Fahrenheit (demo-test) (Eggz Eye)

Dodane przez drozda dnia 16.04.2006 23:45

Czy opłaca się pisać demo-testy gier? Czy nie lepiej napisać od razu recenzję? Bo przecież przeważnie demo gry jest wypuszczane do internetu na krótko przed premierą. A więc można by było poczekać, aż wyjdzie pełna wersja i wtedy zabrać się za granie i napisanie dobrej recenzji. Tak również można zrobić w kwestii Fahrenheita. Ale ja tak nie zrobiłem. A dlaczego? Ponieważ lubię się przekonać do gry już w wersji demonstracyjnej. W wielu przypadkach wersja demo jest przeważnie skaszaniona do bólu. To znaczy nie do końca skaszaniona, ale przecież to nie to samo co pełna wersja. To chyba bardzo logiczne. Jest zdecydowanie za krótka. Ma w sobie przeważnie jeden poziom z gry. No ale przecież nie miałoby sensu wydawać pełnej wersji gry w internecie zupełnie za darmo. Dlatego są wersje demo. Dlaczego taki nietypowy wstęp? Ponieważ demo Fahrenheita jest dowodem na to, że opłaca się wydawać w ogóle wersje demonstracyjne. Demo Fahrenheita jest genialne. Napisałem wcześniej, że lubię się przekonać do gry grając w wersję demonstracyjną. Do tej gry przekonałem się w 100%! Już chciałbym mieć pełną wersję, jednak na razie brak mi funduszy. Wiadomo, jestem na utrzymaniu mamusi i tatusia.:D Ale mniejsza o to. W tym demo- teście najważniejszy jest FAHRENHEIT. Zaraz spróbuję opisać troszeczkę tą genialną grę. Wiadomo, że nie opiszę jej w 100%, to przecież tylko demo. Ale jakie demo!!! Warto zagrać choćby w tą wersję! Zaczyna się jak zwykle. Filmikami z twórcami gry. Atari, znana firma wydająca gierki na całym świecie. Quantic Dreams, już mniej, ale po tej grze to się zmieni. Póżniej jest menu. Utrzymane raczej w stonowanych barwach. Ale w końcu gra jest przeznaczona dla raczej pełnoletnich odbiorców. Tu nie zobaczymy różowych barw. A dlaczego? Ponieważ twórcy stworzyli świetny thiller psychologiczny. Więcej o tym nie będę opowiadał, ponieważ demo zawiera tylko trochę fabuły. A właściwie sam wstęp. No właśnie to może zacznę od... opcji menu. Jest ich kilka, ale ja zająłem się tylko jednym. Zająłem się tylko przyciskiem: Start demo. Nie wchodziłem nawet w opcję gry. A to dlatego, że gra przy pierwszym uruchamianiu sama sprawdza moc naszego PC-ta i ustawia grafikę na poziomie dostosowanym do naszego sprzętu. Pierwszy plus. A więc wybrałem od razu Start demo. No i czekał mnie pierwszy filmik. Byłem bardzo ciekawy co zaserwują mi twórcy gry, aczkolwiek nie spodziewałem się czegoś oszałamiającego. I czegoś takiego nie doświadczyłem. Powitał mnie scenarzysta i reżyser gry. Niejaki David Cage. Opowiedział trochę o grze w bardzo ciekawym miejscu jak na thiller. W barze zwanym Doc's Diner. Zaczyna się niezbyt oszałamiająco, ale ciekawie. David opowiada nam trochę o grze. Właściwie to ględzi niesamowicie. Ale objaśnia reguły gry. Mówi, że za chwilę coś się stanie... No i przenosi nas do... No właściwie to nie wiem gdzie. Siedzi sobie jakiś gościu i coś gada. No to pozwólcie, że przeniosę się już do głównej lokacji w grze. A mianowicie Doc's Diner. Ludzie po prostu sobie siedzą i popijają gorącą kawkę. Na dworzu strasznie przycina śnieg. To chyba jakaś zima stulecia. Akcja dzieje się w toalecie wspomnianego baru. Jakiś człowiek najspokojniej w świecie załatwia potrzeby fizjologiczne. No a w jednej z kabin siedzi inny człowiek. Kamera koncetruję się na nim. Trzyma w ręcę zakrwawiony nóż. Nagle wychodzi z kabiny i zabija tego drugiego kilkoma ciosami noża. Sądząc z migawek pokazywanych w tej scenie jest to raczej rytualne morderstwo. Nagle morderca wstaje i mówi dziwne słowa. Co się stało? Co ja zrobiłem? Jakby w ogóle nie wiedział co zrobił. Okazuje się, że to jedna z głównych postaci w grze. Niejaki Lucas Kane. I teraz gra zostaje oddana w Twoje ręce graczu. Fabuła jest zatem bardzo mocna i krwawa. I bardzo dobrze. Dawno nie było gier z taką fabułą. Z tak dobrą fabułą. Scenarzyści się popisali. Teraz mniejsza o to. Teraz to my musimy pomóc temu panu, albo... nie. Możemy najzwyczajniej w świecie poczekać, aż przyjdzie policjant. To nie jest zwykła gra przygodowa. To jest genialna gra przygodowa. Właściwie możemy zrobić co chcemy. Gra ma kilka zakończeń ( tak wywnioskowałem, ale to jest raczej pewne) i możemy zrobić dosłownie wszystko. W demie także możemy wybrać co chemy zrobić. Ale to oddaje już do waszej inicjatywy. A więc ja już zrobiłem co chciałem. Teraz czas na was. A więc możemy pozostawmy kwestię wyboru akcji, która zmienia fabułę w spokoju i zajmijmy się kwestiami wizualnymi. Wpierw grafiką. Jest na pewno klimatyczna. Jest na pewno bardzo dobra. Jest na pewno... Dobra, może przejdźmy do dźwięku, bo grafikę można opisywać tylko w superlatywach. Dźwięk zresztą też. Muzyka jest dobrze oddana realiom gry. Czyli jest bardzo mroczna. Lektorzy również się spisali na piątkę z plusem. Nie ma momentów ( jak na razie wiem, że tylko w demie) w których chłop gada głosem baby. W tej grze tego nie uświadczymy. A więc za fabułę, grafikę i dźwięk trzy duże plusy. Czas przejść do sterowania. Powiem od razu, że po raz kolejny nie jest to zwykła przygodówka. W grze nie ma sterowania point&click. I od razu się nie załamujcie, ponieważ sterowanie jest i tak bardzo dobre. W grze sterujemy i klawiaturą i myszką. Sterując klawiaturą chodzimy, a sterując myszką wybieramy akcję. Zdarzają się również momenty, w których trzeba się wykazać refleksem. Trzeba szybko naciskać góra dwa przyciski i to nie równocześnie, a więc nie jest to trudne. Sterowanie zasługuje jak i reszta dema na duży plus. Gra jest genialna. Opisałem już chyba wszystko co trzeba, a więc przejdźmy do podsumowania. Gra jest super. Można ( mówię tu o demie i mówię to kolejny raz!!!) zrobić wszystko w tej sytuacji co została nam oddana w wersji demonstracyjnej oczywiście. No i zachęcam do kupna pełnej wersji gry już teraz, ponieważ przekonałem się do niej już w wersji demonstracyjnej. Napisałem na początku, że w menu zainteresowałem się tylko jednym przyciskiem. To był błąd. W demie ( po raz kolejny okazało się, że to nie jest zwykłe demo) są jeszcze dwa bardzo ciekawe filmy. Jeden ukazuje akcję z gry. I po tym filmiku można zobaczyć, że na akcję w tej grze nie będziemy narzekać. A drugi pokazuje proces tworzenia gry. Fajne walki na tym filmiku są muszę rzec. O jasna cholera, ( jako, że gra jest tylko dla dorosłych, pozwolę sobie na trochę przekleństw) zapomniałem, że w grze jest bardzo ciekawy pasek. Zaraz się pewnie wszyscy spytacie jaki znowu pasek. A bardzo ciekawy, bo pokazujący w jakim stanie psychicznym jest nasza postać. Wygląda to trochę jak w grze The Sims, ale jest zupełnie inne. Podobieństwo jest tylko wizualne. Nasza postać może być np. zestresowana, może mieć depresję. Na te czynnki działają negatywne działania i wydarzenia w grze. Na sam początek gry nasza postać jest zdepresowana. Oczywiście, jeżeli zrobimy coś pozytywnego to naszej postaci od razu poprawia się humor. Według mnie jest to bardzo ciekawe rozwiązanie. Takiego w przygodówkach jeszcze nie było. To jest niezwykłe. No i to by było na tyle. Może na koniec napiszę kolejny raz to samo: TA GRA JEST NIEZWYKŁA, A DEMO RÓWNIEŻ DO ZWYKŁYCH NIE NALEŻY!!! Finito. Autor: Eggz Eye

AZ61
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?