Zobacz temat


Kto tu jest? 1 Gości
 Drukuj temat
Co nowego w świecie filmu...
Madzius888
mertruve napisał/a:
niewiadoma... wszechogarniająca niewiadoma.

Nothing just nothing, nothing, nothing, nothing, nothing, nothing..
Kto oglądał "Wakacje Jasia Fasoli" wie o co chodzi Grin
Gram w: Law&Order
Ostatnio ukończyłam: The Dream Machine
 
pawcio
Przegląd filmów mertuve, że nic dodać, nic ująć :)
Bruce lepszy? To Evana już nawet nie tknę...

A skoro się w Ameryce nie podobała głupkowata komedia, to znaczy, ze nie jest aż tak dobrasmiley

No ja mam podobne zdanie, ale jednak Evana spróbuję, na prawdę mam nadzieję, że jednak coś z tego wyjdzie :)
Co do drugiego postu, to raz że fakt, że na trailerze wygląda świetnie, a co do cytatu, to że w USA się nie wybrali tłumnie na komedię, to wcale nie znaczy że jest zła, jakby była super głupia, to by poszły 'tłumy'. A może jednak jest mądrzejsza niż się wydaje?
Shrek mocno przereklamowany i się srogo zawiodłem.

W środę się wypowiem, bo na niego idę :)
Tak być może istotnie było, ale tylko dla niektórych - inni byli filmem zachwyceni. Jak to u Lyncha. Z resztą średnia na FW 9,5 przy kilkuset ilości głosów

Co do pierwszej części wypowiedzi, to racja, u Lyncha zawsze jest tak, że część jest zachwycona, a część nie za bardzo. Ale ocena na fw jest trochę zawyżona - z tego co pamiętam, to sporo głosów było zanim film się pojawił na dobrą sprawę w Polsce i miał kinową premierę na świecie...
Czyli odwrotnie od większości - Diuna uchodzi za jego najgorszy film wśród jego fanów, ale mnie tam się podobała smiley

Mi się Diuna właśnie nie podobała... Ale to dlatego że nie lubię kosmicznych klimatów, a obejrzałem ją tylko dlatego że Lynch ją tworzył Grin
O Przeczuciu też słyszałem że nie za dobre, ale to tylko słyszałem, sam się wkrótce może przekonam.
A z tego co ciekawego w sierpniu przy wymienianiu zapomniałem o chyba najważniejszym - Simpsonach Grin Premiera 3 sierpnia, podchodziłem do noch z początku sceptycznie, ale kto wie, może coś z tego wyjdzie Grin
 
mertruve
Co do Evana to chodziło mi bardziej o:
Skoro nawet Amerykanie na to nie poszli to musi być naprawdę złe. Amerykanie nie chodzą z dwóch powodów do kina: coś jest totalną kichą, albo coś jest zbyt ambitne.
Evan na ambitny film nie wygląda. Amerykanie ogólnie przełkną wszystko... więc skoro to słabo zarabia, to znaczy, że jest źleWink2Choć znam kilka filmów, które w USA nie przeszły, a były świetne. Ale to raczej kino bardziej treściwe i ambitneWink2 Ewentualnie niedoceniane potencjały;P
 
AleX Under
Parę godzin temu obejrzałem Inland Empire.

I był to póki co najlepszy film, jaki w życiu oglądałem!
"Nie pytaj się, co moderator może zrobić dla ciebie, tylko o to, co ty możesz zrobić dla moderatora".
 
mertruve
Jest to zachęcająca opinia. Trzeba będzie się skusić:)
 
AleX Under
Szkoda tylko, że większość innych widzów jej nie podziela Sad
"Nie pytaj się, co moderator może zrobić dla ciebie, tylko o to, co ty możesz zrobić dla moderatora".
 
mertruve
Bo Lynch to kontrowersyjny reżyser. Jego filmy nie mają pisanego scenariusza, opowieść powstaje w głowie i podczas kręcenia. Przez to czasami - a nawet często - są momenty nudne. Do Lyncha nowego trzeba mieć wytrwałość. Co innego kiedyś... nie zawsze tak kręcił.
 
AleX Under
To jego pierwszy "improwizowany" film - wcześniejsze powstawały od razu z gotowym scenariuszem. Widać to i należę do tych, którym efekt końcowy się nieprzeciętnie podoba, i nie wmawiam sobie tego tylko dlatego, że to film Lyncha. Po prostu oglądając byłem w nieustannej euforii, hipnozie, czułem, jakby film po prostu przeniknął do sali z ekranu, a widok polskich twarzy znanych mi wcześniej z innych filmów tylko ten efekt wzmocnił.
"Nie pytaj się, co moderator może zrobić dla ciebie, tylko o to, co ty możesz zrobić dla moderatora".
 
mertruve
Ja to rozumiem i mówię, że mnie to zachęca. Próbuję tylko wytłumaczyć niechęć innych:)
 
pawcio
Niechęć innych może też wynikać z tego, że jego filmy ciężko sobie samemu poukładać. Ale nie nazywał bym ludzi którym się nie podoba większością - na filmweb.pl ocenę ma całkiem przyzwoitą, chociaż od czasu premiery dość spadła... Ja się na pewno wybiorę na niego i napiszę co o nim myślę :)
 
wild_animal
Hmmm... przemknęła mi dziś na vivie zapowiedź filmu The Black Dahlia... ktoś coś może o tym bliżej słyszał, bo ja tam z nowościami raczej kiepsko a na to bym się wybrał :mrgreen:
 
pawcio
przemknęła mi dziś na vivie zapowiedź filmu The Black Dahlia... ktoś coś może o tym bliżej słyszał, bo ja tam z nowościami raczej kiepsko a na to bym się wybrał

Ja miałem (nie)przyjemność ten film obejrzeć... Też mi się po zapowiedzi wydał ciekawy w ogóle. Ale najważniejsza część - fabuła totalnie leży. Główny wątek - morderstwo Czarnej Dhalii - ginie wśród innych wątków i w efekcie mamy wrażenie jakby to był wątek poboczny... Niestety inny wątek nie przejmuje roli głównego i w efekcie mamy film w którym trudno powiedzieć o co tak na prawdę chodzi. Za to na plus można zaliczyć fajnie odtworzony klimat dawnych czasów :)

Co do Pottera, to ja się do jego ekranizacji zniechęciłem - zawsze są za bardzo okrojone, a słyszałem że ta to już w ogóle ma spore braki :/
 
Evillady
A ja byłam właśnie wczoraj na "Weronika postanawia umrzeć". Książka nie podobała mi się wcale, a wcale. Moim zdaniem najsłabsza z książek Coelho, za to film podobał mi się przeogromnie! Bardzo pięknie opowiedziana historia choć zakończenie cukierkowe, ale cóż, tak zostało wymyślone. Świetna muzyka! Panie do kina obowiązkowo. Panowie radzę omijać szerokim łukiem, bo to kino nie dla Was - o wartości życia, ulotności chwili i tym, co naprawdę ważne. Kobiece klimaty więc Wy idźcie na ten seans wyłącznie, jak Was Wasza lepsza połowa do tego zmusi. W przeciwnym razie się wynudzicie Wink2
Ostatnio ukończyłam: Black Mirror III.
Teraz gram: Riven: A Sequel to Myst.
 
Madzius888
A Ty tu znowu stereotypizujesz Evilku :no:
Nie lubię tej aktorki, ale film chętnie obejrzę, mimo, że cukierkowa nie jestem ;P

Od Coehlo odpycha mnie cała ta otoczka: och, jakie to cudne książki, och jakie dzieła sztuki, och jaka ja jestem inteligenta i oczytana, że znam taką literaturę. No i nie przeczytam. I Zmierzchu też nie obejrzę, bo po prostu mnie mdli na takie okoliczności.
Gram w: Law&Order
Ostatnio ukończyłam: The Dream Machine
 
Evillady
Rozumiem, bo ja to samo mam z Potterem, nie ruszę nawet kijem! Ale Coelho zaczęłam czytać, jeszcze zanim ten cały boom na niego nastał więc tak mi zostało Wink2
Ostatnio ukończyłam: Black Mirror III.
Teraz gram: Riven: A Sequel to Myst.
 
Kami
Popieram Madzius co do Coelho, bo co prawda Alchemik mi się podobał to już Pielgrzym był... mądrością na siłę, a Jedenaście Minut tak bezdennie denne, że nie mogłam uwierzyć o czym ten facet pisze. Co za stek bzdur! Jaka kobieta jest taka durna i błąkająca się jak jagnię z przetrąconą nóżką? Strasznie tego nie lubię w książkach, że w większości bohaterki są taaakie zagubione i biedne i po prostu głupie. To już ja na początku książki wiem co powinna zrobić, a ta wpada na to dopiero na ostatnich stronach i the happy end. Bosz. A Coelho zachwycają się w Polsce dlatego, że jest świetnie przetłumaczony. Tłumacz przerósł autora. W innych krajach nie jest tak popularny.

Za to Zmierzchową sagę uwielbiam, bo jestem Vampire-friendly Sweet

Byłam w kinie na patetycznym polskim filmie o idiotycznej nazwie Miłość na Wybiegu. Nobla dla tego, kto wymyślał te trzy słowa, bo jak już miłość to nie na wybiegu, tylko na sesji zdjęciowej, albo na Maderze. Swoją drogą, czy to nie dziwne, że tyle rzeczy związanych z TVNem ma gdzieś wymienione słowo Madera? W każdym razie film (pomijając cukierkowe wstawki, idiotycznie karykatury postaci - och tak, Ty jesteś ta zła; i tym razem bohatera płci męskiej z przetrąconą nóżką) całkiem zabawny. Wyszłam w pozytywnym nastroju. Więc jak coś Was przygnębiło, nie macie ochoty na nic ambitnego i nie macie co zrobić z kasą, to polecam.
 
Madzius888
No i widzicie SuperBad Zasnęłam przy Potterze. Zupełnie do mnie nie przemawiają, to raczej dla dzieci i mimo, że w każdym z nas jest dziecko, to we mnie nie ma dziecko tego właśnie Potterowego typu ;D

Ja jestem Friendly dla poważnych Vampire jak Louis De Point Du Lac:)

Lubię Karolaka, więc też zamierzam obejrzeć :) Na głupokowatych momentach zamknę oczy Grin
Gram w: Law&Order
Ostatnio ukończyłam: The Dream Machine
 
Evillady
A ja ostatnio w TVN obejrzałam "Tylko mnie kochaj" zgrzytałam zębami przez cały film i zastanawiałam się, jak ten film mógł przyciągnąć do kin tyle ludzi i pobić jakiś tam rekord kasowy? Beznadziejny scenariusz, tragicznie opowiedziana fabuła, sztampa goni sztampę, dialogi tak sztuczne i naiwne, że aż mnie uszy bolały. Nie wspominając o tym, że po pierwszych trzech minutach odgadnęłąm całą intrygę. Ten film to masakra. Omijać szerokim łukiem!
Ostatnio ukończyłam: Black Mirror III.
Teraz gram: Riven: A Sequel to Myst.
 
Madzius888
Byłam na tym w kinie aaaaaaaaaaaaaaa.
I to chyba najbardziej zmarnowane pieniądze w moim życiu (potem oczywiście jest Blood TiesPfft). Sztuczny, głupi i nudny.
Po tym filmie znienawidziłam Zakościelnego, który w Kryminalnych był naprawdę fajnym chłopakiem.
Poznałam P. Grochowską, której głos bardzo lubię - jako Zoe.
Nie cierpię tej dziewczynki, nie cierpię roli Agnieszki Dygant... no dobra. Nikt mi się nie podobał Pfft
Gram w: Law&Order
Ostatnio ukończyłam: The Dream Machine
 
Evillady
A Karolak? Bo jego lubisz przecież. Poza tym jego rola, mimo że epizodyczna, to akurat całkiem sympatyczna.

Ja chcę jeszcze iść na Galerianki, Dzieci Ireny Sandlerowej i chyba jeszcze ze dwa polskie, które teraz wychodzą. Polskie generalnie zaliczam wszystkie. No chyba, że to kolejna komedia romantyczna to odpuszczam i czekam aż będzie w TV.
Ostatnio ukończyłam: Black Mirror III.
Teraz gram: Riven: A Sequel to Myst.
 
Przejdź do forum: