Blair Witch: Rustin Parr (mniej przygodowa) (Qler)

Dodane przez Adventure-Zone dnia 09.04.2006 22:56

Każdy człowiek ma coś w sobie z masochisty i nie chodzi mi tu o samookaleczenie, lecz o wywoływanie w sobie uczucia lęku i niepewności. Taką możliwość dają nam książki, filmy, gry, które umożliwiają w sposób kontrolowany poczuć się strasznie. (cytat ten jest w całości mojego autorstwa :P) Rządowa agencja Spookhouse (ang. nawiedzony dom) od początku swej działalności zajmuje się badaniem zjawisk nadprzyrodzonych, które mogą zagrażać ludzkiej egzystencji. Twoje komputerowe ego nazywa się doktor Elspeth (jest to płeć żeńska). Właśnie dostała rozkaz zbadania tajemniczej śmierci siedmiorga dzieci w miejscowości Burkitsville. Po krótkim treningu i pogawędce ze starym znajomkiem z Nocturne'a - Strangerem, przyszedł czas na spakowanie manatków i opuszczenie Nawiedzonego Domu :). Pierwsze wrażenia po przyjeździe do Burkitsville są delikatnie mówiąc mało przyjemne. Stare wyludnione domostwa, wszechogarniający mrok tworzą atmosferę niepokoju, co dodatkowo potęguje dźwięk i genialna oprawa muzyczna. Czułem się tu strasznie zanim na muszce mojego karabinu pojawił się pierwszy zombie. Gra ma świetny scenariusz, czuć klimę filmu - słowem, jest bardzo strasznie. Jednakże czym będziemy się tu zajmować? Otóż jakiś czas temu pustelnik Rustin Parr dokonał zabójstwa wspomnianych wyżej siedmiorga dzieci, po czym "pochwalił" się zbrodnią na forum miasteczka, czyli w tutejszym sklepie. Kiedy skazany zeznawał przed sądem mamrotał coś o duchu starej kobiety, który nawiedzał go każdej nocy. Dodał również, ze jakoby duch ten opętał go i popchnął do popełnienia tego czynu. Na zaostrzenie apetytu powiem, iż przewodniczący rady sędziowskiej zniknął w tajemniczych okolicznościach (co się z nim stało dowiecie się podczas gry). Wg mnie najbardziej wstrząsający jest początek, gdy podczas pierwszej nocy w miejscowym hotelu Elspeth nawiedza widmo. Nie zastanawiając się długo bierzemy w dłoń, a raczej w dłonie, cały nas sprzęt i ruszamy w pogoń za tym czymś. Co dziwne nagle z okien okolicznych zabudowań zaczynają wyskakiwać mieszkańcy miasteczka i rzucają się nam do gardła niczym zombie z Resident Evil. Po kilkunastu celnych strzałach wszyscy leżą już martwi - wtedy to okazuje się, że to był tylko senny koszmar. Warto nadmienić, iż BW, to w większym stopniu przygodówka niż gra akcji, strzelanie moim zdaniem jest tutaj dodatkiem i miłym uzupełnieniem do właściwej gry. Naszym głównym celem jest rozwiązywanie zagadek, gadanie ze świadkami i analizowanie dowodów. Chociaż od premiery BW dzielą nas 2 lata, gra praktycznie się nie zestarzała i - co najważniejsze - nadal straszy, bo przecież tu w końcu o to chodzi. Tła gry są utrzymane w ciemnej tonacji, wszystko jest ponure, a brąz i zgniła zieleń to kolory dominujące. Postacie w grze są ładnie przedstawione, choć w porównaniu z najnowszymi produkcjami wyglądają troszkę kanciasto. Ogólnie grafika jest spox, tylko ta nieruchoma kamera może czasem dezorientować, szczególnie w czasie wędrówki po lesie. Po założeniu noktowizora, który szczególnie się przydaje w ciemnych miejscach, BW możemy obserwować w trybie fpp, co niestety wiąże się z słabą jakością obrazu, jednakże takie rozwiązanie dość fajnie wygląda. Aha, jako ciekawostkę dodam, iż engine gry pochodzi z Nocturne i, co ważne, nie przeszedł nawet małej modyfikacji! Polonizacja gry jest w sumie dobra, co nie znaczy, że doskonała. W grze spolszczone są tylko napisy, co jest wg mnie najlepszym rozwiązaniem. Czasem zdarzy się, że dana linijka tekstu nie jest wcale przetłumaczona, co osobom kompletnie z Anglika niekumatych może sprawić problemy. Jednakże takie wpadki zdarzały się dość rzadko. Kończąc powiem, że BW jest grą naprawdę godną polecenia. Ludzie z CDA zagwarantowali nam dobrą zabawę z bardzo klimatyczną grą. Jest tu strasznie, groźnie i niepewnie, a licho wie co w lesie się czai :). Metryczka Tytuł: Blair Witch Project vol. 1 Gatunek: Przygodówka z elementami akcji.; Spolszczenie: dobre (PLAY-IT); Wymagania: Pentium 200, 64 mb ram 4mb karta graficzna; Największa zaleta: fajne zagadki, można przesłuchiwać nagrania taśm, KLIMAT!; Największa wada: czasem wnerwiające ustawienie kamery; Posłowie: jeśli masz słabe serce nawet nie uruchamiaj instalacji gry ;) ; Ocena: 9+/10 Autor: Qler

AZ25
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?