Zobacz temat


Kto tu jest? 1 Gości
 Drukuj temat
Dziecięce harce ;) .
Evillady
Bo to muszą być stare drzwi, ciężki klucz i duży kawałek papieru. Wiem, bo testowałam. Jeśli klucz jest ciężki, to się nie odbije od podłoża, ale idealnie prosto też nie upadnie więc papier musi być duży. No a pod drzwiami szpara naturalnie, której w nowym budownictwie nie uświadczycie.

Co do banana i poślizgu też testowałam. Musi być odpowiedni podłoże, odpowiednia skórka (już trochę wyślizgana) i odpowiednie buty. Albo raczej to wszystko powinno być nieodpowiednie skoro poślizgowe. Wtedy można wywinąć orła, że aż miło!

I nie mówcie mi, że tylko ja przeprowadzałam takie doświadczenia w dzieciństwie Wow
Ostatnio ukończyłam: Black Mirror III.
Teraz gram: Riven: A Sequel to Myst.
 
kamiko
Ale masz hobby, Evillady XD
 
Przemo
Evillady napisał/a:
I nie mówcie mi, że tylko ja przeprowadzałam takie doświadczenia w dzieciństwie Wow


No więc, ja wolałem moczyć zabawki w gotującej się smole i podpalać włosy lalkom. Smile2
 
Evillady
Tam zaraz hobby. Zwykła dziecięca ciekawość i wyobraźnia. Strasznie nudne dzieciństwo musieliście mieć Grin Chociaż po przeczytaniu posta Przema, wycofuję to, co powiedziałam...
Edytowane przez Evillady dnia 07.12.2009 14:43
Ostatnio ukończyłam: Black Mirror III.
Teraz gram: Riven: A Sequel to Myst.
 
mendosa
Ja natomiast uwielbiałem chować się - w szafie, lub na szafie. Strasznie tym rozwścieczałem rodzinę, zwłaszcza kuzynkę, moją rówieśniczkę, która dostawała szału - w martwej ciszy, nagle drzwi szafy zaczynały skrzypieć ... albo wysoko pod sufitem rozlegał się diaboliczny śmiech małego PtRM Grin .
Edytowane przez mendosa dnia 07.12.2009 14:48
mendosa=The Real Mendosa=Pablo the Real Mendosa=PtRM

10.01.2010 - wracam do Swojego Wymiaru, ponieważ nigdy nie popierałem i nie będę popierał żadnej formy indoktrynacji.
 
Evillady
Heh to ja już wiem skąd twórcy The Lost Crown wzięli pomysł na patent z szafą Grin
Ostatnio ukończyłam: Black Mirror III.
Teraz gram: Riven: A Sequel to Myst.
 
Madzius888
Grin
Ja natomiast byłam kameleonem jak byłam mała. Zawsze wygrywałam w chowanego, bo chowałam się w widoczne miejsca, ale zamaskowana Sweet

Poza tym biłam się z wszystkimi xD
Radio nagrywałam z bratem na starym magnetofonie.
Chodziłam po drzewach.
I - nie słyszałam o tym, żeby ktoś miał takie hobby: rysowałam twarze kobiet w zeszycie i dopasowywałam im.. kosmetyki z Avonu - miałam mnóstwo kredek odpowiadających szminkom, podkładom, cieniom... Sweet Sweet

Ale co trza powiedzieć, to trza - malować się i innych umiem i bardzo lubię (kosmetykami, nie kredkami.. Lol )
Edytowane przez Madzius888 dnia 07.12.2009 15:21
Gram w: Law&Order
Ostatnio ukończyłam: The Dream Machine
 
Zajawkarz
Madzius888 napisał/a:

I - nie słyszałam o tym, żeby ktoś miał takie hobby: rysowałam twarze kobiet w zeszycie i dopasowywałam im.. kosmetyki z Avonu - miałam mnóstwo kredek odpowiadających szminkom, podkładom, cieniom... Sweet Sweet

hahaha ha
www.info-newsy.pl/reklama/750x100-konkurs.jpg
Strona konkursu: tutaj!
Dwa serwisy informacyjne na 1-stronie: Info-Newsy.pl
 
kamiko
E, to ja miałam nudne...
Pisałam bajki w zeszycie
 
SilverMoon666
Hmm co ja lubiłam robić..jak każde dziecko wygłupiać się.Najśmieszniejsza była bitwa na chwasty ogólnie dużo by tu mówić.

No i jeszcze obcinanie lalkom włosów,malowanie ich(ehh kiedyś mama kupiła mi baby born za 300 zł pobawiłam się 2 dni).Chodzenie tam gdzie nie potrzeba,byłam u koleżanki potem z taką moją przyjaciółką byłą normalnie siadłyśmy sobie na ich huśtawce Bubu ,lub jakieś opuszczone domy,budowanie domków z krzeseł i koców (nie mogłobyć ani jednej dziurki).
Edytowane przez SilverMoon666 dnia 07.12.2009 22:43
Zapraszamy do naszego Częstochowskiego Bractwa LARP-u!

Forum:
www.bractwo-larpu...


Nasz pierwszy filmik z LARP-a
http://www.youtub...JSJxvAqPs4
 
Evillady
Ja bawiłam się w chowanego po piwnicach. Chłopaki kontra dziewczyny. Oczywiście dziewczyny się chowają, chłopaki szukają. Złapana nieszczęśniczka musiała szczęśliwcowi, który ją dopadł dać buziaka Grin

Poza tym urządzaliśmy też bitwy na kamienie. Raz takim dostałam, bo podniosłam głowę w niewłaściwym momencie. Myślałam, że mama zemdleje, jak mnie zobaczyła Lol2

Naturalnie były regularne bitwy i zimna wojna pomiędzy naszymi "starymi" blokami, a blokami "nowymi". Jak zaczęli budowac place zabaw, to regularnie, w nocy znikały z niego wszystkie części ruchomie i były transportowane do "nowych" bloków, bo plac zabaw był u nas. No to organizowaliśmy odsiecz, odbijaliśmy naszą własność, a następnej nocy zabawa się powtarzała Grin

Aaaa mieliśmy też przedsiębiorstwo pogrzebowe. Wynajdywaliśmy wszystkie zdechlaki i urządzaliśmy im regularne pogrzeby z konduktem pogrzebowym wokół bloku, mową pożegnalną, krzyżem, kurchanem, etc.

Bawiliśmy się też w "rób-to-co-ja" w wersji rowerowej. Na początku orszaku jechał ktoś na rowerze i robił różne wygibasy, a reszta peletonu musiała za nim powtarzać. Zabawa mocno kontuzyjna Lol2

Ćwiczyliśmy godzinami akrobacje na trzepaku, graliśmy w gumy, hulahop, podchody, urządzaliśmy pokazy mody lalek barbie na tarasie szkoły, graliśmy w pomidora, masa tego była :)
Ostatnio ukończyłam: Black Mirror III.
Teraz gram: Riven: A Sequel to Myst.
 
SilverMoon666
Nom pamiętam jak sie cieszyłam jak zrobiłam fikołka do tyłu na trzepakuCyclop
Zapraszamy do naszego Częstochowskiego Bractwa LARP-u!

Forum:
www.bractwo-larpu...


Nasz pierwszy filmik z LARP-a
http://www.youtub...JSJxvAqPs4
 
Evillady
Ja się zawsze bałam robić akrobacje na tej górnej rurze. Miałam wizję tego, jak robię fikołka w tył i uderzam głową w dolną rurę Grin
Ostatnio ukończyłam: Black Mirror III.
Teraz gram: Riven: A Sequel to Myst.
 
SilverMoon666
Ja też...raz udało mi się do przodu i własnie pare razy do tyłu
Edytowane przez SilverMoon666 dnia 09.12.2009 14:02
Zapraszamy do naszego Częstochowskiego Bractwa LARP-u!

Forum:
www.bractwo-larpu...


Nasz pierwszy filmik z LARP-a
http://www.youtub...JSJxvAqPs4
 
Przejdź do forum: