Zegarmistrz - The Watchmaker (zapowiedź) (Elrond)

Dodane przez drozda dnia 17.04.2006 01:13

Nie wiem skąd to się wzięło, ale mam zamiłowanie do starych zamczysk. Właściwie to do ruin a nie zamczysk, pociąga mnie ten średniowieczny klimat, przepełniony rycerzami, podziemiami i beczkami wina :))) Włoska firma Trecision Net, całkiem niedawno uchyliła rąbek tajemnicy związanej z jej najnowszą produkcją jaką jest The Watchmaker. Do tej pory ta grupa skonstruowała takie gry jak: Alien Virus i Nightlong. Gry bardzo dobre lecz już zapomniane. Jest to kolejna firma, która w ostatnim czasie pracuje nad klasyczną przygodówką. Wystarczy wymienić takie zapowiadane tytuły jak: Myst III: Exile (niedawno wydane na zachodzie), Atlantis III (kto ją wyda w Polsce ??? CD-Projekt czy IM Group ???), Simon the Sorcerer 3D, Runeway: A Road Adventure, Mystery of the Druids, aby przekonać się, że temu gatunkowi gier do wymarcia jeszcze dużo brakuje. I właśnie ta ostatnia najbardziej kojarzy mi się z Watchmakerem. Jeżeli czytaliście moją zapowied? do MotD (AZ nr 7 - chyba :)) i przeczytacie dalej tą zapowied? to szybko ujrzycie mnóstwo podobieństw. Fabuła gry jest ciekawa lecz nie najwyższych lotów. Wszystko zaczyna się w nocy około godziny drugiej, gdy nasz główny bohater Darrel Boone smacznie śpi śniąc o ładnej blondyneczce ;)). Ten błogi sen przerywa koszmarny dzwonek telefonu. Po drugiej stronie słuchawki stoi, a właściwie siedzi :)) nijaki Peter Mc Green (Mc Wieśmaki są lepsze :))), prosi naszego bohatera aby ten jak najszybciej stawił się w biurze. Takim oto sposobem dostaliśmy zlecenie na kolejną detektywistyczną robotę. Naszym celem jest odnalezienie skradzionego artefaktu. Wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że za kradzieżą stoi grupa fanatyków religijnych, chcących zburzyć porządek świata. Powiedziano Ci także, że miejsce ich bytowania to austriacki średniowieczny zamek, który stał się oficjalnie siedzibą organizacji zajmującą się badaniami energetyki. Zapomniałbym o najważniejszym, na całą akcję masz 24 godziny - a jak mu się zachce siusiu ;)) Jak się zapewne domyślasz zostaniesz przeniesiony do owego zamku aby rozwiązać owianą mgłą, tajemniczą zagadkę. Jednak w tych działaniach nie pozostaniesz samemu sobie. Pomoże Ci w tym całkiem, całkiem Victoria Conroy. Jest to kobieta, która ma wszystko na swoim miejscu, brakuje jej tylko doświadczenia w branży detektywistycznej. Początkowo Darrel niezbyt przyja?nie odnosi się do Victori. Jest w stosunku do niej zimny jak Sylvester Stalone w Rambo. Jednak wraz z kolejnymi coraz trudniejszymi do rozwiązania problemami nasz bohater musi zaufać naszej bohaterce. W takich oto trudnych sytuacjach rodzi się między nimi przyja?ń. Podobno związki zbudowane na silnych przeżyciach emocjonalnych nie są trwałe, ale zobaczymy :)))). Interfejs gry jest dosyć prosty w obsłudze jak to w klasycznych przygodówkach bywa, czyli mamy do czynienia z systemem "point & click". Można także sterować klawiaturą, co podobno jest nawet lepszym rozwiązaniem niż niezastąpioną mychą. Sterować będziemy Darrelem i Victorią, przechodząc między obiema postaciami, kiedy tylko zapragniemy lub kiedy będzie trzeba :). Watchmaker jest robiony na silniczku 3D (co to jest chyba nie muszę tłumaczyć :)). Grafa przedstawia się całkiem dobrze ale na kolana nie powala. Jest ona po prostu standardowa. Na szczególną uwagę jednak zasługuje stworzenie austriackiego zamku. Cała konstrukcja architektoniczna jest rewelacyjna. Zamek jest powypełniany dziesiątkami pokoi i ukrytymi przejściami. Z zewnątrz prezentuje się on wspaniale i myślę, że autorzy odnieśli ogromny sukces tak szczegółowo odzwierciedlając średniowieczną budowlę. Interesująco przedstawia się możliwość przejścia w tryb pierwszej osoby. Jest to nadzwyczaj pomocny dodatek, a nawet niezbędny do przejścia gry. Dzięki tej funkcji możemy dokładnie obejrzeć dany przedmiot niezbędny do rozwiązania jakiejś zagadki. Muzyka niczym się nie wyróżnia (tak słyszałem, to nie jest moja własna opinia!). Pasuje do owianej tajemnicą zagadki i wielkiej przygody, ale po dłuższym słuchaniu się nudzi. Na szczęście jest możliwość jej wyłączenia (trudno żeby było inaczej). Producentem Watchmakera jest Topware, co będzie zobaczymy. Jak będzie jednak droższe lub gorzej spolszczone (qrde, żeby w ogóle było) od Mystery of the Druids to prędko na mym biurku się nie znajdzie. Ciężko będzie jej się wybić wśród takich tytułów jak powyżej zapowiadałem, jednak przy dobrym zrealizowaniu może znajdzie ludzi, którzy docenią tą grę. Na koniec dodam, że "Zegarmistrz" pojawi się na rynku w pa?dzierniku lub grudniu, może będzie co robić w długie zimowe wieczory. Autor: Elrond

AZ10
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?