Zobacz temat


Kto tu jest? 1 Gości
Jak oceniasz The Legend of Crystal Valley?
1 1 0%[0 głosów]
2 2 50%[1 głos]
3 3 0%[0 głosów]
4 4 50%[1 głos]
5 5 0%[0 głosów]
Głosów ogółem : 2
 Drukuj temat
The Legend of Crystal Valley
Evillady
Zainstalowanie i uruchomienie tej gry odkładałam w czasie od nie pamiętam jak dawna. Przyczyny były dwie: brak czasu na granie w ogóle i mocno niepochlebna recenzja na AZ w szczególe. Jak już czas i ochotę na granie miałam, (a te dwa czynniki ostatnio trafiają mi się razem niezwykle rzadko), to wolałam uruchomić grę, która przynajmniej zapowiadała się na dobrą niż taką, o której większość pisze, że jest kiepska. Dzisiaj z uwagi na fakt, że zamieszki w Wawie unieruchomiły mnie w domu i zmusiły do rezygnacji z koncertu, postanowiłam TLoCV zainstalować i zmierzyć się z tym tytułem. I co? I kolejny raz przekonałam się jak niesamowicie obiektywną rzeczą jest recenzja. Zaskoczenie prawie w pełni pozytywne. Prawie, bo w jednym z opinią recenzenta się zgadzam. Grafika jest tak przepotwornie brzydka i pokraczna w swej brzydocie, że na początku dosłownie odrzuca od komputera. Grałam na najwyższych ustawieniach i efekt był trak dramatyczny, że nawet nie miałam odwagi sprawdzić, jak ta gra wygląda w niskich detalach. Grafika, animacja, modele postaci, tekstury, efekty wszystko jest po prostu dra-ma-ty-czne. I dowodzi po raz kolejny, że jeśli nie ma się sztabu wysokiej klasy specjalistów od 3D, to powinno się zostać przy sprawdzonym 2D. Tyle narzekania. Poza tym wrażenia jak najbardziej pozytywne. Świetna historia - mocno przypominająca mi TLJ, używanie magii, super klimat i fantastyczna oprawa muzyczna, ale to przy tego typu produkcjach, nie dziwi. Czymś trzeba nadrobić braki wynikające z budżetowości w końcu. Gierke przechodzi się z marszu, co zajmuje jakieś 4.5 godziny. Zagadki nie są absolutnie żadnym wyzwaniem i głównie opierają się na schemacie coś za coś (choć łamigłówki też występują). O dziwo jednak mimo że nie zacięłam się ani razu i mimo tej schematyczności zupełnie mnie to nie drażniło. Gra ma swój urok, który jakoś tłumaczy tę prostotę. Gdybym miała coś wytknąć to na upartego znowu przyczepiłabym się do zakończenia. Słodko-gorzkie i mnie osobiście rozczarowało. Mogłabym je usprawiedliwić tylko gdyby gra była tworzona z myślą o kontynuacji, a tak... W każdym razie, jeśli ktoś ma zbędne 4-5 godzin czasu, z którym nie bardzo wie, co zrobić, a jednocześnie nie ma siły, ani ochoty na jakieś wielkie wyzwania intelektualna, to jest gra dla niego. Moim zdaniem 4/5 za klimat, grywalność, fabułę i muzykę.
Ostatnio ukończyłam: Black Mirror III.
Teraz gram: Riven: A Sequel to Myst.
 
Przejdź do forum: