Shade: Wrath of Angels (test - drugie demo ver.101) (drozda)

Dodane przez drozda dnia 17.04.2006 00:01

Shade: Wrath of Angels to gra, która w naszym kraju pojawi się pod nazwą Shade: Gniew Aniołów. Jest to produkt Cenegi i dlatego też u nas rozprowadzi ją jej polski oddział. Do chwili gdy piszę te słowa ukazały się już dwa dema tej gry. Jako, że pierwsze jakoś umknęło mojej uwadze, tekst ten poświęcę drugiemu zamieszczonemu w sieci demu. Aby ułatwić sobie zadanie zacytuję na początku opinię polskiego wydawcy o Shade: „to mroczny trójwymiarowy horror, opracowany z wykorzystaniem najnowszych technologii w dziedzinie grafiki trójwymiarowej. Bogatą, intrygującą fabułę uzupełniają nagłe zwroty akcji, niesamowite potwory i niezwykle dopracowany świat.” Oczywiście jak przy tego typu opiniach bywa część z nich jest trochę podkolorowana, choć nie wszystkie mogę zweryfikować na podstawie dema. Jednak zaczynając od początku: demo zajmuje 85MB i udostępnia nam dwa etapy z gry (Burning Town oraz Temple of Seth) i tutotrial. Na początku nauczymy się jak należy się poruszać w grze. A jako, że jest ona wykonana w konwencji TPP nie powinno nam to sprawić najmniejszych trudności. Tutotrial jest jednocześnie snem głównego bohatera. Pierwszy dostępny etap rozgrywa się w średniowiecznym mieście prawdopodobnie pogrążonym w zarazie. Od razu wygląd i klimat tego miejsca nasunął mi skojarzenie z pierwszym demem Painkillera, w którym mieliśmy do czynienia również z takim miejscem. Po przejściu tego etapu dane będzie nam zwiedzić lokację w stylu starożytnego Egiptu. Teraz powoli zacznę weryfikować zacytowaną wyżej opinię polskiego wydawcy. Co do pierwszego stwierdzenia („trójwymiarowy horror”) to niestety nie do końca się mogę zgodzić. Trójwymiarowy owszem, ale horror? Przez całe demo praktycznie nie było momentu żebym się przestraszył! Gra przypomina trochę Tomb Raidera, oprócz walki z potworami naszym zadaniem jest również dosyć często skakanie i wspinanie się po różnego rodzaju platformach itp. Idziemy dalej. Kolejne stwierdzenie („opracowany z wykorzystaniem najnowszych technologii w dziedzinie grafiki trójwymiarowej”) tym razem pokrywa się wg mnie z rzeczywistością. Grafika jest bardzo ładna i wykonana z dbałością o najmniejsze szczegóły. Lokacje wypełnione są przez wiele różnych przedmiotów, są one zróżnicowane i naprawdę ładnie wyglądają. Różnego rodzaju efekty takie jak ogień, cienie, woda, świetlista broń itp. wyglądają bardzo dobrze. Zresztą popatrzcie na obrazki, które jednak nie do końca oddają szczegółowość grafiki. Stało się tak, gdyż - nie wiem czemu ale - są one bardziej mroczne niż sama gra. A przy okazji w plikach powinno znajdować się parę fajnych tapet i artworków ściągniętych ze strony gry (www.shade-game.com). Co do zawiłości fabuły i postaci głównego bohatera to demo niestety nie daje za dokładnych odpowiedzi. Wiadomo, że główny bohater przybył do miasta na listowną prośbę swojego brata. Na miejscu miasto okazuje się opuszczone i nawiedzone przez potwory. Podczas poszukiwań swojego brata nasz bohater będzie musiał współpracować z dziwną eteryczną postacią, której cele nie do końca są jasne. O głównym bohaterze można również powiedzieć to, że jest bardzo wysportowany i zręczny. Skakanie, pływanie, zwisanie wyłącznie na palcach nad przepaścią itp. to dla niego pestka. Ale nie to jest najciekawsze. W dowolnej chwili w czasie gry za pomocą klawisza R możemy przemienić się w demona! Jak wiadomo jest on o wiele potężniejszy od człowieka, dlatego często przydaje się ta możliwość przemiany. I to nie tylko w walce, ale również w momentach gdy nasz bohater okazuje się za słaby np. nie da rady przesunąć kilku skrzyń blokujących przejście. Na temat potworów można powiedzieć nieco więcej. Na swojej drodze spotkamy znanych już z innych gier przeciwników takich jak: uzbrojeni w różną broń (łuki, miecze jednoręczne i dwuręczne, pałki, morgenszterny, topory, halabardy itp.) średniowieczni wojacy, żywe trupy czyli zombie, jakichś tajemniczych magów, czy też nawet zakutych w pełne płytowe zbroje rycerzy. Te potworki zobaczymy w pierwszym etapie, natomiast w drugim spotkamy mumie (również uzdolnione magicznie), kościotrupy przypominające egipskie posągi (tzn. z głowami różnych zwierząt) itp. Do walki z nimi używać będziemy wielu rodzajów broni, począwszy od tych do walki w zwarciu: świetlisty miecz oraz wszystkie inne bronie odebrane przeciwnikom, które wymieniłem wyżej, do tego bronie dystansowe takie jak pistolet (!) oraz kusza. Ta ostatnia chyba jest bronią najskuteczniejszą (przynajmniej w demie) nawet mimo długiego czasu przeładowywania. Walka każdą bronią wygląda nieco inaczej, przy czym zrealizowana została ona bardzo dobrze. Różnego rodzaju zamachy, wymachy i ciosy wyglądają bardzo dobrze. W interesujący sposób rozwiązano kwestię odzyskiwania zdrowia. Czasami na swojej drodze napotkamy błyszczące na podłodze małe owory. Wbijając w nie nasz świetlisty miecz odnawiamy energię życiową. Takie miejsca mają oczywiście ograniczony zapas leczącej mocy. Co do efektów dźwiękowych oraz muzyki nie mam zastrzeżeń, stoją one na wysokim poziomie. Ciekawie został zrealizowany system zapisywania stanu gry. W niektórych miejscach znaleźć możemy małe okrągłe podesty z unoszącą się nad nimi niebieską mgiełką. Po wejściu w nią pojawia się jakby odlew naszej postaci i napis głoszący że gra została zapisana. Jeżeli chcielibyśmy zrobić nowy save w tym samym miejscu to wystarczy taką odlaną postać potraktować np. z miecza dzięki czemu miejsce się zwolni :) Wymagania dema to: minimalne – procek 700MHz, 128MB RAM, karta grafiki 32MB RAM, natomiast zalecane to – procek 2GHz, 512MB RAM oraz karta graficzna 256MB RAM. Podsumowując w demo grało mi się przyjemnie, choć mimo zapewnień twórców nie jest to żaden horror tylko gra w stylu Tomb Raidera, w której istotą gry jest walka oraz typowo zręcznościowe zadania. Autor: drozda

AZ49
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?