Zobacz temat


Kto tu jest? 1 Gości
 Drukuj temat
Fantasy
Kami
Nie ma jeszcze tematu o dobrym fantasy, więc czas taki zacząć. Smile2

Ostatnio przeczytałam Na tropach jednorożca (Mike Resnick) i mogę śmiało polecić. Urban fantasy, które trochę się z siebie nabija, z detektywem i intrygą. Po tej książce przeczytałam już inną, ale mimo, że szybko mi szła, to trochę brakowało mi detektywa Mallory. Wink2 Może właśnie ze względu na humor.

img822.imageshack.us/img822/8381/155x220.jpg


Moje wydanie jest stare, starusieńkie. Poszukując drugiej części (bo książka ma swoją kontynuację, ale sama też stanowi całość) dowiedziałam się, że Fabryka Słów wydała powieść pod tytułem Na tropie jednorożca, dlatego poszukując po tytule znalazłam tylko wcześniejsze wydanie. Fabryka wydała też drugą część, trzeciej niestety jeszcze nie ma. Bardzo lubię książki z Fabryki Słów, każda ma swojego grafika i jest bardzo dobrze złożona. Naprawdę aż czuć, że ludzie z wydawnictwa każdej książce poświęcają trochę uczucia, a nie wydają kolejny numerek z listy zapowiedzi.

img13.imageshack.us/img13/8966/bc20804.jpg img528.imageshack.us/img528/9756/bc20839.jpg


Chociaż lubię czytać książki z pożółkłymi kartkami. To ma swój klimat. Smile2 Autor w ogóle pisze bardziej SF, ale fantasy też mu dobrze idzie. Sama książka należy do kanonu Sapkowskiego, tak samo z resztą jak kolejna.


Trzy serca i trzy lwy (Poul Anderson). Zaczyna się bardzo ciekawie, bo... że tak powiem na Ziemi, tu u nas, w zwykłym świecie, a opowiada historię niejakiego Holgera i jego emocjonującej, acz dość krótkiej jak dla mnie przygody. Początkowo powieść ukazała się w ogóle w miesięczniku i rzeczywiście bardziej wydaje się długim opowiadaniem, niż pełnoprawną powieścią, co jednak niczego jej nie odejmuje. Świat który później poznamy jest pełen nawiązań do mitów arturiańskich oraz historii. Wszystko przedstawione bardzo lekko i bez zbędnych, przesadnych opisów przyrody jak np. w Tolkienie. Wink2 Po prostu konkretna opowieść, acz byłam trochę zawiedziona zakończeniem, bo jak dla mnie w tamtym miejscu można by dopisać jeszcze drugie tyle książki. Przez to właśnie bardziej wydaje się być długim opowiadaniem.

img193.imageshack.us/img193/6922/trzysercaitrzylwy.jpg


W książce mamy dużo nawiązań do samego autora - Amerykanina skandynawskiego pochodzenia, z wykształcenia fizyka. Ładnie się to w fabule łączy. Słyszałam, że wielu uważa akurat to dzieło za najlepsze Andersona. Sama jeszcze nie wiem, bo to pierwsze moje spotkanie z autorem, choć w kolejce już czeka Zaklęty Miecz. Wink2
 
crouschynca
Ostatniej nocy jak skończyłam czytać jedną książkę, to od razu przyszykowałam sobie kolejną, za jaką się zabiorę. Dziś zacznę ją czytać. Tak się składa, że jest to "Zaklęty miecz" P. Andersona. W związku z tym mam takie niedyskretne pytanie? Czy Twój emot z puszczonym oczkiem odnosi się do oryginalnego tytułu powieści?Wink2
 
Kami
Ha ha, allle numer Smile2 Tak, jak najbardziej odnosił się do powieści Andersona. U mnie dalej w kolejności, na razie zabrałam się za Ostatniego Jednorożca (Peter S. Beagle), a potem mam zamiar wrócić do detektywa Mallory'ego. Smile2
 
Przejdź do forum: