macoszemu.

Co mi się najbardziej nie podobało ? Zacznijmy od walki. Ostatni rozdział bym dla mnie prawdziwą drogą przez mękę - w przygodówki gram po to by się zrelaksować, a nie po to by doprowadzić się do białej gorączki. Nie wiem dlaczego twórcy zdecydowali się na takie zwieńczenie historii - gdyby pozostali przy schemacie cichych zabójstw zakończenie byłoby zdecydowanie lepsze.

Z resztą - jakie zakończenie ? Oddalająca się kamera od posiadłości, deszcz i migające światła ? Bez słowa o tym jak potoczyły się losy policjanta, czy Lucius zdołał zbiec itp. Człowiek mógłby się spodziewać przynajmniej jakiejś tekstowej informacji, a tak pozostaje w wielkim niebycie.

Kolejny kamyczek wymierzony w twórców - pewne luki w logice.
Spoiler :: Pokaż
Pewien pan ma zapałki i co minutę podpala nimi papierosa. Wokół niego kręci się dziecko - nagle zapałki znikają. Ciekawe kto je mógł zabrać ? Natomaist ta osoba jak gdyby nigdy nic idzie odpalać papierosy na kuchence gazowej. Brak jakiegokolwiek momentu zawahania.


Muszę tu jeszcze wspomnieć o "bonusach". Cydzysłów nie jest tu przypadkowy - ledwo udało mi się przebić przez ostatni rozdział a tu twórcy mają dla mnie niespodziankę. Możliwość bitwy z niezliczoną ilością księży albo w domu albo na bagnach. No po prostu łał...

Koniec końców ocena 7. Dobra, solidna rozrywka - ale dla mnie nic ponad to.

PS Dopadła mnie chyba klątwa Luciusa bo kilka godzin po tym jak zakończyłem rozgrywkę mój komputer zaliczył totalny break down i chyba odszedł już do krainy wiecznych łowów Sad
Edytowane przez Jeziu5 dnia 20.10.2012 20:47
 
Kami
jeziu5 napisał/a:
Nie od dziś - ten fakt Kami był zawsze nam doskonale znany Wink2

Ha ha ha Hihi Cóż mogę rzec. Takie mordowanie po kryjomu w to mi graj. Wink2

Z drugiej strony może wywoływać mieszane uczucia. Choć z każdym zabójstwem czułem się coraz bardziej wciągnięty w rozgrywkę, to do samego końca nie opuściły mnie moralne wątpliwości. Niby to tylko gra, rzeczywistość wirtualna itp. ale aż do ostatniego rozdziału nie czułem się do końca komfortowo.

A ja właśnie podeszłam do gry bez tego. Tak naprawdę w tych CoDach i inncyh Battlefieldach małe dzieciaczki naparzają się nawzajem i nikt z tym nic nie robi, to i ja jakoś nie widzę nic złego we wcielaniu się w Lucka juniora. Przynajmniej on ma jakieś wytłumaczenie na robienie tego wszystkiego. Wink2

Kilka natomiast było dla mnie zbytnio przekombinowanych.

Spoiler :: Pokaż
Które? Wink2


Czasem długo trzeba się naszukać i naoglądać by wpaść na pomysł jak twórcy zaplanowali śmierć tej konkretnej osoby.

To mi się właśnie podobało. Grin Jeśli się nie uważa, to gra potrafi być bardzo trudna. Sztuka obserwacji, mało gier do tego zmusza.

Nie zgodzę się z Kami, że pierwszy prezent od Lucyfera nie jest przydatny. Te enigmatyczne wierszyki czasem naprawdę okazywały się świetną pomocą. Za to mi zupełnie nie przydał się drugi podarek - użyłem go raptem 2 razy z mizernym skutkiem.

Spoiler :: Pokaż
Gdzie te wierszyki były przydatne? Ja każdego dnia korzystałam z tego ustrojstwa i nigdy nie zauważyłam żadnego związku z obecnymi wydarzeniami. Pfft2 Z to drugi przydał mi się np. w pokoju Jovity, aby wiedzieć, że trzeba położyć zdjęcie na biurku. Wink2


Ponieważ gra toczy się przez okres ponad połowy roku możemy obserwować jak zmieniają się wystrój i warunki pogodowe na zewnątrz. Osobiście najbardziej przypadła mi do gustu zimowa sceneria.

Ponad rok. Wink2 Zima jest naprawdę piękna w Dante Manor. Fajnie było pochodzić w śniegu, bo ślady zostawały. Grin Strasznie mi się to podobało.

Co mi się najbardziej nie podobało ? Zacznijmy od walki. Ostatni rozdział bym dla mnie prawdziwą drogą przez mękę - w przygodówki gram po to by się zrelaksować, a nie po to by doprowadzić się do białej gorączki. Nie wiem dlaczego twórcy zdecydowali się na takie zwieńczenie historii - gdyby pozostali przy schemacie cichych zabójstw zakończenie byłoby zdecydowanie lepsze.

Trzeba przyznać, że wszystko zmierzało do takiego zakończenia. Wink2 Chcieli zakończyć z przytupem... The power of Christ compels you! Grin To było trochę śmieszne. Wink2

Spoiler :: Pokaż
Bez słowa o tym jak potoczyły się losy policjanta, czy Lucius zdołał zbiec itp.

Spoiler :: Pokaż
A ja się właśnie zastanawiam, czy po prostu tego policjanta nie zabił. Wink2 Albo - czy ten policjant może myślał, że jest niewinny i jedyny się z pożaru uratował, po tym jak ojciec chciał go zabić.


Spoiler :: Pokaż
Pewien pan ma zapałki i co minutę podpala nimi papierosa. Wokół niego kręci się dziecko - nagle zapałki znikają. Ciekawe kto je mógł zabrać ? Natomaist ta osoba jak gdyby nigdy nic idzie odpalać papierosy na kuchence gazowej. Brak jakiegokolwiek momentu zawahania.

Spoiler :: Pokaż
E tam, przesadzasz. Pfft2 Mechanizm gry wymuszał takie zachowanie. Złota rączka też wracał do fortepianu. Przecież już po zaaranżowaniu całej scenerii raczej nie chciałbyś czegoś godzinę, aż on realistycznie powtórzy czynność. Wink2


Spoiler :: Pokaż
ledwo udało mi się przebić przez ostatni rozdział a tu twórcy mają dla mnie niespodziankę. Możliwość bitwy z niezliczoną ilością księży albo w domu albo na bagnach.

Spoiler :: Pokaż
To nie są bagna, tylko park. Wink2 Ciemno tam trochę, to tak nie widać, ale to taki rzadki bardzo lasek z krzaczkami. Grin A poza tym kurka, trudne to. Ci księża są szybcy i szybko się podnoszą.


PS Dopadła mnie chyba klątwa Luciusa bo kilka godzin po tym jak zakończyłem rozgrywkę mój komputer zaliczył totalny break down i chyba odszedł już do krainy wiecznych łowów Sad

Mam nadzieję, że nie aż tak, ale trzeba wspomnieć, że można mieć problemy z grą na Win XP.
 
Jeziu5
Z drugiej strony może wywoływać mieszane uczucia. Choć z każdym zabójstwem czułem się coraz bardziej wciągnięty w rozgrywkę, to do samego końca nie opuściły mnie moralne wątpliwości. Niby to tylko gra, rzeczywistość wirtualna itp. ale aż do ostatniego rozdziału nie czułem się do końca komfortowo.

A ja właśnie podeszłam do gry bez tego. Tak naprawdę w tych CoDach i inncyh Battlefieldach małe dzieciaczki naparzają się nawzajem i nikt z tym nic nie robi, to i ja jakoś nie widzę nic złego we wcielaniu się w Lucka juniora. Przynajmniej on ma jakieś wytłumaczenie na robienie tego wszystkiego. Wink2


Tylko, że strzelankach to wszystko jest jakoś takie bardziej bezosobowe.
Spoiler :: Pokaż
Nawiązując do tego przyznam, że zabijanie najłatwiej przyszło mi w ostatnim rozdziale, gdzie była zwykła naparzanka Wink2


Kilka natomiast było dla mnie zbytnio przekombinowanych.

Które? Wink2


Najbardziej pralka.

Czasem długo trzeba się naszukać i naoglądać by wpaść na pomysł jak twórcy zaplanowali śmierć tej konkretnej osoby.

To mi się właśnie podobało. Grin Jeśli się nie uważa, to gra potrafi być bardzo trudna. Sztuka obserwacji, mało gier do tego zmusza.


Prawda, ale tu trzeba było wielokrotnie przemierzyć całe domostwo by znaleźć jakikolwiek punkt zaczepienia.

Nie zgodzę się z Kami, że pierwszy prezent od Lucyfera nie jest przydatny. Te enigmatyczne wierszyki czasem naprawdę okazywały się świetną pomocą. Za to mi zupełnie nie przydał się drugi podarek - użyłem go raptem 2 razy z mizernym skutkiem.

Spoiler :: Pokaż
Gdzie te wierszyki były przydatne? Ja każdego dnia korzystałam z tego ustrojstwa i nigdy nie zauważyłam żadnego związku z obecnymi wydarzeniami. Pfft2 Z to drugi przydał mi się np. w pokoju Jovity, aby wiedzieć, że trzeba położyć zdjęcie na biurku. Wink2


No właśnie każdego dnia wskazywały czasem bardziej, czasem mniej konkretnie co należy uczynić. Za to gdy próbowałem użyć tego drugiego ustrojstwa w szopie nie znalazło mi tam żadnego przedmiotu.

Ponieważ gra toczy się przez okres ponad połowy roku możemy obserwować jak zmieniają się wystrój i warunki pogodowe na zewnątrz. Osobiście najbardziej przypadła mi do gustu zimowa sceneria.

Ponad rok. Wink2 Zima jest naprawdę piękna w Dante Manor. Fajnie było pochodzić w śniegu, bo ślady zostawały. Grin Strasznie mi się to podobało.


Tu rzeczywiście plus za dbałość o szczegóły. Po pewnym czasie nawet je śnieg zasypywał.

Co mi się najbardziej nie podobało ? Zacznijmy od walki. Ostatni rozdział bym dla mnie prawdziwą drogą przez mękę - w przygodówki gram po to by się zrelaksować, a nie po to by doprowadzić się do białej gorączki. Nie wiem dlaczego twórcy zdecydowali się na takie zwieńczenie historii - gdyby pozostali przy schemacie cichych zabójstw zakończenie byłoby zdecydowanie lepsze.

Trzeba przyznać, że wszystko zmierzało do takiego zakończenia. Wink2 Chcieli zakończyć z przytupem... The power of Christ compels you! Grin To było trochę śmieszne. Wink2


Te słowa odbijały mi się echem w głowie jeszcze godzinę po ukończeniu gry. Zgodziłbym się nawet na czasówkę w ostatnim rozdziale, ale nie takie coś... Nie z przytupem, a z kołkiem osikowym w serce.

Spoiler :: Pokaż
Bez słowa o tym jak potoczyły się losy policjanta, czy Lucius zdołał zbiec itp.

Spoiler :: Pokaż
A ja się właśnie zastanawiam, czy po prostu tego policjanta nie zabił. Wink2 Albo - czy ten policjant może myślał, że jest niewinny i jedyny się z pożaru uratował, po tym jak ojciec chciał go zabić.


Spoiler :: Pokaż
Tu należało by się chyba posiłkować początkiem opowieści. Narratorem jest tam właśnie policjant i mówi, że przyczyną wszelkiego zła był Lucek. Czyli w końcu zorientował się, że to dzieciak jest wszystkiemu winien.



Spoiler :: Pokaż
ledwo udało mi się przebić przez ostatni rozdział a tu twórcy mają dla mnie niespodziankę. Możliwość bitwy z niezliczoną ilością księży albo w domu albo na bagnach.

Spoiler :: Pokaż
To nie są bagna, tylko park. Wink2 Ciemno tam trochę, to tak nie widać, ale to taki rzadki bardzo lasek z krzaczkami. Grin A poza tym kurka, trudne to. Ci księża są szybcy i szybko się podnoszą.


Spoiler :: Pokaż
Bagna, park - mała różnica Wink2 Ale podobał ci się taki bonus ? Możliwość spędzenia dodatkowych godzin na powtarzaniu najgorszej części gry ? Dla mnie byłby to już masochizm.
 
twig
Może mi ktoś wyjaśnić jak to się dzieje, że oddaję kilka razy głos w ankiecie i ten głos jest za każdym razem usuwany? Komuś chyba znudziło się usuwanie mojego głosu, bo od jakiegoś już czasu w ogóle nie mogę w tym temacie głosować.
 
Evillady
Ula do nas napisała w tej sprawie i właśnie o tym rozmawiamy. A w międzyczasie daj znać, co myślisz o grze? Bo ocena, oceną, ale skoro już miałeś okazję zagrać, to jestem ciekawa co myślisz? Ja prawdę mówiąc boję się do niej podejść, bo mnie takie gry o palpitację serca przyprawiają. Wink2
Ostatnio ukończyłam: Black Mirror III.
Teraz gram: Riven: A Sequel to Myst.
 
twig
Czyli nie tylko moje głosy zniknęły z ankiety?
Przy tej grze można raczej zwichnąć szczękę przy ziewaniu, niż dostać palpitacji serca.
Edytowane przez twig dnia 11.11.2012 16:21
 
Evillady
Napisałam tylko, że w tej sprawie Ula się z nami skontaktowała. :) A czyli grałeś w końcu! Super! Bo wydawało mi się, że w komentarzu, gdzieś pisałeś, że jeszcze nie miałeś okazji. No to podziel się opinią, nie bądź taki! Który mechanizm rozgrywki, albo fragment fabuły Cię tak znudziła szczególnie? Bo ja się boję od samego patrzenia na screeny. Grin
Ostatnio ukończyłam: Black Mirror III.
Teraz gram: Riven: A Sequel to Myst.
 
twig
Czyli co? Urszula skontaktowała się z wami w sprawie usuwania mojego głosu w ankiecie?

Screeny są rzeczywiście brzydkie.
Edytowane przez twig dnia 11.11.2012 16:36
 
Kami
Jeziu5 napisał/a:
Tylko, że strzelankach to wszystko jest jakoś takie bardziej bezosobowe.
Spoiler :: Pokaż
Nawiązując do tego przyznam, że zabijanie najłatwiej przyszło mi w ostatnim rozdziale, gdzie była zwykła naparzanka Wink2

Jak to bezosobowe jak strzelasz do innej osoby xD No coś ty jeziu Pfft2

Dla mnie to taka zadyma po nic - tak jak napisałam w recce - polecam każdemu, kto wie, że gra to tylko gra. Smile2


Najbardziej pralka.

No co ty gadasz, pralka była super! Grin Totalnie logiczne i sprytne rozwiązanie. Uwielbiam takie elementy. To jest dokładnie to wyłamanie drzwi łomem, jak go masz w ekwipunku, a nie szukanie kartki i czegoś do wypchnięcia klucza, bo oczywiście klucz w zamku jest. Wink2 Świetne rozwiązanie.


Prawda, ale tu trzeba było wielokrotnie przemierzyć całe domostwo by znaleźć jakikolwiek punkt zaczepienia.

No właśnie każdego dnia wskazywały czasem bardziej, czasem mniej konkretnie co należy uczynić. Za to gdy próbowałem użyć tego drugiego ustrojstwa w szopie nie znalazło mi tam żadnego przedmiotu.

No właśnie nie, jeśli się dobrze słuchało. :) To tak jak mówisz z tymi rymowankami, których ja w takim razie kompletnie nie zrozumiałam xD Za to słuchałam domowników i czytałam dziennik Lucka i poszłam jak burza. Grin Zacinając się dwa razy. Wink2


Tu rzeczywiście plus za dbałość o szczegóły. Po pewnym czasie nawet je śnieg zasypywał.

Tak jak powinno być. Wink2 Już tak ładnie by to nie wyglądało, gdyby śnieg był potem cały "załażony". Zbytni realizm w grze też nie jest dobry. Wink2 Mówili o tym na V ZTG. Grin


Te słowa odbijały mi się echem w głowie jeszcze godzinę po ukończeniu gry. Zgodziłbym się nawet na czasówkę w ostatnim rozdziale, ale nie takie coś... Nie z przytupem, a z kołkiem osikowym w serce.

The power of Christ compels you! Grin To prawie jak I Took an Arrow in the Knee albo The Cake Is a Lie Lol2

Zakończenie musiało takie być, chociaż racja, że mogli tam wymyślić jakiś inny mechanizm. Ciekawa jestem czy zrobią to inne zakończenie. Smile2


Spoiler :: Pokaż
Tu należało by się chyba posiłkować początkiem opowieści. Narratorem jest tam właśnie policjant i mówi, że przyczyną wszelkiego zła był Lucek. Czyli w końcu zorientował się, że to dzieciak jest wszystkiemu winien.

Spoiler :: Pokaż
At the center of it all - was the boy.
Początek można rozumieć dwojako. Albo że zrozumiał, albo że po prostu on jeden został.



Spoiler :: Pokaż
Bagna, park - mała różnica Wink2 Ale podobał ci się taki bonus ? Możliwość spędzenia dodatkowych godzin na powtarzaniu najgorszej części gry ? Dla mnie byłby to już masochizm.

Oj nie bądź takim ignorantem. Pfft2 Różnica całkiem spora.
Spoiler :: Pokaż
A jaki bonus byś chciał? Smile2 To w sumie był jedyny materiał na takowy, a przecież nikt nie mówi, że masz go przechodzić. Wink2



twig napisał/a:
Przy tej grze można raczej zwichnąć szczękę przy ziewaniu, niż dostać palpitacji serca.

Screeny są rzeczywiście brzydkie.

Hm, w zasadzie nie mówisz nic o tym dlaczego gra ci się nie podoba. W którym rozdziale jesteś? Smile2
 
kayler01
Przymierzam się do tego tytułu. Mam nadzieję, że się nie zawiodę :)
https://www.twitch.tv/kayler01
https://www.youtube.com/kaylerowski
 
Przejdź do forum: