CSI: Kryminalne zagadki Las Vegas - recenzja

Dodane przez telipinus dnia 01.07.2009 16:56

Ta gra to pierwsza część słynnej i popularnej serii, opowiadającej o zmaganiach agentów biura kryminalistycznego z przestępcami grasującymi w mieście neonów, kasyn i niecnych uczynków. Emocje w rozwiązywaniu kolejnych spraw wzmaga oryginalna aura serialu Kryminalne Zagadki Las Vegas (CSI: Las Vegas), na kanwie którego oparty jest powyższy tytuł. W jaki sposób mógł on zostać przeniesiony w konwencję gry? Wykorzystano po prostu najciekawsze elementy i najmocniejsze atuty serialu, aby stworzyć niepowtarzalny klimat i osadzić w nim wciągającą fabułę.

Fabuła

Nasze zadanie polega na tym, aby jako pracownik laboratorium kryminalistycznego zanalizować dowody i skojarzyć fakty, zdarzenia i osoby, w celu ustalenia przebiegu i motywów zbrodni. Jest to być może żmudne i monotonne zadanie, lecz niezbędne w celu ujęcia przestępcy. Do rozwikłania będziemy mieli 5, na pozór odrębnych spraw, które w miarę upływu czasu nabiorą rumieńców, tak jak w serialu, wydarzenia zaś zaczną toczyć się własnym życiem. My zaś możemy brać udział w tym jakże ciekawym przedstawieniu rozwijającym się przed naszymi oczami. Napomknę tylko, że dla zakończenia ostatniej sprawy warto przejść całą grę… a nawet trzeba, ale więcej już nic nie ujawnię.
Do współpracy mamy przydzielonych:
- kapitana Brassa- do niego przychodzimy, kiedy potrzebny będzie nakaz rewizji czy przesłuchania;
- dr Robbinsa- w prosektorium o ofierze można dowiedzieć się od niego więcej niż sama ofiara mogłaby powiedzieć;
- Grega Sandersa- znawcę analizy dowodów, pomaga nam i dzieli się cennymi wskazówkami dotyczącymi przedmiotów, które przyniesiemy do laboratorium.

Interfejs

W terenie nasza praca będzie polegała na zbieraniu dowodów i przesłuchiwaniu podejrzanych. Jeśli chodzi o szukanie i kolekcjonowanie, to kursor cały czas będzie połyskiwał zielenią, kiedy tylko natrafi na coś wartego zwrócenia naszej uwagi [chyba, że wyłączysz tę opcję – Madzius]. Nasze zadanie w trakcie gry, to przede wszystkim zbieranie materiałów dowodowych i wiadomości na temat podejrzanych, które w aktach sprawy są podzielone na:
- środki
- motyw
- sposobność
- pozostałe informacje.
Kiedy już zdobędziemy dostatecznie mocne dowody obciążające danego podejrzanego, można poprosić kpt. Brassa (prosić zawsze można;)) o dokumenty niezbędne, aby zaprosić delikwenta do ‘pokoju zwierzeń’. Dialogi natomiast możemy prowadzić na wszystkie dostępne tematy i często musimy wracać w miejsca już odwiedzone, aby skonfrontować informacje pozyskane z analizy przedmiotów. Wtedy dopiero często okazuje się, że ktoś kłamał nam w żywe oczy lub mówił prawdę, ale niecałą. „Tylko dowody nie kłamią”, jak mawia Grissom.

Natomiast do zebrania dowodów musimy użyć odpowiednich narzędzi. Do dyspozycji mamy dwie ich grupy:

Narzędzia do wykrywania:
- szkło powiększające – powiększa dane miejsce;
- ninhydryna – ujawnia odciski palców na papierze;
- pędzel – proszek daktyloskopijny do wykrywania odcisków palców;
- lampka ze światłem UV – zwiększa widoczność śladów;
- sniffer – do pobierania próbek gazów i oparów;
- luminol – pomocny w wykrywaniu niewidocznych śladów krwi;
- kamera na podczerwień – odszukiwanie śladów ciepła.

Narzędzia do zbierania:
- wacik – pobieramy za pomocą niego próbki cieczy i DNA;
- rękawiczki – zbieramy za ich pomocą większe przedmioty;
- pęseta – służy do zbierania mniejszych dowodów (włókna, nitki, włosy);
- gips – do wykonywania odlewów;
- mikrosil – do sporządzania odlewów ran;
- taśma klejąca – do zdejmowania materiałów śladowych z ubrań/obiektów (np. odcisków opon).

Uważać należy w miejscach, w których kursor nie włącza poświaty i należy zastanowić się, gdzie można znaleźć ważny dowód i czym go pobrać. Kiedy już zbierzemy wszelkie potrzebne (i niepotrzebne) przedmioty z miejsca zbrodni i innych lokacji, wszystkie one segregują się w pasku ‘Dowody’, które pogrupowane są w:
- poszlaki/odciski – tu trafiają próbki DNA, cieczy i innych wacikowych znalezisk oraz wszelakie odciski palców, butów i opon;
- dokumenty – nazwa mówi wszystko - z tego miejsca możemy analizować zabezpieczone papierki;
- przedmioty – ‘worek’, w którym lądują wszelkie inne wartościowe rzeczy znalezione w trakcie dochodzenia.

Grafika

Graficznie gra spisuje się dobrze. Nie ma niezwykłych, olśniewających, bijących po oczach, fikuśnych wybryków technicznych, dzięki którym twórcy ukryliby niedoróbki fabularno-klimatyczne. Jeśli jesteście zwolennikami tła o stonowanej kolorystyce, ze świetnymi malowanymi lokacjami 2D i renderowanymi postaciami, to na pewno tutaj się wam spodoba. Najważniejsze jest, żeby najpierw ruszyć głową (i oczami). To drugie jak najbardziej się przyda, bowiem jest sporo rzeczy, które mogą umknąć przy powierzchownym przeszukiwaniu lokacji. W trakcie rozmowy zauważyć można, że postacie są nieco statyczne, poruszają nieraz tylko kończynami i ustami. Za to przedmioty i filmiki są nadzwyczaj elegancko wykonane.

Oprawa audio

Muzyka i dźwięki w serii CSI, a w tej części szczególnie, są na bardzo wysokim poziomie. Zwłaszcza rewelacyjnie zachowany jest kryminalny charakter gry. Nagrania poszczególnych odgłosów są naturalne i dość dobrze wkomponowane. Z muzyką spotkamy się w menu głównym, w trakcie wybierania spraw i oglądania obrazków oraz w trakcie gry (w prosektorium, u kpt. Brassa i w laboratorium). Słowem, wszędzie tam, gdzie panuje spokój i powaga, muzyka doskonale oddaje tę atmosferę...jak już wspomniałem.

Polonizacja

Jedynym poważnym mankamentem, jaki zaobserwowałem, jest tłumaczenie, a zwłaszcza problem z napisami (tzw. subtitles). Szczególnie niedopracowana jest synchronizacja. Napisy zmieniają się za szybko i nie ma czasami okazji przeczytać, co ktoś mówi. Dlatego też gracze nie znający angielskiego muszą po prostu trochę się pospieszyć, jeśli chcą wiedzieć, co i jak.

Słowo na zakończenie chciałoby się dać obszerne, ale nadszedł czas, by recenzent krótko i bezpośrednio wskazał, czy jest to gra warta polecenia, czy nie. Otóż żyjemy w czasach, kiedy światło dzienne ujrzały już cztery części CSI: Las Vegas w różnych odsłonach. Ci, którzy chociaż chwilę w którąś z nich grali, zapewne mają wyrobione zdanie na temat tej serii, a ja mogę z satysfakcją stwierdzić, że recenzowana gra… nie odbiega od pozostałych. Fakt, jest ich poprzedniczką i graficznie stoi trochę niżej, lecz klimat, fabuła, jak i dźwiękowa oprawa serii, brały początek właśnie z tej części - a z kolei ona - bezpośrednio z serialu. Dlatego też najlepszą rekomendacją będzie wspomnienie o tym, że gra posiada niesamowity nastrój każdego z odcinków CSI. Może i nie znajdziemy w niej egzaminu na zakończenie śledztwa, ‘ulepszonej’ grafiki 3D z mobilnym laboratorium, perfekcyjnego tłumaczenia, zsynchronizowanych napisów i innych gadżeciarskich dodatków, lecz dostaniemy to, za co kochamy przygodówki, czyli… świetną grę w klimacie znanym wielu przygodówkowiczom.

Ocena oceną...obiektywnie grę zaliczam na 7, lecz z faktu, że lubię ten system rozgrywki i klimat serialu, pozwoliłem sobie dodać 0,5 pkt.

7,5 PLUSY:
Fabuła + Klimat serialu + Możliwość umieszczania dowodów w komputerze i pod mikroskopem (daje wrażenie pracy w laboratorium)
MINUSY:
Krótka - Małe lokacje - Synchronizacja napisów - Grafika (dla tych, którzy bardziej wolą wizualne rewelacje od intelektualnej rozgrywki)

autor: telipinus

   

Komentarze


Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
   

Dodaj komentarz


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?