Zobacz temat


Kto tu jest? 1 Gości
 Drukuj temat
Książki Stephena Kinga
crouschynca
Szalony Kapeluszniku, jeśli nie uda Ci się dostać w księgarni pewnych książek Kinga, warto popytać w bibliotekach. Wiele książek tego autora można właśnie tam wypożyczyć, przynajmniej w moim mieście (przypuszczam, że u Ciebie będzie więc podobnie). "To" znalazłam kiedyś właśnie w bibliotece. A tak w ogóle widziałeś może kiedyś film na podstawie tej powieści? Ja w dzieciństwie podejrzałam kawałek i potem się bałam.Ups Tak na marginesie dodam, że czekam na nową ekranizację w reżyserii Cary'ego Fukunagi.

Co do ekranizacji "Lśnienia", warto obejrzeć inną wersję - miniserial z 1997 r. (http://www.filmwe...1997-34327).

Jeśli chodzi o powieść "Cujo", miałam przyjemność ją przeczytać i nie zawiodłam się. Autorowi udało się tak poprowadzić fabułę, że współczułam owemu psu. Zaczął zabijać z powodu wścieklizny.

Z nowszych książek Kinga, polecam natomiast "Rękę Mistrza". Na początku w sumie niewiele się działo, ale im dalej, tym bardziej się rozkręca. Muszę przyznać, że w paru momentach miałam ciarki na plecach.Grin
 
Madzius888
A mi się Cujo bardzo podobał głównie z tego powodu, o którym pisze Crouschynca - zaczynamy nieświadomie współczuć pieskowi, który terroryzuje mieszkańców. To jest zaskakujące.

Przeczytałam też Pod kopułą w zeszłe lato i o ile zachwycona jestem treścią, tym, jak powoli rozkręca się fabułą, a jak mimo to jest ciekawie i 900stron czyta się bardzo szybko, to zakończenie było słabe i po prostu mnie zawiodło.

Obejrzałam obie wersje Lśnienia (wreszcie!) i obie mi się podobają, bo każda jest inna. W wersji Kubricka chodziło o spójny film zamknięty w te 1,5-2h i raczej o klimat, natomiast miniserial był odwzorowaniem książki, tutaj obsada dla Wendy i Danny'ego jest o wiele lepsza, Danny w Lśnieniu denerwował mnie niezmiernie.
Gram w: Law&Order
Ostatnio ukończyłam: The Dream Machine
 
crouschynca
Również czytałam "Pod kopułą" i podzielam opinię Madzius. Mamy mocne uderzenie w postaci pojawienia się tytułowej kopuły, potem akcja rozkręca się powoli, ale wciąga. Za to zakończenie jakby z innej bajki. Może autorowi po prostu zabrakło pomysłu na finał i poszedł na łatwiznę. Niemniej jednak powieść uznaję za udaną jako całość.
 
Przejdź do forum: