Zobacz temat


Kto tu jest? 1 Gości
Ocena dla Gemini Rue
5 5 30%[3 głosów]
4 4 60%[6 głosów]
3 3 10%[1 głos]
2 2 0%[0 głosów]
1 1 0%[0 głosów]
Głosów ogółem : 10
 Drukuj temat
Gemini Rue
Madzius888
Zakończyłam dzisiaj właśnie swoją przygodę z lataniem ze strzykawką po lokacjach i wstrzykiwaniu go postaciom, więc stwierdziłam, że założę temat. Wiem, że fanów już sobie zebrała. Sądzę, że to też dobry temat, żeby wspomnieć o tym, za czym tęsknimy ze starszych gier (stylizowanych na starsze), a za czym nie.

Ja na pewno lubię to, co ma Gemini Rue - grami sci-fi z ciekawą fabułą, która powiedzmy sobie szczerze, jest często babraniem w psychice bohaterów i wynikającym z tego głębszym przesłaniem. Strasznie lubię też podział menu na różne 'części ciała', a jak jeszcze do każdej opcji dobrany jest ciekawy komentarz (np. Whispered World), to w ogóle miodzio. Także szczypta prostoty - do otworzenia drzwi nie zawsze potrzeba łomu uprzednio nasmarowanego rozpuszczonym w jacuzzi masłem, ale "jak wiele problemów rozwiązuje solidny kopniak" (za recenzją Toś) Smile2

Natomiast nie tęsknię za trudnościami z pixel-huntingiem, czyli dopatrzeniem się małych elementów. Albo problemami z przechodzeniem przez otwarte drzwi, gdy znajdują się pod innym kątem. No i strzelaniny - choćby strasznie banalne w porównaniu do FPS-ów, ale jednak napsują mi krwi. Jakoś w nowszych grach, już z tego elementu zrezygnowano.

Co do grafiki, to stosunek mam raczej neutralny, ale wiem, że niektórym i ten element bardzo przypada do gustu.
Edytowane przez Madzius888 dnia 26.01.2012 14:00
Gram w: Law&Order
Ostatnio ukończyłam: The Dream Machine
 
Igor Hardy
Jeśli w GR występują trudności z pixel-huntingiem, to był to prędzej niezamierzony efekt jednorodnej kolorystyki i niskiej rozdzielczości niż nawiązanie do klasyki gatunku.

Uczynienie lokacji jak najbardziej wyrazistymi/przejrzystymi to aspekt, któremu autor poświęcił tak naprawdę wiele czasu i uwagi:

http://www.hardydev.com/2009/11/18/visually-directing-the-player/
Edytowane przez Igor Hardy dnia 27.01.2012 00:30
img211.imageshack.us/img211/9339/newbannerx.png
 
jackowsky
Mam podobne odczucia co Madzius. A dla gry mocna czwórka.
Ostatnio skończone: 1Heart PL, Murdered: Śledztwo zza Grobu, 1954: Alcatraz PL, Goodbye Deponia PL
Gram: J.U.L.I.A. Among the Stars
 
Madzius888
Igor Hardy napisał/a:
Jeśli w GR występują trudności z pixel-huntingiem, to był to prędzej niezamierzony efekt jednorodnej kolorystyki i niskiej rozdzielczości niż nawiązanie do klasyki gatunku.


Być może tak jest, że właśnie kolorystyka. Rurka się nie wyróżnia na tle szarej podłogi i innych stalowych elementów. A już kiedy ekran mi się trzęsie i miga na czerwono, to miałam problemy ze znalezieniem czegokolwiek.
Gram w: Law&Order
Ostatnio ukończyłam: The Dream Machine
 
agusia16
Zdecydowanie duży plus za fabułę, która potrafi wciągnąć, choć wcześniej się domyśliłam kto jest kim. Nie przeszkadzała mi absolutnie grafika, powiedziałabym nawet, że bardzo przypadła mi go gustu. Miło było słuchać chrapliwego głosu Azriela, pasował do niego :wink: I wszystko by było bardzo, bardzo gut, gdyby nie strzelanki, jakoś wcale nie mogłam sobie z nimi poradzić, kosztowały mnie sporo nerwów. Nie mniej jednak za całokształt mogę grze spokojnie przekazać pewną czwóreczkę :)
 
Toddziak
Mi strzelanki nawet nie przeszkadzały tak bardzo, chociaż przydałaby się opcja, by je pominąć (na przykład po jednej albo dwóch nieudanych próbach). Cóż, jestem wciąż grą zachwycona i dużo potrafię jej wybaczyć Pfft

A czy komuś jeszcze udało się odnaleźć easter eggi z anime Cowboy Bebop? Grin
 
TexMurphy
A mnie Gemini Rue nie zachwyciło. Sam się dziwię, ze względu na swoją generalną opinię na temat starszych gier, ale jednak nie będę udawał, że jest inaczej. Z mojego punktu widzenia jedyną naprawdę mocną stroną tej gry jest fabuła (co zresztą skądinąd jest rzeczą najważniejszą), tyle tylko, że ja po prostu nie lubię klimatów s-f, w związku z czym nawet i ten element specjalnie mnie nie poruszył. Grafika? Cóż... W grach z lat 90-tych taka grafika to była norma i w żadnym razie nie wpływało to na wysoką jakość tamtych gier, ale niestety nie przekonuje mnie również taka sytuacja, w której dzisiaj, w - było nie było - drugiej dekadzie XXI w. wraca się aż w takim stopniu do tego elementu komputerowej rozrywki. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem "wodotrysków", wystrzałowej grafiki, wymyślnego 3D w przygodówkach itp., ale przesada w drugą stronę także mnie nie zachwyca. Tym bardziej, że - znów wyłącznie z mojego osobistego punktu widzenia - grafika w Gemini Rue jest po prostu dużo brzydsza od tej w wielu "oryginalnych" starociach... Sterowanie - niezbyt wygodne, faktycznie świetnie nawiązujące do tego, co w starym sterowaniu bywało irytujące (np. konieczność odpowiedniego ustawienia postaci, by mogła wykonać daną akcję itp.). Nie będę oszukiwał - rozczarowałem się. Nawet bardziej niż A New Beginning. Natomiast obecnie gram w niepozorną, stosunkowo mało znaną grę, która z kolei zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie - Emerald City Confidential. I - w przeciwieństwie do "reszty świata" - z całą pewnością zapamiętam ją na znacznie dłużej niż Gemini Rue.
ostatnio ukończona gra: Edna&Harvey: Harvey's New Eyes
obecnie gram: Deponia

"Jeszcze trochę, a każdy będzie musiał kupować oddzielny chleb dla każdego członka rodziny - i rejestrować go na stronie piekarni, żeby mogła monitorować, czy nie podzielił się przypadkiem z kim innym." Fitz
 
mari185
Mnie w Gemini Rue podoba się w zasadzie wszystko, miałem tylko jeden moment kiedy cudowałem z wydobyciem pistoletu gdy ten był już na ziemi za skrzynią...nie wiem czy to u mnie coś się porobiło, że nie widziałem animacji gdy wypadł czy też tak powinno być. Fabuła bardzo interesująca jak dla mnie, grafika przestarzała, za to nadaje grze klimatu(z chęcią zobaczyłbym tę grę w remake'u odpowiadającemu dzisiejszym standardom i ze zmienionymi zagadkami, co nie znaczy oczywiście, że obecna forma mi się nie podoba, zaliczam jak najbardziej na plus), muzyka też przypadła mi do gustu, polowanie na piksele mi nie przeszkadzało zbytnio, kopniak również uważam jako dobre rozwiązanie chociaż mogło być dodanych więcej sytuacji jego zastosowania, poziom trudności nie jest wysoki, wolałbym żeby było trudniej ale przy całokształcie nie będę się czepiał zbytnio, etapy strzelane też uważam za dobre posunięcie, co prawda jest ich mało i są dość proste(jest w ogóle możliwość ustawienia poziomu trudnego? Mam na myśli jakiś patch/mod, jakby ktoś coś o tym wiedział to prosiłbym o takową informację bo spróbowałbym swoich sił:)). Ogólnie jest to jedna z trzech obok A New Beginning i Lost Horizon najlepszych przygodówek spośród tych, w które ostatnio grałem więc polecam ją z czystym sumieniem.
 
Madzius888
Poziomy da się zmieniać na pewno - wiem, bo przestawiłam na łatwy :) Ogólnie jak się ustawia instrukcje, to gra fajne rzeczy podpowiada.

Nie do końca rozumiem też o co chodzi z tymi zmienionymi zagadkami? Więcej takich oczywistych kopniaków, czy odwrotnie - więcej kombinowania z przedmiotami i mechanizmami?
Gram w: Law&Order
Ostatnio ukończyłam: The Dream Machine
 
Toddziak
Tutaj, z tego co wiem, zmiana poziomu trudności wpływa tylko na trudność walk.
 
mari185
Toddziak - tak, tak wiem, że to chodzi o poziom trudności walk i o to mi właśnie chodzi:)

Madzius888 - właśnie, jest tam tylko łatwy i normalny, które dla mnie były strasznie proste:) chciałbym wiedzieć czy istnieje możliwość ustawienia w jakiś sposób "trudnego" poziomu walk:)

Jeżeli chodzi o kopniaki to miałem na myśli to, że mogło być więcej miejsc zastosowania takich kopniaków:) a co do zmienionych zagadek to myślałem o tym w kwestii ewentualnego remake'u, co by nie robić tych samych:) coś na kształt Resident Evil Remake z konsoli Gamecube, wszystko odnowiono i dorzucono kilka nowych miejsc, zagadki niektóre są te same, kilka pozmieniano, natomiast reszta jest kompletnie nowych w stosunku do oryginalnej wersji gry. Wiem, że taki remake Gemini Rue to marzenia, ale można też czasem pomarzyć:)
Edytowane przez mari185 dnia 03.03.2012 00:32
 
Przemo
Przechodziłem Gemini Rue w Boże Narodzenie i tak mnie wciągnęło, że przeszedłem w 1,5 dnia, wspomagając się solucją w niektórych momentach. Smile2 Ogólnie jestem zdania, że takie produkcje w stylu retro powinny raz na jakiś powstawać i stanowić pewne odstępstwo od wszechobecnej grafiki HD... a może i przypominać młodszym graczom jak to kiedyś było.

W każdym razie, z początku nie czuć aż tak tego klimatu science-fiction jeżeli chodzi o wygląd lokacji. Zarówno planeta, na którą trafiamy jak i zakład resocjalizacyjny nie są jakieś przesadnie wypełnione techniką z kosmosu. No, ale nieważne, sam nie lubię zbytnio tego typu gier. Na przykład Perry Rhodan nie podszedł mi zupełnie, o Gemini Rue naczytałem się zaś wiele pochlebnych rzeczy, a że dostałem grę w prezencie, to od razu zainstalowałem. Smile2

Akcja Gemini Rue utrzymana jest w jednym tempie, oczywiście w punkcie kulminacyjnym nieco przyśpiesza i zaskakuje. Po przejściu nie czułem jakiegoś niedosytu. Sama atmosfera utrzymana jest w klimatach thrillera, co bardzo lubię. Natomiast elementy zręcznościowe - strzelankowe sprawiły mi problem tylko na początku - wiadomo, Call of Duty to to nie jest - ale jak się uważnie przejdzie samouczek, to szybko można załapać o co chodzi. Dla mnie gra 4+

mari185 napisał/a:
...grafika przestarzała, za to nadaje grze klimatu(z chęcią zobaczyłbym tę grę w remake'u odpowiadającemu dzisiejszym standardom...


Jako ciekawostkę napiszę, że fan przerobił jedną lokację gry i pokazał jakby GR wyglądało w wyższej rozdzielczości. Efekt całkiem niezły. Smile2

Oryginalna grafika z gry:
www.adventure-zone.info/fusion/images/gemini_rue_HD_01.jpg

Ta sama grafika w wyższej rozdzielczości:
www.adventure-zone.info/fusion/images/gemini_rue_HD_02.jpg

www.adventure-zone.info/fusion/images/gemini_rue_HD_03.jpg
Edytowane przez Przemo dnia 19.06.2012 21:17
 
Kami
A mi się po prostu podobało pokazanie, że z dobrą fabułą, grafika schodzi na dalszy plan. Smile2 Ostatnio więcej jest gier typu A New Beginning, które mają strasznie naiwną lub w ogóle niepowiązaną fabułę (ech, Alternativa) i które przez ten jeden czynnik leżą, choćby nie wiem jak ładne były, czy jak dobrze dobraną muzykę, czy świetne postacie miały. Dobra fabuła to podstawa.

mari185 napisał/a:
...grafika przestarzała, za to nadaje grze klimatu(z chęcią zobaczyłbym tę grę w remake'u odpowiadającemu dzisiejszym standardom...

Nie powiedziałabym, że grafika jest przestarzała, skoro to przecież nowa gra. Smile2 Specjalnie była robiona w stylu pixel art. Albo się to komuś podoba, albo nie.

Tak samo... Elum w komentarzach do recenzji napisał

Elum napisał/a:
Na większych monitorach obraz zostaje brzydko rozciągnięty, gdyż gra operuje jedynie w rozdzielczości 320x200. Dlatego, aby w pełni docenić kunszt twórców, najlepiej grać w trybie okienkowym.

To niestety wina współczesnych, płaskich monitorów. Na starych CRT gry w niskich rozdzielczościach wyglądały świetnie. LCD mają te swoje piksele zafiksowane na stałe i nie potrafią obrazów właściwie przeskalowywać. Przy wysokich rozdzielczościach w nowych grach to na szczęście nie przeszkadza, ale przy niskich (320x200, 320x240) to po prostu dramat jest.

Ja się z tym nie zgodzę. Grałam w rozdzielczości 1280x1024 i gra wyglądała normalnie. Tak jak wygląda. Przecież nikt nie siedzi z nosem przy ekranie. Sweet Pixel art nie jest powiększoną grafiką w małej rozdzielczości, gdzie wszystko jest zamazane i od czego można się nabawić bólu głowy. To po prostu ma tak wyglądać. Grałam kiedyś na dużym monitorze CRT i jakoś nic dobrze skalowane nie było i świetnie też nie wyglądało.

Jedyny minus takich produkcji, to polowanie na piksele, przez co można nieźle utknąć. Też kilka razy korzystałam z solucji, tylko po to, żeby się dowiedzieć, iż przegapiłam kilka pikseli przy śmietniku. Grin Dlatego tutaj rzeczywiście brakowało mi tego ujawniacza hotspotów.

Strzelanki nie przeszkadzały mi wcale. Początkowe banalne, a ostatnia, która rzeczywiście wymagała pewnej strategii rzuciła mi wyzwanie, co też było fajnym elementem. Nie przeszkadza mi większe wyzwanie, kiedy wiem co mam robić. Smile2 To własnie zagadki abstrakcyjne, gdzie są powymyślane jakieś niestworzone rozwiązania stanowią dla mnie problem, bo po prostu nie wiem co mam w nich zrobić. Widać 100 zastosowań papierowego kubeczka nie włącza się u mnie, kiedy widzę że dałoby się łatwiej. Wink2

Najlepsze historie to te, które są przewidywalne. Nie w sensie, że wiemy co się zaraz stanie, ale że podejrzewamy, nie będąc jednocześnie pewnymi. Wtedy na końcu mamy pełną satysfakcję z tego jacy to mądrzy jesteśmy. Wink2 Gemini wzbudziło we mnie pewne podejrzenia dopiero po dostaniu się do bazy. Jakoś mi utkwiło w umyśle, że brat to brat Lol2 Czytając o fabule zawsze przewijał się brat, więc przyjęłam to jako fakt, nie spodziewając się jakiś głębszych wątków. Za to trochę mi się nie podobało, że nie zostało wyjaśnione dlaczego ta baza była tak zniszczona po roku. Niby pokazano, że są tam jeszcze pacjenci, a na dole nawet nikt trupów nie posprzątał. Pfft2
Fanką SF też nie jestem, ale w zasadzie... mało się różniła ulica, po której spacerował Azriel od zwykłych brudnych ulic jak w Orlando. To samo ośrodek badawczy. Nic nas nie teleportowało, tylko normalnie była winda. Trochę tam automatyzacji, ale nawet ten super hiper reaktor na dole nie dał mi poczucia SF. Jedyne co mi uświadamiało, że to w ogóle ma być przyszłość to kawałki bycia na statku lecącego z jednej planety na drugą.

Ogólnie... w sumie nie powiem, że się na grze zawiodłam, ale nie jest to 10/10. W skali AZetkowej umieściłabym ją gdzieś pomiędzy 8 (bardzo dobre, ale wciąż czegoś brakuje), a 7 (dobra, solidna rozrywka). Chyba nawet bardziej 7.

Podoba mi się jako manifest, że grafika to nie wszystko. Wzbudziła we mnie ciekawość i chęć dalszej rozgrywki, ale nie porwała mnie klimatem jak Dreamfall, Syberia, 1112, Black Mirror 2 czy Botanicula. Niemniej jednak, jest to rasowa przygodówka i pozycja obowiązkowa dla każdego fana. Smile2 Tutaj w skali 1-5, zasługuje na czwóreczkę.
 
mari185
Przemo - Też mi nie podszedł Perry jakoś zbytnio, ma kilka ciekawych zagadek, jednak jak dla mnie zbyt ocieka kosmosem... Z Gemini Rue sprawa ma się inaczej, tutaj tak jak wspomniała Kami, jeśli chodzi o mnie to poczucie science fiction miałem tylko przy podróżach międzyplanetarnych.

Podzielam Twoje zdanie odnośnie obrazków, to naprawdę wygląda dobrze:)

Kami - Grafika jest przestarzała, w gry z grafiką klasy Gemini Rue grałem dawno temu i wyraźnie widać przecież, że to już nie jest "dzisiejsza" jakość, mimo tego, że gra jest nowa. Wielu grom ładniejszym od GR przypisuje się przestarzałą oprawę wizualną. Mi osobiście to nie przeszkadza i momentami naprawdę podobały mi się tła(głównie podczas gry Azrielem). Oczywiście masz swoje zdanie i szanuję je:) mówię po prostu co widzę i jak uważam. Jeżeli chodzi o piksele to wszystko udało mi się znaleźć w krótkim czasie, ale w produkcjach tego typu również mam częste wrażenie, że coś przegapiłem:)
Edytowane przez mari185 dnia 20.06.2012 13:41
 
Kami
To nie kwestia zdania. Pixel art jest stylem. To tak jakby powiedzieć, że impresjonizm jest przestarzały. Smile2

Jaka to jest ta "dzisiejsza" grafika?
Ładniejsze? Nie widziałam żadnych gier z pixel artem obecnie. Może Minecraft podchodzi, ale on jest zdecydowanie bardziej uproszczony w formie.
 
mari185
Owszem to jest kwestia zdania. Tak Pixel Art jest stylem, z tym, że przestarzałym i wyeksploatowanym dawno temu, co sama zauważyłaś mówiąc: "Nie widziałam żadnych gier z pixel artem obecnie", Gemini Rue to retro w czystym wydaniu pod względem oprawy wizualnej, która mnie się akurat spodobała, ale nie zmienia to faktu, że w dobie dzisiejszych technologii zostanie w pamięci ludzi lubiących przygodówki, bądź osób, które zaczynały grać w gry dawno, kiedy pixel art zachwycał wszystkich, jak ja np. Mamy po prostu różne podejścia do tematu i chociaż rozumiem o czym mówisz, to wyrobiłem sobie własną opinię:)

Pisząc "dzisiejsza" miałem na myśli grafikę z obecnych hitów i produkcji mainstreamowych, dla znacznej liczby młodych graczy to jest wyznacznik jakości graficznej, nawet jak rozmawiam z osobami zbliżonymi wiekiem do mnie, to niewielu potrafi już docenić piękno grafiki retro, na szczęście są wyjątki:)
Edytowane przez mari185 dnia 21.06.2012 14:02
 
Kami
Poprawię się Grin Zapomniałam np. o Resonance. Jeśli pokopać by dalej to znajdzie się jeszcze trochę tytułów. W indie szczególnie, bo pixel art nie wymaga kosztownych silników.

Nie mówiłabym w tych czasach o wyeksploatowaniu, bo tak naprawdę wszystko obecnie już zostało wyeksploatowane, dlatego są mody na lata 20', 40' itp.

A co powiesz o takim Borderlands? To jest hit. Jest ten tak zwany mainstream. Trudno jednak powiedzieć aby za dwa lata się zestarzał, bo jest właśnie przedstawiony w specyficznym stylu.
A The Whispered World? Tła są malowane, więc czy kiedykolwiek się zestarzeją? Postacie komiksowe, im też nie grozi ząb czasu.

To 3D się starzeje. Tam można porównać pierwszego Tomb Raidera do Watch Dogs i rzeczywiście można mówić o przestarzałej grafice.
 
mari185
No z tymi silnikami przyznam Ci całkowitą rację, szkoda, że indie mają taką słabą reklamę, ale cóż, co tam niby reklamować i po co, skoro masy i tak wolą "efekt masy":)

Technologia nie jest wyeksploatowana, zawsze będzie szła do przodu i zawsze będą nowe bajery graficzne, stereoskopowe 3D itd. Z tego co słyszałem to Max Payne 3 jest jedyną grą, która wyciska 100% z DirectX 11, Do tego kontrolery np. Kinect, Wii, Move i inne cuda zapewne się pojawią.

Nie grywam w gry typu Borderlands, jedynie widziałem jak znajomi graja, na myśl przychodzi mi strzelanka XIII, robi na mnie takie samo wrażenie jak wówczas gdy ją dostałem, zaraz po premierze:) i też jestem w stanie wymienić sporo tytułów, które nie zestarzały się niemal w ogóle, głównie są oparte o grafikę komiksową (Runaway: A Road Adventure nawet dziś może zachwycać) ale nie tylko, poza tym gra to nie tylko grafika co Gemini Rue prezentuje bardzo dobrze, i pod tym względem jest wiele nieśmiertelnych tytułów, co chociażby sam potwierdzam pogrywając czasem na NESie:)

Fakt 3D od pierwszych produkcji z tym typem grafiki ewoluował kosmicznie i zawsze będą nowe typy shaderów, vertexów i innych wynalazków.
 
Kami
Indie rozwija się dzięki takim tworom jak MacAppStore czy Steam. Smile2 Co prawda im większą daje się furtkę, tym więcej gier i tym trudniej zrobić jakiś przesiew tego w co rzeczywiście opłaca się grać. No a reklama kosztuje. Pfft2 Indie też mają swoje perełki, ale te gry korzystają na word of mouth, które jest darmowe i na którym bardziej można polegać, niż na zwykłej reklamie.

To znaczy Kinect, Wii i Move już jest stare. Masz chyba na myśli Wii U, Xbox SmartGlass i Playstation Vita, a niedługo Playstation 4 i Xbox 720. Wink2 Technologia ma swoje wynalazki, a te się outdateują. Na kontrolery ruchowe można było zrobić tylko ileś tam gier, w końcu zrobili coś takiego jak Star Wars Kinect, w którym możesz sobie potańczyć jak Vader. Hihi Technologie umożliwiają realizacje nowych pomysłów, ale i one w końcu stają się wyeksploatowane.

Dokładnie, bo grafika komiksowa się właściwie nie starzeje. To samo pixel art. Wink2 Starzeje się grafika, która ewoluuje, a takie też jest 3D. W pixel arcie już niczego więcej nie wymyślisz, a 3D możesz rozwijać pod względem tekstur, światła, renderu itp.
 
mari185
No tak, indie zarabiają dość mało, a przy dodatkowej reklamie tworzenie tego typu gierek byłoby paradoksalne z punktu widzenia finansów:wink:

Co do kontrolerów ruchowych to wymieniłem po prostu te, które przyszły mi do głowy:) tak, to są już stare sprzęty ale w momencie premiery Wii było czymś naprawdę innowacyjnym i osiągnęło duży sukces. Moim zdaniem, jeżeli chodzi o ten typ sterowania to najciekawsze gry ma Nintendo, są to produkty dla niedzielniaków (np. Wii Sports) jak i dla graczy z zamiłowania (np. Zelda Skyward Sword, Metroid Prime 3) ale jak wiadomo są gusta i guścikiWink2 Oczywiście, że kiedyś i temat takich kontrolerów będzie oklepany do bólu, ale póki co jest to dość świeże i będzie się rozwijało. Jednak nie ma to jak pc i point & clickWink2

Grafika komiksowa się nie starzeje, Pixel Art niby nie, ale łatwiej przeciętnego człowieka przekonać do tego, że np. The Whispered World jest na czasie niż Gemini Rue:) Powie, że to stara gra, wiele osób mi tak powiedziało, a szkoda, bo wiem, że są fanami dobrych fabuł(zwrot akcji w końcówce zrobił na mnie wrażenie:)) i nie wiedzą co tracą.

Pixel Art nie zestarzał się sam w sobie jako sztuka, jednak przy obecnych grach wygląda na nieco niedzisiejszą grafikę:)
Edytowane przez mari185 dnia 21.06.2012 19:38
 
Przejdź do forum: