Leisure Suit Larry - Magna Cum Laude (demo-test wersji niemieckiej) (drozda)

Dodane przez drozda dnia 16.04.2006 23:52

Na ósmą odsłonę przygód nieudolnego podrywacza czekałem z niemałymi obawami. Czy aby trójwymiarowa grafika i nowi twórcy (Al Lowe nie brał udziału przy jej tworzeniu...) nie popsują ukochanej przez fanów przygodówek serii? Po zapoznaniu się z niemieckim demem muszę z przykrością stwierdzić, że tak się stało :( Jednak nie uprzedzając faktów zacznę od początku. Demo, które ukazało się jako pierwsze (i kiedy to piszę jest jedynym) zostało zrealizowane w języku niemieckim i zajmuje 191MB. Po jego zainstalowaniu i po ustawieniu opcji nam odpowiadających znajdziemy się w menu. Trzeba przyznać, że w dość oryginalnym menu, tzn. z powodu jego tła. Zresztą zajrzyjcie do galerii... Gdy klikniemy na Neues Spiel rozpocznie się gra. Jednak zanim przejmiemy kontrolę nad Larrym Lovagem (nawiasem mówiąc jest to siostrzeniec Larrego Laffera) dane nam będzie obejrzeć krótką animację przedstawiającą nierealny sen głównego bohatera. Po animacji rozpoczyna się gra, a dokładniej przejdziemy do jednej z licznych umieszczonych w grze mini gierek zręcznościowych. Ta pierwsza polega na tym iż na dole ekranu znajduje się małe okno, po którym za pomocą plemnika poruszamy się w górę bądź w dół. Sterujemy jego ruchami za pomocą strzałek kierunkowych, a naszym celem jest zbieranie dobrych (oznaczonych na zielono) ikonek poruszających się (zawsze w lewo) po tym ekranie. W tle widzimy Larrego stojącego obok swojego „celu” Sally Mae Beauregard – blondwłosej przedstawicielki płci pięknej. Larry dzwoni przez telefon i w zależności od zbieranych ikonek w różny sposób prowadzi rozmowę. Tzn. gdy zbieramy zielone ikonki to nasza rozmowa zaczyna interesować dziewczynę, natomiast gdy zbierać będziemy czerwone ikonki (których oczywiście jest o wiele więcej niż zielonych) Sally się do nas zniechęci. Wskaźnik zainteresowania znajduje się po lewej stronie ekranu i ma on kształt serca, naszym zadaniem jest „wypełnienie go” po brzegi co jednocześnie oznacza wygraną. Jest to jak już wspomniałem wyżej jedna z wielu dostępnych w grze mini gierek. Wszystkie mają charakter zręcznościowy, czyli nie taki do jakiego przyzwyczaiły nas poprzednie odsłony Larrego. Oprócz w/w gierki trafimy w demie również na mini gierkę, w której się tańczy. Polega ona na tym iż w odpowiednim momencie należy przycisnąć jeden z klawiszy kierunkowych lub lewy przycisk myszy. Jeszcze inna mini gierka polega na rozrzucaniu gazet pośród studentów. Rozgrywa się ona na małej planszy podzielonej na cztery rzędy, którymi powoli zbliżają się koledzy Larrego. Naszym zadaniem jest bieganie w górę lub w dół, rzucanie gazet z jednego ze stołów (jeden na rząd) oraz wyłapywanie (można biegać między rzędami) odrzucanych czasami w postaci papierowych samolocików gazet. W tej gierce mamy trzy „życia”, a stracić je możemy w kilku wypadkach: wtedy gdy rzucimy gazetę i akurat nikogo w rządku nie będzie, czyli gazeta dotrze do lewego ekranu, wtedy gdy papierowy samolocik doleci do stołu z gazetami lub gdy którykolwiek ze studentów dotrze do stolików. Jest to chyba najtrudniejsza dostępna w demie mini gierka. Jak pewnie zauważyliście grafika jest w pełni trójwymiarowa, dlatego też zmieniło się całkowicie sterowanie. Odbywa się ono nie jak wcześniej za pomocą myszki, ale za pośrednictwem klawiatury uzupełnianej przez mysz (do rozglądania się). Grafika niestety poziomem przypomina gry robione kilka lat temu, jest ona mało szczegółowa i za bardzo wg mnie kanciasta. Jedynymi poruszającymi się po planszy elementami, oprócz postaci są porozrzucane gdzieniegdzie szklane butelki, które po kilkukrotnym uderzeniu roztrzaskują się. Co do postaci to oprócz wspomnianej już Sally w demie nie spotkamy już praktycznie nikogo z kim można by pogadać. Co prawda jest tam kilku studentów nie ruszających się przez całe demo ze swoich miejsc, ale z nimi można wymienić co najwyżej jedno zdanie. Do pozwiedzania również nie mamy za wiele przestrzeni, gdyż ograniczeni jesteśmy do jednego piętra jakiegoś budynku, prawdopodobnie akademika. Wszystkie drzwi są pozamykane (nawet do pokoju Larrego nie mamy klucza!) co jest odrobinę frustrujące. Więc nasza rozgrywka ogranicza się ostatecznie do tych trzech mini gierek oraz do odnalezienia kilku monet ukrytych w niektórych miejscach. Jak wspomniałem na początku gra mnie nie zachwyciła. Oprócz wspomnianych już rzeczy które mi się nie spodobały wymienić należałoby również kilka innych. Np. zachowanie Larrego: nie podoba mi się jego bezustanne wypuszczanie gazów, a dzieje się to zawsze wtedy gdy klikniemy lewym przyciskiem myszy i akurat w tym momencie nasz wzrok nie jest skierowany na żaden z przedmiotów (radio, plakat na ścianie, jakieś drzwi itp.). Nie podoba mi się również brak jakichkolwiek zagadek logicznych, co zrobiło z przygodówki typową zręcznościówkę. Co do warstwy humorystycznej to mimo, że niewiele mogłem zrozumieć z powodu bariery językowej, to jednak obserwując zachowanie Larrego myślę, że również ten aspekt odbiegać będzie od poprzedniczek i to niestety na niekorzyść nowego tytułu. Również wymagania sprzętowe są trochę zaskakujące. Minimalne to procek z 800MHz, 128MB pamięci RAM oraz karta grafiki wyposażona w 32MB RAM oraz obsługująca DirectX9.0b. Natomiast zalecana konfiguracja sprzętowa to procesor 1,5GHz (najlepiej PentiumIV lub AMD AthlonXP), 256MB RAM oraz karta graficzna z 128MB pamięci. Wg mnie wymagania nie przekładają się zupełnie na to co możemy zobaczyć na ekranie... Co prawda kilka zalet można by na pewno znaleźć, np. muzyka i dźwięki nie są takie straszne, ale jako całość demo mnie zniechęciło do dalszej rozgrywki. Krótko mówiąc zawiodłem się na nowym Larrym i dlatego na pewno daruję sobie jego zakup. Ciężko mi również polecić tę grę, no chyba że jesteś kimś kto do tej pory nie miał styczności z serią i dzięki temu się na niej nie zawiedziesz. Reszcie nie polecam :( Autor: drozda

AZ49
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?