Sherlock Holmes The Case of the Silver Earring (demo-test) (drozda)

Dodane przez drozda dnia 17.04.2006 00:01

Dosłownie parę godzin temu skończyłem zasysać długo wyczekiwane (bo długo się ściągało ;) – to w końcu 334MB) demko kolejnej części przygód najsłynniejszego detektywa. Mowa tutaj oczywiście o przygodach Sherlocka Holmesa, którego krokami kierować będziemy w nowej produkcji z pod szyldu zielonej ropuchy (Frogwares). Gra nosi tytuł Sherlock Holmes The Case of the Silver Earring i przynależy do gier najbardziej nas interesujących, czyli do przygodówek (lub gier fabularnych – jak woli mawiać EGM, przy okazji pozdrawiam!- oczywiście jeżeli to czytasz ;). Demo którym mam zamiar się właśnie zająć ukazało się dosłownie przed paroma dniami (a u mnie jest teraz 5 sierpnia co oznacza, że zostały mi już „tylko” dwa miesiące wakacji :). Fabuły nie mam zamiaru opisywać kolejny raz, gdyż zrobiłem to już w zapowiedzi tejże gry zamieszczonej ok. miesiąc temu w AZ-etce więc zastosuję trik raczej rzadko, albo w ogóle nie stosowany. Poniżej dokonam autocytatu, czyli zacytuję sam siebie :) : Fabuła przedstawia się w sposób następujący. Sherlock Holmes wraz z Doktorem Watsonem zostali zaproszeni na przyjęcie zorganizowane przez Sir Melvyna Bromsbyego w Sherringford Hall. Powodem zorganizowania przyjęcia jest powrót do Anglii długo niewidzianej córki Sir Bromsbyego – Lavinii. W czasie przyjęcia niespodziewanie ginie Sir Melvyn, co dziwniejsze mimo że dzieje się to na oczach ludzi zapełniających całą salę balową nikt nie jest w stanie wskazać zabójcy. Jedynym śladem jest czerwona plama znajdująca się niedaleko serca ofiary. Nie czekając na policję Holmes postanawia działać i mimo paniki wśród zgromadzonych gości zatrzymuje on wszystkich w Sherringford Hall i nie czekając na przybycie policji zaczyna poszukiwania mordercy... W demie jesteśmy świadkami właśnie tych wydarzeń, gdyż udostępniony nam został początek gry. Naszym zadaniem będzie szukanie śladów zostawionych przez mordercę, przesłuchiwanie wszystkich napotykanych osób i to właściwie wszystko. Choć wcale tego nie jest tak mało jakby mogło się z początku wydawać. Przedmiotów jakie będziemy musieli znaleźć jest naprawdę dużo, do tego są one bardzo dobrze poukrywane i często ciężko je znaleźć. Dla niektórych może być to odrobinę uciążliwe, ale mi nie sprawiało to większych trudności (z jednym wyjątkiem :). Rozgrywka sprowadziła się ostatecznie do tego, że chodziłem z pomieszczenia do pomieszczenia rozmawiałem z wszystkimi na wszystkie dostępne tematy i przeszukiwałem kawałek po kawałku cały teren. I te dwie czynności stanowią istotę gry (jeszcze należy dodać Quiz, ale o tym później). Właściwie to nie znalazłem tutaj żadnej typowej dla przygodówek zagadki. Całe kombinowanie sprowadzało się do tego czym mam zbadać napotkany przedmiot/miejsce, tzn. czy mam użyć lupy (co jest najczęściej powtarzaną czynnością) czy może zwijanej miary. Przy czym gdy robiłem coś nie tak, nic się złego nie działo, wystarczyło spróbować następnej kombinacji i po kłopocie. No ale są to w końcu przygody Sherlocka Holmesa, więc nie można się chyba było spodziewać czegoś więcej niż zwykłe prowadzenie śledztwa, prawda? No ale dosyć o tym, pora napisać parę słów o oprawie tej gierki. A jest o czym pisać, gdyż stoi ona na wysokim poziomie. Trójwymiarowe postacie bardzo ładnie współgrają z dwuwymiarowymi tłami. Ogólnie grafika jest bardzo ładna i dopracowana. Zadbano o takie detale jak zsynchronizowanie ruchu ust z wypowiadanymi słowami (oczywiście w wersji angielskiej ładnie to wygląda – boję się myśleć co będzie jeżeli tę grę będzie chciała wydać Cenega – a uraz mam po tym co zrobili z Westernerem), realistycznie poruszające się postacie itp. Tła są szczegółowe i takie pomieszczenia jak palarnia papierosów, czy pokój Lavinii sprawiają bardzo pozytywne wrażenie. Animacje stworzone w oparciu o technologię BinkVideo są zrealizowane w bardzo efektowny sposób. Są one dopracowane i ogląda się je z przyjemnością, nie myśląc którym klawiszem dałoby się je przewinąć. Symfoniczna muzyka towarzysząca nam podczas gry również stoi na bardzo dobrym poziomie, nie przeszkadza ona podczas gry i nawet do głowy mi nie przyszło aby ją wyciszyć. Tak jak w każdej grze typu point&click sterujemy za pomocą myszki. Cały interfejs jest bardzo prosty i intuicyjny, a kto grał w Podróż do wnętrza Ziemi (Journey to the Center of the Earth) będzie się czuł jak w domu, gdyż panowie z Frogwares przenieśli do Sherlocka interfejs właśnie z tego tytułu, wprowadzając w nim tylko kosmetyczne zmiany. W demie dane mi było porozmawiać z 20 postaciami. Z niektórymi oczywiście dało się porozmawiać nieco dłużej, a z częścią tylko chwilkę (np. ciężko rozmawia się z kimś kto jest pijany :). Wszystkie rozmowy, niektóre zebrane materiały (kartki z notatkami, bilety, mapy itp.) zostają umieszczone w swego rodzaju wielofunkcyjnym notatniku (zastąpił on komputer z Podróży do wnętrza Ziemi). Właściwe nic nie napisałem jeszcze o bohaterze, a raczej bohaterach gry. Prowadzić bowiem będziemy nie tylko postać Sherlocka Holmesa, ale również jego nieodłącznego towarzysza Watsona. W demie każdy z nich znajdował się w innej części rezydencji, tzn. Sherlock szukał wskazówek i poszlak wewnątrz rezydencji, a Watson przesłuchiwał świadków i przeszukiwał teren na zewnątrz rezydencji. W każdej chwili z poziomu notatnika można się było przełączyć z jednej postaci na drugą. I dopiero gdy wszystko zostało należycie przeszukane i przebadane obaj panowie mogli udać się do siedziby na Baker Street w celu przeanalizowania zebranych materiałów. Na miejscu za pomocą zebranych w biblioteczce książek Watson znalazł informację o części znalezionych przedmiotów, a Sherlock bawił się w małego chemika (mieszanie różnych substancji, sprawdzanie palności, rozpuszczalności znalezionych przedmiotów i analiza pod mikroskopem). To wszystko było nawet przyjemne. Po tym nastąpił wcześniej wspomniany quiz dotyczący misji. Sprawił mi on trochę kłopotów, gdyż składał się on z 7 pytań, w których trzeba było oprócz odpowiedzenia tak/nie poprzeć naszą decyzję wybraną rozmową z którąś z postaci (przypomnę było ich 20...) a także czasami oprócz tego wskazanie przedmiotu związanego z pytaniem. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że nie dowiemy się czy odpowiedzieliśmy prawidłowo jeżeli nie odpowiemy prawidłowo na siedem pytań skonstruowanych w w/w sposób. I dlatego nie wiadomo w którym pytaniu popełniliśmy błąd i to trochę drażni, choć w polskiej wersji (a mam nadzieję, że się pojawi) ten problem będzie zniwelowany gdyż zniknie bariera językowa, która jednak czasami daje się we znaki. A co do języka to wspomnę jeszcze tylko, że głosy podkładane przez aktorów są po prostu wspaniałe. Od razu czuć klimat starej Anglii (ten akcent!). Widzę, że jak na demo test to wyszło tego dosyć dużo, więc już kończę bo pewnie was zamęczyłem :) Jeszcze tylko polecam zagranie w to demo, gdyż mimo paru drobnych niedociągnięć bardzo mi się spodobało. A sądzę, że niedługo powinno się ono pojawić na cd w CDA, a pełna wersja już tuż tuż... Autor: drozda

AZ49
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?